Przecież Gildia nic nie zmienia, za każdym razem jest tak samo.
- 12:00 rusza sprzedaż limitek - ludzie wpadają i spamuja ile się da żeby kupić upatrzona okładkę
- każdy wciska F5 jak szalony i stara się zamówić, przez co serwery się zapychają ilością zapytań
- gildia leży
- fartowni którzy 'wskoczyli' i zdołali zamówić, przestają spamować
- w pewnym momencie limitki się kończą i spam się kończy
- gildia wraca do normalności
- ludzie którzy od godziny starali się kupić swój wariant pozostają na lodzie
- jak zwykle pozostaje przekaz 'gildia zna problem i stara się go rozwiązać'
Następnym razem NIC się nie zmieni, ten schemat pozostaje IDENTYCZNY za każdym razem. Gildia ma to w nosie, co z tego ze serwery lezą przez ~godzine w trakcie 'eventu' i tak sprzeda limitki, a później wszystko wraca do normy.