simon84w i 1 Gość przegląda ten wątek.
Ja chyba też i muszę powiedzieć że okładka z chmurą robi wrażenie.
przy okazji zmieniamy na 99 proc drukarnie
bedziemy drukowac tam gdzie LiTale potwierdze to jeszcze w poniedzialek
Zmiana na plus Ciekawe jak sobie z grubasami poradzą. Bo LiT, to raczej cieniasy robi. Chyba Local Man tom 1 jest najgrubszy 340 stron i grzbiet się nie rusza. Idealnie złożony.
Krucjata 440 str, Król rozpustników 460, Trent 420Same cieniasy:)
Dzięki za info, ale tutaj ważniejsze pytanie jak z jakością po przeczytaniu tych komiksów?