Autor Wątek: Studio Lain  (Przeczytany 4456001 razy)

simon84w, PetrusVII i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline MutantX

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30555 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 16:36:41 »
Arku, w Żbiku i Pilocie śmigłowca też masz "twarze Thorgala".

Rosiński zaczął rysować Thorgala dla Tintina po poznaniu Van Hamme'a w 1976, a rok później wyszło to drukiem.

Nie wiem czy Rosiński miał dostęp do komiksów Zanotto przed 1976 rokiem, bo niby skąd miał je mieć? Zamawiał prenumeratę argentyńskiej prasy do kiosku Ruchu? No razczej nie, natomiast niewątpliwie Zanotto znał magazyn Tintin, w którym Rosiński publikował od 1976, bo wszyscy ludzie z branży go wtedy znali. Przejrzę monografię Rosińskiego, może się dokopię jakichś tropów.

Podobieństwo między mini jest niewątpliwe, natomiast, kto od kogo zrzynał, jak, i w jakiej kolejności, to już tego nie wiem. Jeżeli Ty masz dowody, na te zapożyczenia Rosińskiego, to je pokaż, jeżeli nie masz, to pozwól mi mieć uzasadnione wątpliowści. Równie dobrze Zanotto mógł mieć kontakt ze Żbikiem w 1973 :))

Zwracam tylko uwagę, że na pewno twórcy Thorgala nie inspirowali przy tworzeniu go ani Barbarą ani Taghiem, bo musieliby mieć wehikuł czasu :) Tu się chyba ze mną zgodzisz? :)

Natomiast to, że Tagh jest zrzynką z Thorgala, próbującą się podczepić pod popularność jednego z najważniejszych w historii tytułów frankofońskich, to chyba się chyba zgodzisz po raz kolejny? :)

EDIT:
Z Polchem i Gillonem pełna zgoda, dostęp do francuskich i belgijskich magazynów pewnie jakiś był. Natomiast co do Zanotto, to powiedz mi, skąd Rosiński wziął w1974 w zapyziałej PRL-owskiej Warszawaie komiksy absolutnie nikomu wtedy nieznanego Zanotto? W Hali Mirowskiej kupił? :))
« Ostatnia zmiana: Śr, 24 Czerwiec 2026, 16:51:35 wysłana przez MutantX »

Offline Takesh

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30556 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 17:02:16 »
jednego z najważniejszych w historii tytułów frankofońskich

Serio? Francuzi tak myślą? I Belgowie? Skąd taka dziwna teza?

Offline MutantX

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30557 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 17:22:28 »
Serio? Francuzi tak myślą? I Belgowie? Skąd taka dziwna teza?

Nie, uważają Thorgala za tytuł całkowicie nieistotny. O wiele bardziej cenią Tagha! :)

Dlatego co roku od niemal pięćdziesięciu lat wychodzi nowy album z przygodami Tagha, który z miejsca staje się bestsellerem :)
Miał on też kilka serii spin-offów pt. Światy Tagha :)
A on niedawna czołowi frankofończy twórcy składają hołd jednemu z komiksów na których się wychowali, w nowej serii pt. Tagh Saga :)

EDit: EOT z mojej strony! See ya! :)
« Ostatnia zmiana: Śr, 24 Czerwiec 2026, 17:28:24 wysłana przez MutantX »

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30558 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 18:32:38 »
hej

Moge zgodzic sie tylko z jedna rzecza - ze barabara i tagh sa starsze od thorgala :)

Wrzucilem komiks z 1974 - moge dac wiecej stron - i widac na nim juz uksztaltowany styl Zanotto
Tagh nie jest zadna zrzynka z Rosinskiego, tylko komiksem z konsekwentym stylem autora w rysowaniu meskich bohaterow, zreszta na kobiety tez mial swoje patenty, co wynikalo z tworzenia plansz w duzej ilosci i na czas

Zanotto to nie jest anonimowy tworca, ale uwazany jest za jednego z mistrzow komiksu obok np Maroto, de la Feunte itp, pojawia sie w ksiazkach o komiksie itp itd

