Dobrze widzieć m.in. @Gruby AL, że nie tylko ja mam (od dawna zresztą) takie spostrzeżenia i "wnioski". Dodam że osobiście nie chciałbym odchodzić od komiksów, ale niejako "musiałem" (tj. zmusiłem się

) - wydawanie takich kwot na komiksy, niezależnie od zasobności portfela, zakrawa co najmniej o niegospodarność, o ile nie problemy innej natury. To są polskie przedruki nie mające żadnej wartości na świecie, komiksowo się wykrusza i też w kraju siedzimy w praktyce na stercie papieru, którą równie dobrze możemy wypożyczyć z biblioteki w celach do jakich komiksy zostały stworzone... Ale ok, dają przyjemność, no i wszystko przecież kosztuje, więc rozumiem dlaczego moje zdanie nie jest powszechnie podzielane.
A komiksy w nakładzie 800 sztuk - to nie jest mainstream, to tytuły dla koneserów danego gatunku. To nisza w niszy (...)
Tak i nie, uwielbiam przykładowo Dredda, ale te komiksy (przynajmniej większość) nie "zasługują" na takie wydania, a i nie ma co nazywać się "koneserem" takich rzeczy... Rzeczy też jak teraz LainUSA, czy wspomniany Tomb Raider - to jest taka druga albo i trzecia liga mainstreamu (za flagowcami Marvela/DC), nic nie wnosząca ani do gatunków, ani ogółem - gazetka do poczytania, i tak budżetowo wolałbym żeby były takie tytuły wydawane (jeśli już mają być wydawane), na hermetyzowanie tych pulpowych komiksów do właśnie niszy w niszy ma przecież wpływ cena (więc standard wydania). Czy by się sprzedawało jakby były tanie zeszyciki - nie, to już ustaliliśmy

Szkoda, ale wydawanie takich tytułów w takiej jakości i cenie to jest jakaś anomalia, anomalia która może niedługo będzie podtrzymywać rynek komiksów w kraju, dlatego szkoda...
Zagłębiamy się w ten absurd coraz głębiej i głębiej. "Mistrzowie komiksu" mieli być serią ekskluzywną. Po latach nie jestem już nawet w stanie stwierdzić, który komiks należy do tej serii, bo podobnie wydawanych jest z 80% tytułów od Egmontu.
!
Jeśli nie kupi się w ciągu bliskim od premiery, to mamy koniec z dostępnością tytułu na polskim rynku. Do tego dochodzi powszechna radość, że komiksy nie są już dostępne.
Same anomalie, coś się szybko wyprzedaje = jest popyt = dorabia się nakład, ale nie w obecnych czasach, bo to nie tytuł/autor/jakość komiksu komiks sprzedaje, to ta cała "mitologia" braku dodruków, "kupuj bo nie będzie" itd., potem niezdrowa radość, no i jak już pisaliśmy - nie ma pretensji bezpośrednio do wydawcy/ów a raczej do normalizacji takiej "elityzacji"...
Taki dobry ten serial? da się to gdzieś obejrzeć?
O ile się nie mylę serial ma wątek w odpowiednim dziale na forum, tam kilka opinii (w tym na pewno moją) znajdziesz, teraz więc tylko na szybko powiem, że... Na pewno nie jest to coś, co każdy musi znać, to też jest taka "pulpa" jak komiks, ale znów - wykonanie jest świetne, może nie wybitnie kreatywne (typu anime Shinichiro Watanabe), i nie rewolucyjne w telewizyjnej animacji (np. jakość Arcane), ale wykorzystujące znane motywy podkręcając je dla oddania specyfiki zamysłu twórców. Przykładem miasto będące zdecydowanie nieprzyjaznym miejscem, takie Gotham, na pewno inspirowane animacją Batman: TAS, ale jw. dokręcenie śruby bez pozostawienia jakby oddechu widzowi, wręcz ciężki ten serial bywa, jeśli nie tematycznie to na pewno klimatycznie. Co do samego zamysłu twórców to McFarlane brał czynny udział w produkcji, a sam serial nie jest adaptacją, a raczej... Wykorzystuje najlepsze (chyba) motywy z wówczas wydanych komiksów w serii i opowiadając może te same historie robi to w sposób bardziej przemyślany i rozplanowany, przykładem Kincaid, który w komiksie, za swojego życia, był jednoodcinkowym degeneratem, a w serialu przewijał się przez cały pierwszy sezon, dodano nie tyle motywacje co wiarygodność tej postaci, jej działania powiązano też z głównym wątkiem Simmonsa, po prostu inne podejście do tej samej historii z naciskiem na wykorzystanie najlepszych motywów jakie w komiksie się pojawiły, z pominięciem tego co może nie pasowało do takiego ciężkiego serialu dla, docelowo, dorosłych. Najlepiej wg mnie zrobiony został wątek Sama i Twitcha w sezonie 3, z komiksów tego nie pamiętam, więc nie porównam, ale zobaczcie sekwencję scen, szczególnie zakończenie od 02:33 (to jest niby spoiler, ale... daje pogląd na to jak serial się różni od innych "podobnych"):