Na wstępie zaznaczę że nigdy nie przeczytałem żadnego Relaxu, także z góry wybaczcie - ale brakuje mi możliwości porównania. Stało się jednak i pod wpływem udostępnienia okładki limitowanej numeru 40 od Labrum, pośpiesznie dodałem magazyn do koszyka. O dziwo na okładce także pojawia się naga kobieta z piersiami na wierzchu, to a propos gorącej dyskusji z innego wątku

Przypadek?

Moje wrażenia po zapoznaniu się z zawartością było bardzo pozytywne, momentami wręcz czułem się zafascynowany jak fantastycznie sklejono tyle różnego rodzaju dobra. Pierwsze mocne uderzenie to
Stare Zgredy czyli chyba najdłuższy komiks w magazynie. Ciekawy wizualnie, sprawnie napisany. Wytworzył specyficzny klimat przemijania, narracja mocno skojarzyła mi się z klasykami komiksu frankofońskiego. Czuć w nim taką sielskość, niczym w Składzie Głównym. Oczywiście to nie ten poziom, natomiast przyjemność z lektury podobna.
Zbrodnia w Meczecie. Drugi cios na szczękę. Andreas tworzy tutaj graficzne arcydzieła. Kapitalnie narysowana historia. Komiks krótki, kilka stron. Poszczególne kadry można podziwiać przez długie minuty. Scenariusz sprawnie spina klamrą opowieść. Nie jest to nic oszałamiającego aczkolwiek zapoznać się zdecydowanie warto. Masa detali, szczegółowość i sam układ kadrów hipnotyzuje czytelnika i pochłania go do środka, czujemy się jakbyśmy byli w centrum wydarzeń.

Decydująca kombinacja.
Frog Cazy. Komiks na mocnym kwasie, wchodzi jak nożyk w roztopione masełko. Całkowicie inny styl, lekka i przyjemna pozycja. Nie musimy się tutaj zastanawiać praktycznie nad niczym, wszystko mamy podane na tacy. Dzięki temu nasze zmysły mogą całkowicie się skupić na warstwie graficznej. Ta jest przepiękna. Mroczna. Niepewna. Dzika. Szalona. Odjazd.

Poza tym
Alkokomiks Stefańca, Jeż Jerzy, kolejne pozycje od Anderasa i Cazy. Woow, ile tego jest!
Co jeszcze zwróciło moją uwagę? W polecanych topkach - różnorodność. Od superhero po klasyki. Zazwyczaj te pierwsze są całkowicie pomijane w podsumowaniach w gazetach czy periodykach. Jakość. Dobrej jakości papier, miękka okładka. Nowoczesny układ. Rozplanowanie tekstu, zaproponowanie komiksów w pionie, poziomie, układ kolumnowy w testach, za chwilę standardowy. Oko cały czas musi się przyzwyczajać do nowych rzeczy. Planowałem przysiąść do tego Relaxu na godzinkę przed wczorajszym meczem w Lidze Mistrzów, skończyło się na tym że przegapiłem prawie całą pierwszą połowę.
Bardzo ciekawy projekt.
Warto uzupełnić poprzednie numery?