Autor Wątek: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.  (Przeczytany 443779 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline greg0

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2655 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 18:47:56 »
Ale przecież druga zmiana to zło.
Zrozum pan panią z okienka na poczcie, która też chce sobie pożyć.
najlepsza była by praca zdalna
paczkę wydać, obiad ugotować, wnuczęta przypilnować, pranie, zakupy, paczkę wydać, serial, fryzjer, kijki, zumba, paczkę wydać...  ;)
Ważne żeby narzekać...

Offline Alexandrus888

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2656 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 19:03:32 »
@starcek, przepisy ppoż zabraniają zawężać ciąg ewakuacyjny. A ja bym się rozłożył w załomie, tak że bym nie wchodził w część "chodną" tylko wykorzystał niszę.

Offline Rodrigues

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2657 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 19:30:38 »
@starcek, przepisy ppoż zabraniają zawężać ciąg ewakuacyjny. A ja bym się rozłożył w załomie, tak że bym nie wchodził w część "chodną" tylko wykorzystał niszę.

Czyli gdybyś zamówił bardzo niepopularny komiks jako użytkownik tego forum które jest podobno "małą częścią komiksowa" i paczka dotarłaby do tego pudła w niszy to byłaby "nisza w niszy w niszy w niszy"  :o Mindfuck  :D

nisza4
« Ostatnia zmiana: Śr, 26 Kwiecień 2023, 19:33:28 wysłana przez Rodrigues »
Z jakiego komiksu jest ten kadr? Edycja 19 - START 06.12.2025 o godzinie 20:00

Offline Moreroms

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2658 dnia: Śr, 26 Kwiecień 2023, 20:46:55 »
Ale przecież druga zmiana to zło. Sam się musze męczyć popołudniami to wiem. Na pierwszej zmianie rano, czas leci szybciej. Potem się ciągnie jak guma. Jakbym mógł sam z chęcią siedziałbym w urzędzie 8-16, wszystkie weekendy wolne. Ale wiele osób musi pracować do tej 22.00 lub dłużej i w soboty i 2 maja, kiedy inni się byczą. Zrozum pan panią z okienka na poczcie, która też chce sobie pożyć.
Tylko praca w fabryce czy magazynie na drugą zmianę nie wpływa zbytnio na twoją efektywność (możesz tak samo pracować rano jak i po południu). Natomiast otwarcie punktu który ma obsługiwać ludzi w godzinach popołudniowych może wpłynąć pozytywnie na efektywność - ludzie nie musieliby brać urlopu czy spieszyć się po pracy (i generując mega kolejkę w godzinach 15-17). Poza tym mniejszy a częstszy ruch mógłby wpłynąć pozytywnie na pracownika, bo uniknąłby wkur*u spowodowanego kumulacją zniecierpliwionych i zdenerwowanych klientów. I to nie tyczy się tylko urzędu pocztowego, ale wszystkich urzędów. U mnie urząd miejski jest otwarty od 7 do 15. Rano nie zdążę, bo muszę dojechać do pracy, po południu jeszcze pracuję - czyli aby cokolwiek załatwić muszę wziąć urlop.

Offline Spiff

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2659 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 08:55:04 »
Zrozum pan panią z okienka na poczcie, która też chce sobie pożyć.
Niedługo i tak wszystko będzie zdalne, cyfrowe, elektroniczne, automatyczne.
nie będzie kolejek, nie będzie pań z okienka, nie będzie okienka, nie będzie poczty, nie będzie niczego.  :D


- No i jesteśmy na bezludnej wyspie.
- Jaka tam ona bezludna! A ty, to pies?

Offline Popiel

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2660 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 09:21:07 »
 Zawsze zastanawiałem się, jak urzędnicy załatwiają sprawy w innych urzędach, skoro wszystkie otwarte są w tym samym czasie.

Offline badday

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2661 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 09:36:41 »
Zawsze zastanawiałem się, jak urzędnicy załatwiają sprawy w innych urzędach, skoro wszystkie otwarte są w tym samym czasie.
Tak jak nie-urzędnicy. Biorą urlop...

Offline xanar

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2662 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 09:43:14 »
Mi kiedyś baba ze skarbowego zadzwoniła po szesnastej i w trakcie rozmowy powiedziała, że jej nikt nie płaci za to, że ona dzwoni po szesnastej  ;D, oni tam tych urzędach to w jakiejś alternatywnej rzeczywistości żyją.
A jak jeszcze na tą pocztę chodziłem to tam te kolejki się robiły bo większość z tych ludzi w tych kolejkach to sobie jakieś rachuneczki opłacają.
Twój komiks jest lepszy niż mój

sum41

  • Gość
Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2663 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 10:27:36 »
Niech Egmont zacznie drukowac w Chinach bedzie taniej.

