O to, że ludzie są świadomi cen, istnienia tańszych sposobów nabycia jestem pewien - nawet jak nie znają sklepów, to raczej o allegro wiedzą, a tam też sporo sklepów działa. Jeżeli miałbym kupować jedną książkę, to przesyłka to 10 zł. do ceny książki, więc pewnie i tak bym lepiej wyszedł na plusie niż zamawiając. Jeżeli chodzi o tańsze przesyłki jak paczkomat, RUCH, to trzeba tam jeszcze pójść, a jak nie ma się blisko, to nie za bardzo chce się iść, jeżeli trzeba iść na drugi koniec miasta, albo podjechać samochodem, czy autobusem.