Jego komiksy byly i wciaz sa bardzo popularne w Europie - glownie Wlochy, Hiszpania i Francja - byl tam wieksza gwiazda niz w argentynie, publikowano go w magazynach i albumach, obecnie jest wznawiany np w cyklu wielcy mistrzowie komiksu





Polch i Rosinski, ale i Kasprzak mieli z nim stycznosc, tak jak z reszta tworcow z zachodu, poprzez edycje europejskie nie argentynskie, np magazyn westernowy Karacal, magazyn z komiksami wojennymi U2 (tu znajdziesz plilota smiglowca ;) ) itp itd

ps. komiksy wydawane w argentynie byly masowo sprowadzane do hiszpanii ;)

« Ostatnia zmiana: Śr, 24 Czerwiec 2026, 19:08:05 wysłana przez studio_lain »
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30559 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 18:34:13 »
Nie, uważają Thorgala za tytuł całkowicie nieistotny. O wiele bardziej cenią Tagha! :)

Dlatego co roku od niemal pięćdziesięciu lat wychodzi nowy album z przygodami Tagha, który z miejsca staje się bestsellerem :)
Miał on też kilka serii spin-offów pt. Światy Tagha :)
A on niedawna czołowi frankofończy twórcy składają hołd jednemu z komiksów na których się wychowali, w nowej serii pt. Tagh Saga :)

EDit: EOT z mojej strony! See ya! :)

Tak Rosinski i van Hamme stworzyli mega hit :) ale styl Rosinskiego nie wzial sie z powietrza ;) o czym sam mowi, wiec przy okazji wizyty zapytalbym go czy zna nieznanego Zanotto ;)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline Deepdelver

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30560 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 19:08:59 »
Nie wiem czy Rosiński miał dostęp do komiksów Zanotto przed 1976 rokiem, bo niby skąd miał je mieć? Zamawiał prenumeratę argentyńskiej prasy do kiosku Ruchu?
(...)
Z Polchem i Gillonem pełna zgoda, dostęp do francuskich i belgijskich magazynów pewnie jakiś był. Natomiast co do Zanotto, to powiedz mi, skąd Rosiński wziął w1974 w zapyziałej PRL-owskiej Warszawaie komiksy absolutnie nikomu wtedy nieznanego Zanotto? W Hali Mirowskiej kupił? :))

Rosiński miał niezły dostęp do zagranicznej prasy i znał argentyńskich twórców (np. Jose Luisa Salinasa).

Tu cytat z wywiadu z Piotrem:
W KAWie na rogu Poznańskiej i Wilczej, jeśli dobrze pamiętam, bo byłem naprawdę mały wtedy, w redakcji była taka fajna szafa i ja się w tę szafę po prostu wpychałem i wydobywałem sobie z niej "klassikery". Zresztą mnóstwo mieli tam komiksów, takie archiwa wydawnictwa, które od nich wyłudzałem. To samo było na targach książki. Ciągle były u nas jakieś nowe albumy, nowe książki, ponieważ ojciec miał dojście do jakiegoś dystrybutora na Polskę; takiego pseudo dystrybutora, bo przecież w tamtym czasie nie było żadnej dystrybucji tego. "Interpress" to się chyba nazywało. To przede wszystkim dzięki temu, że ojciec był rysownikiem komiksów, u nas były zachodnie książki, których nie było nigdzie i u nikogo. Ja z książkami, pięknymi książkami, miałem do czynienia w PRLu.

