Fajnie, że jest wybór, bo twarda okładka dla tomu 56 stron to dla mnie abstrakcja. Ale jednak szkoda że nie zdecydowali się na zbiorcze, chociażby po 2 tomy. Bo cena 40 PLN za taki album średnio atrakcyjna.
a ja bym powiedział, że bardzo dobrze, że tomy są wydane rozdzielnie. bo wtedy nie ma takich dylematów:
I to mi się akurat nie podoba. Wydaję spore pieniądze na magazyn, a potem niektóre rzeczy i tak przyjdzie zdublować. Jak się ma prawo do albumów to albo ciśniemy do końca w magazynie, albo od razu wydajemy w albumach.
Również cena (+50% za twardą okładkę) sprawia, że wybór jest dosyć prosty.
Nigdy nie dogodzi się wszystkim, nie ma bata! Np. gdybym ja był wydawcą, to po puszczeniu jedynki w Relaksie, dałbym opcję pojedynczaki na cienko + twardy zbiorczak

. Ale i tak sądzę, że jest całkiem nieźle