Wierzę, że teraz było gorzej (mnie ten komiks nie interesował, więc nawet nie wchodziłem na Gildię w tym czasie, także nie mam wiedzy z autopsji, jak to wyglądało), ale przedsprzedaż "Afrodyty" leżała zdecydowanie daleko od braku problemu.
Przy Afrodycie, Gildia działała niemal plynnie - kupiłem limit, który skończył się pierwszy, przy Spawnie nie. Na co było właściwe ciężko się załapać, bo przecież byłeś i widziałeś?
W takich okolicznościach jak te których nie widziałeś, łatwiej byłoby nie znając godziny.
Poza tym wiedząc, że komiks pojawi się w ciągu kilku najbliższych dni, większość poradziłaby sobie z zakupem, zakładając że strona by działała. Nie wszyscy są aż tak ułomni, by bez podanej kawę na ławę godziny, zawiesić się jak witrynka Gildii. Kiedyś, całkiem nie dawno ludzie radzili sobie w jeszcze "trudniejszych" sytuacjach, ale to już nie na Twój rozum rozważania. 🙂
Co masz jeszcze do powiedzenia?