Autor Wątek: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.  (Przeczytany 443370 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline Mruk

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1365 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 12:40:42 »
Ty byś chyba się pochorowali, gdybyś nie napisał półprawdy?  ::)

Strasznie męcząca jest dyskusja z tobą. Co z tego, że masz dużą wiedzą o komiksach i polskim komiksowie, skoro więcej energii wkładasz w dokopanie adwersarzowi niż w zagadnienia merytoryczne.

Nie ma sprzeczności pomiędzy:

"Polski wydawca proponuje cenę, nakład, format, rodzaj oprawy itp, zagraniczny się tylko zgadza albo nie, zazwyczaj nie narzuca. "

a

"są też licencje, które kosztują kwotę X i ona jest nienegocjowalna"

Różne są wydawnictwa sprzedające licencje i różne jest ich podejście. Pierwsze zdanie opisuje jeden model, drugie zdanie drugi. Oba funkcjonują. Pewnie jest też kilka innych. Według mnie pierwszy jest częstszy, ale jeśli zażądasz twardych danych które to potwierdzają, nie będę ich szukał.

To, że pisałem o jednym sposobie nie oznacza, że piszę półprawdy.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1366 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 13:50:47 »
To, że pisałem o jednym sposobie nie oznacza, że piszę półprawdy.
A wystarczyło, żebyś z uporem maniaka nie zarzucał mi na każdym kroku, że piszę bzdury  ::)
Przypomnę, zaczęło się od tego, że dołożyłeś swoje trzy grosze do absurdalnej koncepcji obniżania ceny komiksu poprzez jakąś piramidalne salto logiczne, polegające na ograniczeniu nakładu i zredukowaną do minimum dystrybucję (którą jakimś cudem utożsamiasz z marżą), co w efekcie miało przynieść „oszczędność” na licencji.
Wycinasz sobie jakieś fragmenty, sklejasz z nich pasujące do tezy „koncepcje” i przedstawiasz jako obowiązujące reguły.
Wybacz, ale niestety będę się czepiał (przepraszam, ale mam alergię na takie naginanie  :-\ )
Mimo wszystko, do siego!
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline chch

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1367 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 15:42:00 »
A wystarczyło, żebyś z uporem maniaka nie zarzucał mi na każdym kroku, że piszę bzdury  ::)
Przypomnę, zaczęło się od tego, że dołożyłeś swoje trzy grosze do absurdalnej koncepcji obniżania ceny komiksu poprzez jakąś piramidalne salto logiczne, polegające na ograniczeniu nakładu i zredukowaną do minimum dystrybucję (którą jakimś cudem utożsamiasz z marżą), co w efekcie miało przynieść „oszczędność” na licencji.
Wycinasz sobie jakieś fragmenty, sklejasz z nich pasujące do tezy „koncepcje” i przedstawiasz jako obowiązujące reguły.
Wybacz, ale niestety będę się czepiał (przepraszam, ale mam alergię na takie naginanie  :-\ )
Mimo wszystko, do siego!

Niesamowite. Czytam tę dyskusję i nie wiem skąd wziąłeś te teorie o obniżaniu nakładu, gdzie niby ktoś to napisał? Przecież od początku koalar,a  potem mruk, pisali, że skoro koszt licencji to procent od ceny okładkowej, to obniżenie ceny okładkowej, ale też rabatu, aby wydawca na obniżce ceny nie był stratny, spowoduje obniżenie kosztu licencji. Ponieważ hurtownie nie zgodzą się na dystrybucję towaru, jeśli nie dostaną standardowego upustu (ok. 50% jeśli dobrze pamiętam) a nie mogą takiego dostać, bo w naszym przykładzie cena poszła w dół ale też rabat, to wydawca musiałby ograniczyć dystrybucję do sklepów komiksowych i swojego własnego sklepu internetowego. To wszystko są oczywiście rozważania czysto teoretyczne, ale nie rozumiem dlaczego nie potrafisz przyznać się do błedu, tylko wmawiasz innym, że napisali coś, czego nie napisali... Zresztą, parę cytatów poniżej.