U nas ciagle sie wieszcze problemy z gospodark a w Chinach wzrost sprzedazy elektrykow do chorej na zielen europy 120%, paneli fotowotaicznych 56% i w tym samym czasie 1 mln spalinowek  (glownie dostawczaki) sprzedanych do Afryki i Ameryki Poludniowej. Nawet jak wrocimy do lasow i jaskin to w d..pe sobie mozemy wsadzic nasze poswiecenie dla planety...

Moja foiliarska czapeczka az mnie uwiera zeby zadac pytanie za kogo kase jest lobowana ta zielona transformacja... :)

Offline jotkwadrat

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2664 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 10:39:33 »
Podpowiem Ci.

Zaczyna się na "N" a kończy na "...ców".

Offline HugoL3

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2665 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 11:23:54 »
Podziwiam Was, że jeszcze korzystacie z usług Poczty Polskiej, ale wiadomo w każdym mieście to działa inaczej. Nawet jak nie otworzę drzwi kurierowi, to w promieniu 1 km mam 5 punktów DHL, DPD, GLS które paczkę przechowają przez dwie doby do czasu odbioru.
Moja placówka pocztowa ma coś na wzór paczkomatu, ale nie radzi sobie z okolicznościowymi menelami, którzy przesypiają tam każdą noc, więc praktycznie nie da się tego miejsca używać ze względu na zapach.
Ostatni raz na pocztę musiałem się fatygować gdy korespondowałem z sądem oraz z komornikiem. Masakra, debilizm do kwadratu. Sąd pyta mnie czy dłużnik spłacił swój dług i czeka na odpowiedź listowną. Nie dość, że za komornika trzeba było zapłacić, to za list do sądu też. Ale już go nie napisałem - milczenie jest złotem.

Offline death_bird

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2666 dnia: Cz, 27 Kwiecień 2023, 16:54:43 »
U nas ciagle sie wieszcze problemy z gospodark a w Chinach wzrost sprzedazy elektrykow do chorej na zielen europy 120%, paneli fotowotaicznych 56%

Niewykluczone, że przekazywane w walizkach pod stołem "euroyuany" działają cuda.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Takesh

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2667 dnia: Nd, 14 Maj 2023, 11:51:31 »
Poniżej analiza rynku amerykańskiego ze szczególnym uwzględnieniem dlaczego manga lepiej się sprzedaje niż reszta.

Jako punkt pierwszy to... cena za stronę. Dalej mamy m.in. łatwość wejścia w serię oraz dostępność w ogólnokrajowych księgarniach.

Już nie raz o tym pisaliśmy. Są to argumenty, które się powtarzają, ja je też popieram, ale jest też nasza krajowa specyfika. Dodam tylko, że duże zbiorcze i drogie wydania w mojej opinii są dla wybranych kolekcjonerów, a nie poszerzają rynek o nowych odbiorców.


https://www.cbr.com/japanese-manga-vs-american-comics-why-more-popular/

ukaszm84

  • Gość
Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2668 dnia: Nd, 14 Maj 2023, 11:58:51 »
Widziałem parokrotnie komentarze wyśmiewające "przelicznik za stronę", nie wiedzieć czemu. Może ze względu na niedokładne sformułowanie, bo de facto to nie jest przelicznik ceny za stronę, tylko ceny za ilość czasu spędzonego przy danej rozrywce. Dla kogoś, kto już siedzi w danym temacie może to nie być powód żeby po coś sięgnąć lub nie (choć ekstrapolując - nie sądzę żeby ktokolwiek zapłacił 1000 zł za 22 strony, pomijając motywy kolekcjonerskie), ale dla kogoś kto sporadycznie chce przeczytać jakiś komiks, jest to z pewnością argument dość istotny.

Online Castiglione

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #2669 dnia: Nd, 14 Maj 2023, 12:22:37 »
Widziałem parokrotnie komentarze wyśmiewające "przelicznik za stronę", nie wiedzieć czemu.
Dla mnie po prostu ilość stron nie jest wyznacznikiem niczego. 1000 zł prawdopodobnie nie dałbym za żaden komiks, ale dopóki nie rozmawiamy o jakichś chorych kwotach, to jeśli chcę poznać dany tytuł, nie ma dla mnie znaczenia, czy dam za niego 40, czy 50 zł. W sensie - jasne, wolałbym jednak dać 40, ale nie jest tak, że z tego powodu kupię coś innego, tylko dlatego, że cena za stronę wyjdzie niższa. Finalnie lepiej wydanymi pieniędzmi mogą się okazać właśnie te przeznaczone na tytuł, w którym strony wychodzą drożej.

To tak jakbym miał nie pójść do kina na film mający 1,5 h, bo bilet tyle samo kosztuje na taki, który ma 3 h - przede wszystkim dla mnie ważna jakość dzieła.