Jest tyle wybitnych albumów na rynku i to grubych, bo jak dasz 60 zł to masz grubasa ze stówą na okładce.
ale przecież fakt, że na okładce jest 100, a kosztuje 60 nie sprawia automatycznie, że jest bardziej wartościowe od rzeczy, która ma na okładce 60 i kosztuje 60.
To ma być magazyn, a nie album (zbiorczy). Coś, co (w dobrym wykonaniu) powinno być obecne na rozwiniętym rynku. Coś niekoniecznie dla zbieraczy serii, niekoniecznie dla wyznawców. To ma być coś, co zainteresuje przypadkowo w empiku kogoś, kto nie ma stałej styczności z komiksem (a może miał kiedyś w dzieciństwie) i teraz być może się skusi, przeczyta, a potem być może sięgnie również po jakieś albumy. Dobrze pomyślany magazyn to jeden z filarów rynku. W PL budujemy Komiks od dachu czyli drogich wydań zbiorczych, drogich albumów z dodatkami, serii w dużym formacie i twardych oprawach, a brakuje nam fundamentu.
Oczywiście można narzekać, że czasy nie-te, że się nie sprawdzi, bo internet...
Moim zdaniem jedynym czynnikiem, który nie bardzo pasuje do układanki może być cena, która przestaszy tego mitycznego przypadkowego czytelnika. Choć mam nadzieję, że się mylę.
PS.
Mnie również brakowało u nas magazynu dla dorosłych czytelników komiksu, w którym mógłbym znaleźć nie tylko komiks w odcinkach, ale przede wszystkim genialne szorciaki, których w PL jak na lekarstwo, ale również sensowną publicystykę; mam niejasne wrażenie, że to zadanie spadło na internet, który go niestety nie uniósł.