Od tego się zaczęło (pogrubienie moje):

Pewnie nie da się tej sytuacji odkręcić, bo jesteśmy przyzwyczajeni do rabatów. Ale niższa cena okładkowa ma pewną zaletę w sytuacji, gdy wydawca płaci licencjodawcy jakiś procent właśnie od ceny okładkowej. Gdyby była ona niższa, to polski wydawca płaciłby mniej licencjodawcy - może więc i komiks byłby tańszy. Czyli jeśli komiks ma okładkowe 100 zł (a my go kupimy po rabacie za 60 zł) i polski wydawca płaci 10% licencjodawcy, to płaci 10 zł. Przy cenie z minimalnym rabatem np. 70 zł (też go kupimy za 60 zł) również płaci 10%, ale jest to 7 zł. Więc 3 zł zostaje w kieszeni polskiego wydawcy. Może więc on jeszcze obniży cenę do okładkowej 68 zł, a może po prostu zarobi trochę więcej i będzie mu się lepiej wiodło (dokończy mniej rentowne serie, wyda coś ciekawego, ale przynoszącego mniejszy zysk; albo zwyczajnie więcej mu zostanie w kieszeni, na zdrowie). Takie niższe rabaty ma Studio Lain i Ongrys Kolekcjonerski i może o ten procent tu między innymi chodzi. Ale niestety przy niższym rabacie te komiksy nie są w tak szerokiej dystrybucji jak komiksy z dużym rabatem.

Pogrubienie poniżej moje:

Ale to wchodzi w grę jedynie w przypadku krajowych autorów (czyli kąsasz własną rękę).
Licencję zagraniczną wydawca kupuje, a nie płaci procent od ceny okładkowej ::)

Nie wiem jak to napisać inaczej, ale gadasz bzdury.  :)

Koszt licencji zagranicznych, np. frankofońskich jest wyliczany jako procent od ceny okładkowej.

Przy każdym konkretnym tytule wydawca proponuje nakład, cenę itp i od tego liczy się kwotę. Ale o ile nakład czy cena zależą od polskiego wydawcy, to procent niemal zawsze jest ten sam. Z tego co się orientuję, to chyba 7-8%.

Więc jak najbardziej kupując licencję polski wydawca płaci procent od ceny okładkowej. Tylko oczywiście płaci ten procent w większości z góry.

Chyba, że znów niewłaściwie zinterpretowałem Twój wpis...

Tak więc wywód Koalara, że gdyby cena okładkowa nie była zawyżona (przez wysokie marże dystrybutorów, które powodują, że wydawca musi określić cenę okładkową na dość wysokim poziomie), to licencje byłyby tańsze, jest jak najbardziej słuszny. Tylko niewiele z niego wynika, bo wydawcy zazwyczaj nie są w stanie olać dystrybutorów i ich warunków.

Jak to nie zmienia? Jeśli licencja to procent od ceny, to zmiana ceny jak najbardziej zmienia koszt licencji!

Będę pisał wolno i drukowanymi literami!

Jeśli chcę wydać album w nakładzie 500 egzemplarzy w przewidywanej cenie 40 PLN brutto (38,09 netto) to licencja będzie kosztowała 500 x 38,09 x 0,08 = 1829 zł (w przeliczeniu na euro). Hurtowa cena albumu to 19,05 netto (50% z 38,09)

Przeczytałem post Koalara i zdecydowałem, że przy tym albumie obejdę się bez typowych dystrybutorów - Gildia i inne sklepy komiksowe sprzedadzą mi cały nakład. Do ceny hurtowej 19,05 netto Gildia doliczy 20% swojej marży, cena okładkowa wyniesie więc 22,86 zł netto (24 brutto).

Ostatecznie proponuję wydawcy zagranicznemu 500 x 22,86 x 0,08 = 1097 zł (w przeliczeniu na euro).

Tak jak pisał Koalar, zmieniając sposób dystrybucji, a co za tym idzie cenę okładkową, polski wydawca może obniżyć koszt licencji (tutaj obniżyłem z 1829 do 1097 zł). Bo licencja to procent od ceny okładkowej.

Czy tym razem mi się udało?

Nie wiem jak ci się udaje cały czas błędnie odczytywać to co napisałem  :o
Szczególnie, że zaraz potem sam sobie tłumaczysz wszystko zgodnie z tym co napisałem :O
Wydawca w Polsce płaci licencję Z GÓRY, a potem ją wlicza w cenę okładkową jako procent.
To, że w umowie licencyjnej jest to skalkulowane jako procent NICZEGO nie zmienia, bo wydawca nie kupuje od licencjodawcy materiałów na jakiś tam wirtualny procent od nieznanej ceny i nie płaci tego po sprzedaniu komiksów.
Normalnie jakbym gadał ze ścianą, która doskonale rozumie zasady, ale nie rozumie kiedy się do niej mówi o tych zasadach (aż nie chce mi się wierzyć  :o ).
Licencje NIE MOGĄ być tańsze, bo nie określa ich lokalny wydawca (jako nabywca licencji), on je tylko wlicza w cenę (jako procent). Jak obniży cenę, do dołoży ze swoich zysków a nie z licencji!

