Kilka słów o Kronikach Barbarzyńców.
Jestem starej daty (40+) więc grafika i tematyka od razu wzbudziły wspomnienia czytania Thorgala zatem duży plus. Co my tu mamy? Jak wspomniałem dla mnie bardzo dobra grafika, ciekawa tematyka, rogate hełmy, drakkary, seks, przemoc no i w zasadzie tylko opisywana historia nie dojechała. Jest też inna opcja, nie jestem targetem tego komiksu. Miałem wrażenie, że ten komiks jest bardziej dla nastolatków, co jakiś czas wydarzały się sytuacje, które w założeniu miały chyba budzić śmiech, ale nie były to zbyt wyszukane dowcipy typu wymioty komuś na twarz, oddawanie moczu na obiekty kultu itp.
Ogólnie i tak oceniam ten komiks lepiej niż poprzednie komiksy Studia Lain, które czytałem tj. Mazeworld, z którym mam taki problem, że nawet trudno mi powiedzieć dlaczego niespecjalnie mi się podobał, po prostu średni komiks nie warty zapamiętania i Septentryon, w którym mamy motyw wędrówki z miejsca na miejsce a jej cel w świetle zakończenia to nawet nie wiem jaki był.
W każdym razie Kroniki Barbarzyńców to dobry komiks, szczególnie jeśli ktoś nie oczekuje wyszukanej fabuły.