Na początek wyjaśnienie, moje konto zostało wczoraj na moją prośbę usunięte, ale widząc, że rozmowa się dalej toczy używając moich wypowiedzi jako podstawę, więc utworzyłem jeszcze raz to konto by ponowić mój apel. Ale na początek:
turucorp, nie wiem co bierzesz ale bierz pół.
Ja naprawdę nie wiem jak Ty znalazłeś te swoje wnioski w moich wypowiedziach. Gdzie ja napisałem, że się znam a gdzie nie? gdzie napisałem, że się znam na superhero jak żadnego nie czytałem?
Jak zacząłem odpowiadać na Twoje pytania, to teraz wykręcasz kota ogonem, że się wije jak węgorz albo nie wiem czego chcę.
Stosujesz chyba jakieś socjotechniki tak naprawdę nie mając argumentów i chcesz, żeby ktoś zaczął tłumaczyć o co chodziło a Ty, że winny się tłumaczy.
Podczas rozmowy z Tobą miałem wrażenie gonienia ogona i to niestety nawet nie mojego.
Moja teza brzmiała:
Niektóre komiksy mają kreskę (wg mnie) na poziomie ośmiolatka.
I żadne inne posty nie zmieniły tej tezy prócz doprecyzowania, że "niektóre".
Ty i inni zaczęliście doprecyzowywać co miałem na myśli mimo moich tłumaczeń, wiedząc lepiej co miałem na myśli.
A teraz mój apel:
jeśli chcecie kontynuować tę dyskusję, proszę bardzo, ale nie używajcie już więcej moich wypowiedzi, bo jak wczoraj zaraz będę usuwać konto, żeby nie tracić czasu na jałowe dyskusję i nie będę mógł opowiadać.
Kilka reflekcji na koniec:
- nikt nie potwierdził tudzież nie zgodził się z moją tezą - więc po co dalej prowadzić dyskusję, jestem odosobniony w takim myśleniu,
- dalej nie wiem dlaczego miałbym poświęcić czas na zagłębienie się w komiksach z "dziecinną" kreską- i chodzi tylko o tę kreskę.
- przez chwilę myślałem, że turucorp i brvk mieli rację, że moje wypowiedzi były niejasne czy zakręcone, ale kilka innych osób zrozumiało inaczej niż oni, więc może jednak można było czytać ze zrozumieniem.
Także proszę jeszcze raz, nie cytujcie mnie więcej.
miłego!