Powołanie się na nieobecne w dyskusji autorytety (ciekawa zwłaszcza w kontekście tego co napisał S. Holcman - cytat na końcu):


Ja tego nie wiem, wiem jedynie, że mi się aktualnie wydawcy turlają ze śmiechu na messengerze, bo podczytują forko  :o

Tutaj kolejna próba wyśmiania mruka i pokazania jaki to on jest głupi i jakie bzdury pisze...

Cytat: turucorp Cytat: turucorp w Cz, 30 Grudzień 2021, 17:43:28
Ja się dziwię, że nie proponujesz, żeby wydawcy sprzedawali sami swoje komiksy, najlepiej ze składanego łóżka pod jakimś pałacem kultury czy nauki.


Manpulacja turucorpa (po raz nty przypisuje interlokutorowi tezy, których ten nie napisał) (pogrubienie moje).

Kiedy to do Ciebie dotrze, że licencje nie mają NIC wspólnego z wiarą, którą wyznajesz?
Siedzę na tym forum, czytam głupoty, które tutaj się pojawiają, staram się racjonalnie prostować co większe bzdury, które tutaj wymyślacie. A w tzw. międzyczasie odpowiadam na privie na pytania wydawców, co tu się właściwie odstawia i skąd Wam się te pomysły biorą (chociaż nie tyle odpowiadam, co rozkładam bezsilnie ręce).
Masz tutaj aktywnych wydawców, idź do nich i nawypisuj im w odpowiednich tematach te mądrości, którymi tak usilnie tutaj wszystkich próbujesz karmić, kreując ze mnie przy okazji jakiegoś idiotę.
Elastyczna umowa licencyjna, uzależniona od obniżenia marży księgarskiej… to co następne? Łączenie licencji na dwa różne komiksy, żeby je wydawać jako flip book? Będzie jeszcze taniej, na okładce się oszczędzi.  ::)

Tutaj mamy kolejną próbę manipulacji (przypisanie mrukowi słów i teorie, których nie wygłaszał)(pogrubienie moje):

Napisałeś to:Czyli dokonałeś jakiejś totalnej sklejki dwóch, krańcowo różnych informacji, które, nie wiem jakim cudem, ułożyły ci się w jedną całość.
Licencjodawca BAZUJE na cenie okładkowej i nakładzie, bo kwota (policzona jako procent) jest tym co go interesuje.
Jeśli twierdzisz, że jakikolwiek licencjodawca sprzeda licencję wydawnictwu, które zacznie manipulować ceną okładkową, w celu obniżenia kwoty za licencję, to albo robisz sobie jaja, albo straciłeś kontrolę nad sensem tego co piszesz.
Jakim cudem to posklejałeś i wmawiasz mi, że tego nie zrobiłeś?  :o
O, widzę, że Szymon w końcu zabrał głos (ciekawe czy jemu też się dostanie za „brak wiary”).


I wtedy wjeżdza Szymon Holcman, cały na biało (pogrubienie moje):

W większości wypadków koszt licencji zależy od ceny okładkowej, bo jest tej ceny jakimś tam procentem (i od tego ustala się zaliczkę), ale są też licencje, które kosztują kwotę X i ona jest nienegocjowalna, co znaczy że wszystkie parametry budżetu publikacji wydawca musi pod tę kwotę ustalić.

Ale wróćmy do tego powszechniejszego wariantu i zapytajmy od czego zależy cena okładkowa? I wtedy marża księgarska/hurtowa ma olbrzymie znaczenie :-)

Jak dla mnie post Holcmana wszystko wyjaśnił i spowodował, że dalsza dyskusja nie ma sensu, ale widać się myliłem...

Edycja: To dla mnie jest oczywiste, ale może stąd po części pojawił się ten konflikt - koalar i mruk nigdzie nie pisali, że cenę okładkową zmieni się PO podpisaniu umowy z licencjodawcą (w jednym z cytatów powyżej coś takiego zasugerowałeś).
« Ostatnia zmiana: Pt, 31 Grudzień 2021, 15:49:27 wysłana przez chch »

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1368 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 16:22:07 »
Niesamowite. Czytam tę dyskusję i nie wiem skąd wziąłeś te teorie o obniżaniu nakładu, gdzie niby ktoś to napisał? Przecież od początku koalar,a  potem mruk, pisali, że skoro koszt licencji to procent od ceny okładkowej, to obniżenie ceny okładkowej, ale też rabatu, aby wydawca na obniżce ceny nie był stratny, spowoduje obniżenie kosztu licencji. Ponieważ hurtownie nie zgodzą się na dystrybucję towaru, jeśli nie dostaną standardowego upustu (ok. 50% jeśli dobrze pamiętam) a nie mogą takiego dostać, bo w naszym przykładzie cena poszła w dół ale też rabat, to wydawca musiałby ograniczyć dystrybucję do sklepów komiksowych i swojego własnego sklepu internetowego. To wszystko są oczywiście rozważania czysto teoretyczne, ale nie rozumiem dlaczego nie potrafisz przyznać się do błedu, tylko wmawiasz innym, że napisali coś, czego nie napisali...

