Może nie do dyskusji, ale taka obserwacja "dla potomnych", w roku 2024 cena 840 (?) stron czarno-białych w dwóch tomach komiksu dalekiego od mainstreamu:
Więc mam dobre wieści cena CE
260 zł za komplet
udało się wytargować 
... jest ceną zaskakująco niską (!).
Gdybym się z tym otwarcie nie zgodził to na pewno zraziłbym sobie niejedną osobę na forum, dlatego bardziej pod kątem obecnego "klimatu"... Ceny poszybowały, o czym już nieraz pisaliśmy, zestawię dwa w pewnym stopniu skrajne przykłady:
- 2017 rok, 480 stron w kolorze na raczej nietaniej licencji:
Daredevil: Nieustraszony, tom 1
83,90 zł (tyle zapłaciłem w Gildii, pewnie dało się taniej).
Pod 100 zł za komiks to niemało, ale względem zawartości i cen z początku wieku było korzystnie, bo np.:
- 2005 rok, 208 stron w kolorze, na jw. drogiej licencji:
Kingdom Come
90 zł (rabaty były małe, 10-20%...)
Wiem że CE od małego wydawnictwa (chociaż w jakiejś dyskusji wyszło, że od średniego), że mały nakład (znów: ewidentnie można polemizować), ale po drugiej stronie stoją koszty licencji, które, może byłbym zaskoczony, ale nie wyobrażam sobie żeby przekraczały te mainstreamowe (Marvel/DC itp.) i kolor (a raczej jego brak)...
Oczywiście że nikt nie każe kupować, że to już czysto kolekcjonerska zabawa, ale w 2024 roku stoimy na tym, że czarno-biały komiks kosztuje 260 zł (czy 240 zł z rabatami, jeśli będą) i jest to niespodziewanie niska cena...
Ponownie - raczej nie pod polemikę, bo co mi powiecie, że w 2024 roku taka cena za taki komiks to jak za darmo? Że skoro piszę pod tym kątem o cenie CE to muszę być "poza obiegiem", albo że krytykuję wydawcę? Z tym drugim nic z tych rzeczy, sam spodziewałem się ceny wyższej i jak zwykle w ogólności zadowolony jestem, że tak szeroka oferta się sprzedaje u nas... Ale nie zmienia to faktu, że zdecydowanie jestem "poza obiegiem"... Widzę Marvel w miękkiej w kolorze 360 stron za 80 zł, w twardej 500 stron za 140 zł (już po rabatach oczywiście)... Też drogo, ale że wydawane to znaczy że są i klienci, więc może jednak nie drogo?