Dochodzi jeszcze problem wprowadzania zmian w gotowym dziele, cenzurowania po latach niektórych treści, banowania niewygodnego kontentu, itd. Coś, przed czym tylko fizyczna kopia może uchronić.
Ale to przecież chodzi o to, żeby nadal móc kolekcjonować komiksy papierowe, które u nas są chyba coraz ciekawiej wydawane, ale czytać w takiej ilości jak do tej pory, albo lepiej.
Kupuję te nowe superhero od Marvela Xman, Venom, Hulk, Savage Avengers, wszystko w miękkich okładkach ze skrzydełkami, do czytania super wydanie. Więc kupuję, ale połowa idzie na rynek wtórny, druga połowa, no cóż, to nie są wydania kolekcjonerskie.
Nawet niektóre wydania kolekcjonerskie, jak Batman Knightfall, Epidemia, potem będą kolejne cegły, przecież to zajmie z pół metra na półce, chcę to przeczytać, ale nie czuję, że muszę to wszystko mieć w formie fizycznej.
Spójrzcie na takie kolekcje jak te od Hachette, przeczytałbym całego Conana, miałem 2 tomy, były ok, zapoznałem się i pchnąłem dalej. Ale trzymanie tego na półce, bez sensu, nigdy do tego bym nie wrócił, bo mam cały czas nowe komiksy do przeczytania, a nie jest to nic na tyle wybitnego, żeby trzymać w formie fizycznej całą półkę.