I wtedy wjeżdza Szymon Holcman, cały na biało…

Jak dla mnie post Holcmana wszystko wyjaśnił i spowodował, że dalsza dyskusja nie ma sensu, ale widać się myliłem...

To teraz skup się (o ile to możliwe), bo jesteś kolejnym dyskutantem, który jedzie po bandzie, manipulując na maksa.
1. Podstawą zasugerowane tutaj obniżki ceny okładkowej jest ominięcie jednego z elementów systemu dystrybucji, czyli hurtowni. Co (jak słusznie zauważył Mruk) znacząco ogranicza nakład (optymistycznie założył 500 egz.) i skazuje wydawcę na kilka (?) punktów sprzedaży. Sprzedaż bezpośrednia u wydawcy (którą właśnie zasugerowałeś) to dodatkowe koszty przesyłki, które (dla nabywcy) podniosą znacząco cenę.
Cała ta koncepcja opiera się w dodatku na założeniu, że wydawca dogada się z Gildią na 20% marży od ceny okładkowej.
CZEGO W TYM NIE ZROZUMIAŁEŚ, ŻE JAK POMIJASZ HURTOWNIE, TO MUSISZ OBNIŻYĆ NAKŁAD?!

2. Kolejny element tej „koncepcji” to niezły wał, czyli obniżenie ceny okładkowej w celu zapłacenia niższej licencji.
I tutaj znowu, Mruk wychodzi z POZORNIE słusznego założenia, że większość licencji to procent ceny okładkowej.
Tyle tylko, że ten procent nie jest stały!
Jeśli przyjdziesz do licencjodawcy i przedstawisz mu wyliczenia, które celują w mikroskopijny nakład, to licencja idzie w górę, albo poprzez procent od ceny okładkowej, albo przez konkretną kwotę za licencję!

3. I kolejna manipulacja, bo cały ten „pomysł” nie jest niczym innym, jak wydaniem kolekcjonerskim (mamy w kraju kilka takich wydawnictw) tyle tylko, że z jakąś „odwróconą logiką”.

4. Tak, Szymon wchodzi „cały na biało” i potwierdza, że NORMALNIE licencja jest NAJCZĘŚCIEJ udzielana na procent od ceny okładkowej, ale (o czym nie wspomniał) dotyczy to kalkulacji (którą widzi udzielający licencji) dla NORMALNEGO NAKŁADU i SYSTEMU DYSTRYBUCJI, a nie jakiś wałów i manipulacji.

CZEGO JESZCZE NIE ZROZUMIAŁEŚ?  ::)
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline chch

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1369 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 16:34:24 »
To teraz skup się (o ile to możliwe), bo jesteś kolejnym dyskutantem, który jedzie po bandzie, manipulując na maksa.

Niczym nie manipuluję. Przedstawiam fakty. Twoje, mruka i koalara wypowiedzi. Jeśli szukasz manipulatora to spojrzyj w lustro. W sumie to wyleczyłeś mnie z prób  jakiejkolwiek dyskusji z Tobą. Ocenę Twojego stylu dyskusji, posiadanych argumentów i poziomu kultury zostawiam innym.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1370 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 16:42:40 »
Niczym nie manipuluję. Przedstawiam fakty.

Spoko, powodzenia w wydawaniu licencjonowanych komiksów życzę całej „ekipie”.
Rzeczywiście, polscy wydawcy to idioci, którzy nie potrafią zliczyć do dwóch, a trzech geniuszy z forum rozwaliło system i teraz będą trzepać kasę na swoim „patencie”.

Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Bazyliszek

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1371 dnia: Pt, 31 Grudzień 2021, 17:33:30 »
Słuchaj, chcesz jak Bazyliszek powtarzać, że czarne jest białe, a białe jest czrne - powtarzaj sobie, twoja sprawa. Ja nie mam zamiaru nic proponować wydawcom, a w szczególności składanego łóżka. Ja tylko piszę jak to wygląda. Nie wierzysz - twoja sprawa.

