@SkandalistaLarryFlint, @Rodrigues:
Jestem w stanie zrozumieć taki mechanizm przesuwania, ale równie dobrze można by powiedzieć, że on działa w każdej sytuacji, w której ludzie się "rzucają" na komiksy, czy to będą komiksy Egmontu (jakaś
Broń X mi gdzieś mignęła, niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, jeśli to nie ten case), czy jakiegokolwiek innego wydawcy, ale tylko Studio Lain "żyje z «podkradania» klientów innym wydawnictwom"?
No nie

To, co nazywacie "podkradaniem" lub "przesuwaniem zakupów w czasie", jest naturalnym zjawiskiem pt. muszęmiecie vs. komiksy postrzegane jako potencjalne/rozważane w drugiej kolejności. Muszęmiecie kupowane są zawsze szybciej i szybciej wykupywane, jeśli nie mają kolosalnego nakładu.
Ergo: Arek trafił w dziesiątkę z tytułami, które są tak postrzegane na rynku.
Jasne, że nie bez znaczenia jest model sprzedażowy pt. nie zawalić piwnicy, ale spokojnie można przyjąć, że gdyby nie muszęmiećki, to ten model by w ogóle nie działał. Zapraszam do tych właśnie rozważań, ale cofnijmy się 5 lat wstecz

Ten sam model sprzedażowy. I?