Od dawna mi brakuje u nas budżetowych wydań. Jest kilka wyjątków - Tore (kocham ich, kupuję wszystko), Asteriksy, Lucky Luke'i itp od Egmontu. Trochę też bieżące superhero od Egmontu, ale to zupełnie nie moja bajka. KG czy Timof często też nie szarżują i można sobie świetne historie w dobrej cenie przeczytać. Lubię też jakieś ekskluzywne wydania, mam te Marvel Limited choćby, no ale kurde chciałbym tak kupować tylko wybrane rzeczy, najlepsze. Pojedyncze frankofony od Taurusa czy Lost in Time, większość wydań Studia Lain, te wydania rocznicowe Screamu (w Tomb Raiderze nie brak kredy mi przeszkadzał tylko to, że to nie wyszło na miękko w małym formacie jak przystoi tego typu czytadłu), cienizny od Muchy, przecież to wszystko powinno wychodzić najtaniej jak się da, to są rzeczy typu "przeczytać i zapomnieć". Nawet te kolekcje Hachette wolałbym żeby na miękko wychodziły i na gorszym papierze. O, chciałbym żeby więcej rzeczy wychodziło tak, jak wychodza mangi w Polsce. Fakt, my jako czytelnicy na to pozwalamy po prostu to kupując, no ale też trochę nie bardzo jest wybór inny.