Albo tutaj wywiad z Grzegorzem (od ok. 4:20 min)

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30561 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 19:21:59 »
jak juz wspomnialem inspiracje Zanotto nie sa tu zadna tajemnica :)
tak jak wielka milosci Rosinskiego do stylu la Feunte ;)
szkoda ze tak trudno o prawa do jego komiksow :(
a kilku wydawcow sie stara
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline MutantX

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30562 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 20:00:46 »
Miałem już nie pisać, ale kurczę.... Arku, znowu nie czytasz ze zrozumieniem, albo świadomie przeinaczasz :)

(1) Nie napisałem, że Zanotto jest artystą nieznanym, napisałem, że był nieznany w 1974, bo to prawda. Rosiński zrobił międzyanrodową karierę wcześniej niż Zanotto, mimo, że jest troszkę młodszy. Ty piszesz tak, jakby między nimi była relacja mistrz-uczeń, i dzieliły ich dekady pracy, a to nieprawda. Są z jednego pokolenia i startowali w tym samym czasie.

(2) Zanotto nie jest słowem wspomniany w tym wywiadzie (chociaż do końca nie obejrzałem :) )
Zaraz poszukam w monografii Rosińskiego, ale też nie sądzę, żebym coś znalazł. Piszesz, że inspiracje Rosińskiego to żadna tajemnica, to udowodnij to, bo na razie tylko gadasz. Poproszę fakty!

(3) Przejrzałem książki nt. historii komiksu dostępne pod ręką (Coś więcej, czegoś mniej Szyłaka, Powieść graficzna leksykon tom 1 i 2) i nie ma tam omówionego ani jednego komiksu Zanotto (a jest ich omówionych kilkaset), więc aż takim arcymistrzem, którego można stawiać na pomnikach obok Moebiusa, to on chyba nie był ;) A czy są tam komiksy Rosińskiego to musicie sobie sami sprawdzić
Spoiler: PokażUkryj
:)


(4) Ja i tak kupię tego Tagha, tak jak kupiłem Barbarę, tylko się trochę droczę ;)

(5) Nadal nie ma żadnego dowodu, że Rosiński znał Zanotto przed stworzeniem Thorgala. Jak ktoś mi takowy przedstawi (najlepiej zapewnienie samego Rosińskiego - ito pod przysięgą - że się na Zanotto wzorował, to wszystko odszczekam i powiem, że był cholernym plagiatorem, ale póki co się wstrzymuję z tak stanowczymi osądami)

(6) To, że prasa argentyńska była szeroko dostępna w Polsce i to akurat ta, z komiksami Zanotto, to tylko spekulacje. Równie dobrze można postawić hipotezę, że nasze rodzime komiksy dotarły tam wraz z polskimi migrantami, a szacuje się, że ludzi polskiego pochodzenia w Argentynie może być nawet 500 tys

(7) Czy Thorgal jest komiksem ważnym (celowo nie napisałem dobrym, tylko ważnym), to nawet nie chce mi się argumentować. 75 albumów przez 50 lat. Thorgal dla rynku frankofońskiego jest komiksem sztandarowym. Stawiam tezę, że może najważniejszym w kategorii fantasy. Change my mind  ;D

(8 ) Wreszcie jakaś ciekawa dyskusja się w tym wątku wywiązała  :o

(8 i pół, więc punkt oniryczny, jak u Felliniego) Robert Gadocha jadąc do RFN na mistrzostwa świata w 1974 wziął ze sobą kolekcję Żbików i przed meczem z Argentyną (wygranym przez Polskę 3:2!) dał je Mario Kempesowi, z którego żoną Zanotto widywał się w Buenos Aires, podczas światowych wojaży jej męża ;)
Pewnego razu popalając u niej papieroska, między jedną a drugą przygodą. natrafił na stertę Żbików, po czym doznał olśnienia, powiedział: do tej pory szukałem, a teraz znalazłem! Oto mój mistrz! Będę rysował jak "Grigorij Rosynsky" :)) Bez twardych dowodów, ta hipoteza jest równie prawdopodobna jak każda inna.
« Ostatnia zmiana: Śr, 24 Czerwiec 2026, 20:06:53 wysłana przez MutantX »

Offline Takesh

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30563 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 20:17:41 »
75 albumów w 50 lat? No dobra. Twój argument mnie przekonał. To naprawdę dużo. O wiele więcej niż inne europejskie serie. Np. Dylan Dog, Nathan Never, Lucky Luke czy Michel Valiant...

