Forum KOMIKSpec.pl

Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: zarombisty w So, 24 Styczeń 2026, 19:05:07

Tytuł: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w So, 24 Styczeń 2026, 19:05:07
RECENZJE: OSTATNIO CZYTANE KOMIKSY
 
Ocena: ocena komiksu przez czytającego, lecz trzeba pamiętać że każdy ma inny gust i każdy komiks warto przeczytać, by wyrobić sobie własne zdanie.

Przestrzeń, w której możemy dzielić się swoimi odkryciami, rekomendacjami i wrażeniami po lekturze.
Ten wątek ma na celu zebranie wartościowych poleceń, które pomogą innym czytelnikom odnaleźć interesujące pozycje.

Zachęcamy do dzielenia się swoimi wrażeniami po przeczytanej lekturze, unikając przy tym krytyki, rozmów o błędach tłumaczeniowych czy innych kontrowersyjnych kwestiach.
Skupiamy się wyłącznie na naszych odczuciach związanych z lekturą.

Dla zachowania przejrzystości i wartości merytorycznej wątku, sugerujemy, aby każdy post zawierał minimum dwie recenzje.

Oczywiście, nie jest to sztywna zasada – najważniejsze, aby dzielić się swoimi wrażeniami w sposób przemyślany i konstruktywny.

Może na koniec roku policzymy kto ile recenzji wrzucił.
I ile czyta ;)
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w So, 24 Styczeń 2026, 19:11:17
Petar i Liza (Timof)

Dość wymagający, ale intrygująco narysowany komiks. Styl chorwackiego artysty Miroslava Sekulića-Struja przypomina nieco van Gogha. Jego styl jest dość awangardowy, twarze postaci wyglądają dość groteskowo, ale mnogość detali i piękne tła budzą zachwyt. Graficznie komiks oceniam naprawdę bardzo wysoko.

Fabuła komiksu jest wielowymiarowa. Z jednej strony to historia miłości dwojga ludzi, z drugiej – opowieść o rozpadzie Jugosławii, problemach społecznych (takich jak stagnacja, bezrobocie, uzależnienia, bieda czy trauma wojenna) oraz o przemianach, jakie zaszły w tym regionie.

Główny bohater, Petar, jest poetą, ale także człowiekiem, który potrafi wszystko naprawić. Po zakończeniu obowiązkowej służby wojskowej zaczyna snuć się po mieście. Petar nie może znaleźć swojego miejsca. Ima się różnych prac, dużo pisze, ale częściej po prostu wegetuje. Według mnie brakuje mu sprawczości. Jest zobojętniały, nie ma żadnego celu, pomimo wielu talentów brakuje mu ambicji.

Po spotkaniu Lizy jego życie nabiera barw. Miłość na jakiś czas sprawia, że Petar pozbywa się swoich demonów. Szybko decydują się na zamieszkanie razem. Niestety, w wyniku pewnych wydarzeń ich relacja zaczyna powoli wygasać, a demony tkwiące głęboko w Petarze zaczynają się budzić na nowo.

Komiks jest wymagający, a sam jego temat nie jest łatwy, ale według mnie jest to bardzo dobry tytuł, którego lekturę gorąco polecam. Niestety, muszę się przyczepić do jednej rzeczy. Petar i Liza jest naprawdę dobrze wydany, jego okładka jest bardzo ładna i wyróżnia się na tle innych pozycji. Niestety Timof nie foliuje swoich komiksów. Mój egzemplarz miał ubity róg i porysowany bok. To nie pierwszy raz w przypadku komiksów tego wydawnictwa.

8/10

Święta Barbora (Centrala)

Święta Barbora to komiks inspirowany jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych w Czechach – historią dzieci z Kurim. Wszystko zaczęło się od przypadkowego odkrycia: jeden z mieszkańców, korzystając z elektronicznej niani, przechwycił nagranie przedstawiające więzione, zagłodzone i skatowane dziecko. Natychmiast zawiadomił policję, która uratowała dziecko z rąk jego matki. Jednak to, co początkowo wydawało się aktem przemocy domowej, okazało się częścią znacznie bardziej złożonej i przerażającej historii.

Święta Barbora opowiada historię dziennikarki, która podejmuje się przygotowania artykułu na temat sprawy inspirowanej dramatycznymi wydarzeniami z Kurim. Bada przyczyny, powiązania, próbuje dotrzeć do lidera sekty, która stała za tymi wydarzeniami. Zdeterminowana, by dotrzeć do prawdy, zaczyna obsesyjnie zagłębiać się w sprawę, co prowadzi do zaniedbania jej życia osobistego i zawodowego. Im bliżej rozwiązania zagadki, tym więcej pytań i niewiadomych pojawia się na jej drodze.

