Dziękuje. Oj, jak ja nienawidzę polityki wydawniczej Studia Lain. Rozumiem, że to często wybór miedzy "w ogóle nie będzie wydane" a "będzie wydane w ograniczonym dostępie" i wiadomo, lepiej mieć choć cień szansy niż nie mieć go w ogóle. Abstrahując od faktu, czy Lain podbiera prawa innym wydawcom, co raczej chyba nie ma miejsca. Jedynie przykro czytać wiadomości Pana José Roosevelt, który cieszy się, że jego dzieło zostało wydane w naszym kraju, ciekawe czy zdaje sobie sprawę, w jakiej formie i jakim ograniczonym nakładzie. Ciekawe tez jak się rozwinie Lain USA, teraz tytuły ładnie schodzą, ale za parę kolejnych tomów uzbieranie kompletu będzie mocno problematyczne, a Ci co kupują na bieżąco jednak z czasem będą się wykruszać. Teraz jest dobrze, ale jak będzie za dwa lata?
A na Tablicę oczywiście popoluję, ale w wolnym czasie, obecnie jednak komiksy nie są priorytetem, i szkoda cennego czasu na uganianie się za takim króliczkiem.