Dla mnie szczegół, okładka taka, a taka. Ważniejsze (jak zawsze) co będzie w środku. Komiksowe oszołomy chyba raczej nie będą z tego powodu anulować zamówień? Chociaz w sumie nie zdziwiłbym się jakby znowu jakaś beznadziejna gownoburza była, jak niedawno z tym, że grzbiety idealnie się nie licują. Bo jak widać niektórzy tylko czekają; z ręką wiadomo gdzie; na jakiekolwiek potknięcie.