Offline holcman

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30564 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 20:47:15 »
tu jest hard sf - fabula nie jest liniowa i wymaga skupienia

Arek, ja jestem po lekturze pięciu pierwszych zeszytów „Driftera/Tułacza” i nie widzę tam grama hard sf (a przez hard sf rozumiem np. powieści Petera Wattsa). To raczej western/fantasty w kosmicznym kostiumie. Czy dalej to się zmienia w faktyczne hard sf?

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30565 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 20:58:09 »
przeczytaj calosc :)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline holcman

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30566 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 21:05:45 »
przeczytaj calosc :)

Aleś mi odpowiedział :-)
Pewnie przeczytam, choć te pierwsze zeszyty osłabiły mój zapał, a rzeczy do czytania mam za dużo :-)

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30567 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 21:06:29 »
Miałem już nie pisać, ale kurczę.... Arku, znowu nie czytasz ze zrozumieniem, albo świadomie przeinaczasz :)

(1) Nie napisałem, że Zanotto jest artystą nieznanym, napisałem, że był nieznany w 1974, bo to prawda. Rosiński zrobił międzyanrodową karierę wcześniej niż Zanotto, mimo, że jest troszkę młodszy. Ty piszesz tak, jakby między nimi była relacja mistrz-uczeń, i dzieliły ich dekady pracy, a to nieprawda. Są z jednego pokolenia i startowali w tym samym czasie.

(2) Zanotto nie jest słowem wspomniany w tym wywiadzie (chociaż do końca nie obejrzałem :) )
Zaraz poszukam w monografii Rosińskiego, ale też nie sądzę, żebym coś znalazł. Piszesz, że inspiracje Rosińskiego to żadna tajemnica, to udowodnij to, bo na razie tylko gadasz. Poproszę fakty!

(3) Przejrzałem książki nt. historii komiksu dostępne pod ręką (Coś więcej, czegoś mniej Szyłaka, Powieść graficzna leksykon tom 1 i 2) i nie ma tam omówionego ani jednego komiksu Zanotto (a jest ich omówionych kilkaset), więc aż takim arcymistrzem, którego można stawiać na pomnikach obok Moebiusa, to on chyba nie był ;) A czy są tam komiksy Rosińskiego to musicie sobie sami sprawdzić
Spoiler: PokażUkryj
:)


(4) Ja i tak kupię tego Tagha, tak jak kupiłem Barbarę, tylko się trochę droczę ;)

(5) Nadal nie ma żadnego dowodu, że Rosiński znał Zanotto przed stworzeniem Thorgala. Jak ktoś mi takowy przedstawi (najlepiej zapewnienie samego Rosińskiego - ito pod przysięgą - że się na Zanotto wzorował, to wszystko odszczekam i powiem, że był cholernym plagiatorem, ale póki co się wstrzymuję z tak stanowczymi osądami)

(6) To, że prasa argentyńska była szeroko dostępna w Polsce i to akurat ta, z komiksami Zanotto, to tylko spekulacje. Równie dobrze można postawić hipotezę, że nasze rodzime komiksy dotarły tam wraz z polskimi migrantami, a szacuje się, że ludzi polskiego pochodzenia w Argentynie może być nawet 500 tys

(7) Czy Thorgal jest komiksem ważnym (celowo nie napisałem dobrym, tylko ważnym), to nawet nie chce mi się argumentować. 75 albumów przez 50 lat. Thorgal dla rynku frankofońskiego jest komiksem sztandarowym. Stawiam tezę, że może najważniejszym w kategorii fantasy. Change my mind  ;D

(8 ) Wreszcie jakaś ciekawa dyskusja się w tym wątku wywiązała  :o

(8 i pół, więc punkt oniryczny, jak u Felliniego) Robert Gadocha jadąc do RFN na mistrzostwa świata w 1974 wziął ze sobą kolekcję Żbików i przed meczem z Argentyną (wygranym przez Polskę 3:2!) dał je Mario Kempesowi, z którego żoną Zanotto widywał się w Buenos Aires, podczas światowych wojaży jej męża ;)
Pewnego razu popalając u niej papieroska, między jedną a drugą przygodą. natrafił na stertę Żbików, po czym doznał olśnienia, powiedział: do tej pory szukałem, a teraz znalazłem! Oto mój mistrz! Będę rysował jak "Grigorij Rosynsky" :)) Bez twardych dowodów, ta hipoteza jest równie prawdopodobna jak każda inna.

