Czy crossed oprócz samego szokowania ma jakąś fabułę?
Tak. Część pierwsza to głównie klimat postapo połączony z sztuką przetrwania w trudnych warunkach. Jakby tam nie było krzyżomord to by przypominało nasze polskie Postapo od Gizickiego. Później już wjeżdżają bardziej zwariowane pomysły, nieraz będące historiami z mrocznym pokręconym morałem, najczęściej nie kończące się dobrze dla bohaterów.
Natomiast w +100 Alan Moore idzie bardziej w kierunku światotwórczym, z kładzeniem wątków pod to jak może wyglądać ewolucja człowiek po apokalipsie, co jest w stanie przetrwać z kultury, jak zmienia się język i mowa jakim posługują się bohaterowie, ale potem wjeżdża intryga z krzyżomordami.