Historia prowadzona jest w sposób nielinearny – śledzimy działania głównej bohaterki, cofamy się w czasie, poznajemy historię założyciela stowarzyszenia, z ramienia którego powstaje sekta. Poznajemy wydarzenia z perspektywy uczestników tych tragicznych wydarzeń. Taki zabieg sprawia, że Święta Barbora wciąga niczym rasowy thriller. To opowieść, która aż prosi się o ekranizację, najlepiej w reżyserii Davida Finchera.

Pod względem graficznym komiks prezentuje się solidnie, choć mi osobiście estetyka i kreska nie przypadły zbytnio do gustu. Mimo to, ilustracje skutecznie budują atmosferę i nie przeszkadzają w pełnym zanurzeniu się w opowieści.

Święta Barbora to bardzo dobra pozycja. Ja jestem usatysfakcjonowany z lektury i wszystkim głęboko ją polecam.

8/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Death w So, 24 Styczeń 2026, 19:19:28
1. Po co kolejny taki sam temat?
2. To forum dyskusyjne, a nie blog z wyłączonymi komentarzami. Jak ktoś chce coś dodać lub skomentować, to nie może?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Lobo w So, 24 Styczeń 2026, 19:21:14
1. Po co kolejny taki sam temat?
2. To forum dyskusyjne, a nie blog z wyłączonymi komentarzami. Jak ktoś chce coś dodać lub skomentować, to nie może?
1 Bo tego nigdy za wiele
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Death w So, 24 Styczeń 2026, 19:26:21
Recenzji, ale nie takich samych tematów. :)
W każdym razie jak będę miał coś do dodania, to nie omieszkam skomentować, wszak to forum dyskusyjne.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w So, 24 Styczeń 2026, 19:28:42
1. Po co kolejny taki sam temat?
2. To forum dyskusyjne, a nie blog z wyłączonymi komentarzami. Jak ktoś chce coś dodać lub skomentować, to nie może?

1. Wszystko zostało opisane we wstępie. W skrócie: chcemy stworzyć przyjazną przestrzeń do dzielenia się wrażeniami z lektury. Ostatnio wrzuciłem swoją opinię o „Twoje Życzenie jest dla mnie Rozkazem” i przez kilka stron dyskusja zeszła głównie na temat tłumaczenia. Przy innych komiksach regularnie pojawiają się też uwagi dotyczące papieru (słynny offset w Punisherze), dubli i półdubli itd.
W tym wątku chcemy skupić się wyłącznie na osobistych odczuciach po lekturze. Ma to być raczej miejsce na polecajki komiksowe niż przestrzeń do publicznych debat o feminatywach, tłumaczeniach czy kwestiach technicznych.

2. Oczywiście, że może — z uwzględnieniem zasad opisanych wyżej. Podobał Ci się komiks? A może wręcz przeciwnie? Śmiało, napisz i podziel się swoimi wrażeniami. Jeśli jednak chcesz poruszyć kwestie takie jak użycie słów typu „cyborżka” czy „burzysko”, zachęcamy do zrobienia tego w innym, bardziej odpowiednim wątku.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Death w So, 24 Styczeń 2026, 19:37:09
Ale dyskusja o tłumaczeniu, to też dyskusja o komiksie... Przyjazne to są Teletubisie, a to jest forum dyskusyjne. :) Ale dobra, udanej zabawy. :) Fajnie, że podobał Ci się Petar i Liza. To topowy komiks z 2025 roku, dużo lepszy niż Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, ale Timof nie rozpowiadał na pół internetu jakie to arcydzieło, więc trzeba trochę ogarnąć robotę od podstaw i reklamować jak dobry to komiks.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w So, 24 Styczeń 2026, 19:53:23
Dodam od siebie, że mi chodziło o przejrzystość.
Co mam dodawać od siebie recenzje to zawsze szukam tej nazwy tego działu "Jakie komiksy..."
A także chodziło mi o dział, po którym każdy może się spodziewać co tu będzie:
- tak jak w Gildii "Recenzje" czy na Allegro przy komiksie/książce - oceny i recenzje.

Dlatego ktoś kto tu pierwszy raz zajrzy spoza forum komikspec to od razu będzie wiedział o co chodzi.

Tak samo można się czepiać:
- dlaczego GoNzO tworzy bazę danych komiksów ?
Tu niżej jest wyjaśnione i ja mu osobiście kibicuję, bo zawsze lepiej jest mieć większy wybór.

https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/comicgang-com-katalog-komiksow/msg343255/#msg343255
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w So, 24 Styczeń 2026, 19:56:10
Ale dyskusja o tłumaczeniu, to też dyskusja o komiksie... Przyjazne to są Teletubisie, a to jest forum dyskusyjne. :) Ale dobra, udanej zabawy. :) Fajnie, że podobał Ci się Petar i Liza. To topowy komiks z 2025 roku, dużo lepszy niż Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem, ale Timof nie rozpowiadał na pół internetu jakie to arcydzieło, więc trzeba trochę ogarnąć robotę od podstaw i reklamować jak dobry to komiks.