1) no nie byl mistrzem, ale na pewno nie byl nieznany :) ale oczywiscie Rosinski odniosl wiekszy sukces :) przy czym Zanotto kiedy Rosnski konczyl liceum i nie myslal o komiksach publikowal juz swoje pierwsze prace :) przczytalem nieznanym w czasie terazniejszym, pospiech...sory

2) porozmawiaj z mistrzem Grzgorzem :) bardzo ciekawe tematy pojawiaja sie juz po imprezach w klubo kawiarniach ;) np temat La Feunte :)

3) zapraszamy do lektury innych ksiazek :)
ja tych nie czytalem, ale wystarczyla minutaw google, ktore twierdzi ze jest sporo ;)


Germán Cáceres – Evocando viñetas. Notas y entrevistas a maestros de la historieta, La Duendes, 2012   
Carlos Trillo, Guillermo Saccomanno – Historia de la historieta argentina, Ediciones Record,
Judith Gociol, Diego Rosemberg – La historieta argentina: Una historia, Ediciones de la Flor,
Jorge B. Rivera – Panorama de la historieta en la Argentina, Libros del Quirquincho,
Historia de los cómics, red. Javier Coma, Toutain Editor, 1982–1983

tylko po hiszpansku :)

4) dobry pomysl, bo to dobry komiks przygodowy

5) nie wiem czy jest plagiatorem :) wiem co go inspirowalo :)

6) elelemnt wyparcia - runela teza o niedostepnosci i braku kontaktu, to mogla byc tez prasa francuska, wloska, hiszpanska itp itd

7) jest komiksem waznym i sam byl inspiracja dla wielu

8) ...

8,5 ) Zanotto rysowal w tym stylu juz w latach 60-tych - patrz wspomniane magazyny:)

ps. sprawdz czy znal La Feunte ;)

ps.2 a propo prac Szylaka (bardzo dobrych zreszta) - sa one wybiorcze :) np jego praca o komiksie porno nie uwzglednia wielu mistrzow tej formy komiksu jak np Riverstone :)

w gratisie





kilka fajnych linkow

https://www.lambiek.net/artists/z/zanotto_juan.htm

https://www.lfb.it/fff/fumetto/aut/z/zanotto_juan.htm

https://www.lfb.it/fff/fumetto/art/zanotto_accorsi.htm


https://creators.spotify.com/pod/profile/cesar-antonio-vidal/episodes/MASTERCOMICS-BETO-LORENZO-021-e1ld85n

https://creators.spotify.com/pod/profile/cesar-antonio-vidal/episodes/MASTERCOMICS-JUAN-ZANOTTO-009-e1ld68v

https://luisalberto941.wordpress.com/2008/08/17/recordando-5/



« Ostatnia zmiana: Śr, 24 Czerwiec 2026, 21:52:22 wysłana przez studio_lain »
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30568 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 21:07:14 »
Aleś mi odpowiedział :-)
Pewnie przeczytam, choć te pierwsze zeszyty osłabiły mój zapał, a rzeczy do czytania mam za dużo :-)

no jak przeczytasz calosc to sie bede mogl z toba spierac czy to hard czy nie :)
teraz to wiesz ;)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline holcman

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #30569 dnia: Śr, 24 Czerwiec 2026, 21:12:33 »
no jak przeczytasz calosc to sie bede mogl z toba spierac czy to hard czy nie :)
teraz to wiesz ;)

Ok, przyjmuję że dla Ciebie hard.
Ale jakbyś napisał np. „faktycznie początek nie zapowiada, ale później...” to by było bliżej odpowiedzi, na którą liczyłem :-)