Nie znam rozwiazania tego problemu.
Arku, nie oczekuję że kojarzysz moje wypowiedzi, nie mam ekstremalnych opinii, staram się wyważać zdanie bazując na różnych argumentach, jak coś krytykuję (też SL) to raczej "dla siebie", bo nie moja piaskownica, a jak coś pochwalę (przy Dreddach się zdarzało

) to też bez całowania po pośladkach, ale...
O problemie skalperów, czy też w naszym światku: bliżej nieokreślonych osób skupionych na handlu komiksami "limitowanymi" już pisaliśmy kiedyś, tj. gdzieś przewijał się przy cenach komiksów, nakładach itp. temat skalperów i SL, i jak dzisiaj pamiętam, że pisałeś Arku, że nie jest to problemem przy tak marginalnym ich udziale w rynku. Jeśli powiesz, że nigdy tak nie pisałeś - ok, prawdopodobnie nie znajdę, bo było to dawno (okolice Button Mana?) i do tego pewnie w innym wątku, więc możesz to co piszę zdyskredytować i się nie obronię. Ale jeśli coś kojarzysz, że nie widziałeś problemu, to co się zmieniło że teraz widzisz (jw. cytowany fragment)? Czy księgarnia tak handlująca nie wpisuje się w definicję skalpingu (skalperstwa?)? Znów - nie moje zabawki, ale nieco się zdziwiłem że nagle problem jest, widać go i wypadałoby znaleźć rozwiązanie...