A propo jakości fabularnej tych tytułów. Przeczytałem w weekend Haunta. I.. pozytywnie się zaskoczyłem. Rysunki uwielbiam, ale to nie zaskoczenie, natomiast fabuła.. zupełnie znośna. Czytało się z przyjemnością.
Ale.. zakończenie, a właściwie jego brak, to trochę zaskoczenie. Czy tutaj był ciąg dalszy (w oryginale) czy tak skończyli? A jeżeli był.. jest planowany u nas?