To inaczej. Widać że po sporym skoku w ilości tytułów który rozpoczyna się w okolicach 2013 (po pierwszych Avengers) widać zmniejszenie i spadek ilości tytułów po 2019, czyli po Avengers: Koniec gry w przypadku tytułów amerykańskich.
Europejskie takich wahań nie mają.
To było do takiego jednego, który twierdzi, że TK nie wydał sh bo nie lubi ale za to wydawał europejskie, których nikt nie chciał.
Zabawne jest to, że jak wyjmie się tytuły Egmontu to amerykańskie wypadają gorzej nawet od polskich. Nawet w
podsumowaniu wynika, że takie Hachette to zaledwie stanowi 7% (tyle co Mucha) w przypadku komiksów amerykańskich, wiadomo, że amerykańskie to nie sama superwłoszczyzna w Egmoncie, ale to jest bardzo znikomy procent w porównaniu do 55% jaki on posiada w tym sektorze rynkowym. Więc ta osoba albo jest leniwa, że nie sprawdza statystyk, albo nie ma zielonego pojęcia o rynku polskim, albo jedno i drugie, więc nie wiem po co próbuje naginać fakty. Pan Kołodziejczzak może nie lubić super bohaterów, ale jak widać lubi na nich zarabiać, a żeby to działo widać, że je wydaje.