Co to za żaluzje do mnie? Wypraszam sobie. :) Ja tylko powtarzam, że Egmont to zło, a Hachette jest najlepszym wydawnictwem komiksowym w Polsce. I tyle. :)

Online michał81

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1372 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 21:17:29 »
Biblioteka Komiksowo przedstawiła zestawienie ulubione komiksy z kategorii dla starszych czytelników


11. Diuna: powieść graficzna. Księga 1 - Frank Herbert (Dom Wydawniczy Rebis)
12. Invincible tom 5 - Robert Kirkman (Egmont)
13. Vision - Tom King (Egmont)
14. Blankets - Craig Thompson (Timof)
15. Tupeciary: o kobietach, które robią to, co chcą. Część 1 - Pénélope Bagieu (Bęc Zmiana)
16. Invincible. Tom 3 - Robert Kirkman (Egmont)
17. Conan hazardzista - Meredith Finch (Egmont)
18. Sapiens. Część 1. Narodziny ludzkości - Yuval Noah Harari, Daniel Casanave (Wydawnictwo Literackie)
19. Invincible. Tom 4 - Robert Kirkman (Egmont)
20. Invincible. Tom 2 - Robert Kirkman (Egmont)

Nasuwają się dwa wnioski - dużo adaptacji książkowych oraz Invincible, który pewnie znalazł się ze względu na premierę serialu (ale zasłużenie, bo to najlepszy superbohaterski komiks jaki u nas wyszedł).
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Styczeń 2022, 21:19:11 wysłana przez michał81 »

sum41

  • Gość
Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1373 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 21:40:20 »
A Egmont cos chyba narzekal ze slabo im sie Invicible sprzedaje, ciekaee jak teraz.

Online holcman

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1374 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 21:58:10 »
4. Tak, Szymon wchodzi „cały na biało” i potwierdza, że NORMALNIE licencja jest NAJCZĘŚCIEJ udzielana na procent od ceny okładkowej, ale (o czym nie wspomniał) dotyczy to kalkulacji (którą widzi udzielający licencji) dla NORMALNEGO NAKŁADU i SYSTEMU DYSTRYBUCJI, a nie jakiś wałów i manipulacji.

Kurczę, zapomniałem o jednej ważnej rzeczy widząc te wyliczenia powyżej. Dzisiaj najczęstsza spotykana minimalna kwota licencji to 1000 euro. Po mniej wydawcom zagranicznym nie opłaca się schylać. Co sprawia, że obniżanie nakładów i cen robi się grą nie wartą świeczki. Zupełnie mi to z głowy wypadło, bo my się w takie małe nakłady nie bawimy i ten 1000 zaliczki to faktycznie jakiś tam procent z ewentualnego sprzedania całego nakładu jest.

Offline Szekak

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1375 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 22:23:09 »
A ja się dziwię że ty się dziwisz ;) Czytałem kilka jej wywiadów i chyba oglądałem jakąś transmisję z jej udziałem i od razu uderzyło mnie jej zachowanie taka arogancja pomieszana ze zwykłą agresją. Już o mówieniu półprawd i omijaniu niewygodnych faktów nie wspominając.
Rzućcie jakimś linkiem, bo pierwsze słyszę. o_O
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1376 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 22:28:16 »
Kurczę, zapomniałem o jednej ważnej rzeczy...
Dziękuję, mam nadzieję, że to definitywnie zamyka dyskusję  :P

Rzućcie jakimś linkiem, bo pierwsze słyszę. o_O

Spora część dramy rozgrywa się na FB, raczej do śledzenia na żywo (ciężko to teraz wygrzebać).
« Ostatnia zmiana: Wt, 04 Styczeń 2022, 22:37:20 wysłana przez turucorp »
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Online holcman

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1377 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 22:37:01 »
Dziękuję, mam nadzieję, że to definitywnie zamyka dyskusję  :P

Naiwniaczek :-)

Offline turucorp

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1378 dnia: Wt, 04 Styczeń 2022, 22:38:03 »
Naiwniaczek :-)
A to już chyba dawno zostało ustalone  :o
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Online michał81

Odp: Sytuacja na polskim rynku - ceny, rabaty itd.
« Odpowiedź #1379 dnia: Śr, 05 Styczeń 2022, 07:51:38 »
A Egmont cos chyba narzekal ze slabo im sie Invicible sprzedaje, ciekaee jak teraz.
To że sie dobrze wypożyczał nadal nie znaczy, że się dobrze sprzedawał. Na zestawieniu egmontowym się nie znalazł, a ono dotyczyło sprzedaży. Ale to zestawienie pokazuje, że czytelnicy starsi sięgają częściej po bardziej ambitne komiksy superbohaterskie jak Vision, czy Invicible, niż po typowy mainstream.