Dokładnie! Za to cenię to Komikspec. O tym, jak dobrym komiksem jest Petar i Liza, dowiedziałem się właśnie z tego forum. Aktualnie przeglądam różne topki i nadrabiam zaległości z ubiegłego roku — w tym temacie na pewno pojawi się jeszcze kilka moich opinii na ich temat.

Dzięki za odzew, Death. Oczywiście ten wątek nie ma na celu bycia kółkiem wzajemnej adoracji, ale autentycznie bywa tak, że zamiast szybko dotrzeć do czyjejś opinii o danym komiksie, trzeba przedzierać się przez kilka stron wpisów niezwiązanych bezpośrednio z jego treścią.

Mam nadzieję, że ten wątek będzie dla niektórych fajną inspiracją i że dzięki zamieszczanym tutaj wpisom odkryjecie zapomniane perełki albo nowości, nad którymi naprawdę warto się pochylić. Pozdro!
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 25 Styczeń 2026, 13:12:23
Zupełnie bezcelowy jest ten temat. Niczym się nie będzie różnić od tamtego, poza tym jest jeszcze wątek "plusy i minusy", który też służy do wrzucania recenzji. Bezsens.


2. Oczywiście, że może — z uwzględnieniem zasad opisanych wyżej. Podobał Ci się komiks? A może wręcz przeciwnie? Śmiało, napisz i podziel się swoimi wrażeniami. Jeśli jednak chcesz poruszyć kwestie takie jak użycie słów typu „cyborżka” czy „burzysko”, zachęcamy do zrobienia tego w innym, bardziej odpowiednim wątku.
Czyli możemy sobie podyskutować o komiksach, ale tylko na tematy, które wam będą odpowiadać xD To załóżcie sobie może jakieś prywatne forum?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w Nd, 25 Styczeń 2026, 13:50:37
Czyli możemy sobie podyskutować o komiksach, ale tylko na tematy, które wam będą odpowiadać xD To załóżcie sobie może jakieś prywatne forum?

A może po prostu nie będziesz tu wchodził ?
Widzę że zawsze się czepiasz moich postów.
To już kolejny raz w ciągu ostatnich miesięcy.
Nie masz jakichś problemów psychicznych Castiglione ?
Zajmij się może swoim życiem zamiast wszystko i wsszystkich krytykować !
Krytykant od siedmiu boleści się znalał ...

EDIT z godz 13:54: Przepraszam cię Komiks, ale po prostu nie mogłem. Ten typ często się mnie czepia, możliwe że innych też.
Czuje się tu chyba jakimś szeryfem
Jest prosta zasada: wątek mu nie pasuje to nawet niech tu nie zagląda, proste.

EDIT 2 z godz. 14:24- Do Castiglione: Jak zakładałem konto to z początku też się mnie czepiałeś, zamiast cieszyć się że komiksiarzy tu przybywa.
I dlatego ciebie zapamiętałem.
I wiesz co ? Odpisałeś teraz, więc widzę że tu dalej zaglądasz - co mnie jednak cieszy.
Może jednak się przekonasz do tego wątku z recenzjami.
A jak nie ?
To trudno ...
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: komiks w Nd, 25 Styczeń 2026, 13:54:00
Nie masz jakichś problemów psychicznych Castiglione ?
Zajmij się może swoim życiem zamiast wszystko i wsszystkich krytykować !
Krytykant od siedmiu boleści się znalał ...

Heloooo to jest niezgodne z regulaminem tego wątku XD
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Dracos w Nd, 25 Styczeń 2026, 14:09:03
Ja mogę dodać od siebie że rozwiązaniem by był wątek Recenzje z samymi recenzjami i drugi siostrzany Recenzje - komentarze. Bo tak to zawsze się wywiąże jakaś dyskusja na temat jednej składowej recenzji i przykryje ją kompletnie. No ale do tego albo forumowicze by musieli się wziąć w garść i pilnować albo moderator który by tego doglądał.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w Nd, 25 Styczeń 2026, 14:13:28
Ja mogę dodać od siebie że rozwiązaniem by był wątek Recenzje z samymi recenzjami i drugi siostrzany Recenzje - komentarze. Bo tak to zawsze się wywiąże jakaś dyskusja na temat jednej składowej recenzji i przykryje ją kompletnie. No ale do tego albo forumowicze by musieli się wziąć w garść i pilnować albo moderator który by tego doglądał.

Tak, i o to mi i jeszcze paru osobom chodziło.
Tu recenzje, a w tym drugim dyskusje.
Ale widzę że tutaj się tak nie da, niektóre osoby są archaiczne, z innej epoki.
Coś jak poczta polska - "według nich ma być po staremu i koniec".
Zamiast prosto i przejrzyście.
Skończyliśmy na tym że na razie tu jest jałowa dyskusja.

To moja ostatnia odpowiedź, następna będzie z recenzjami, bo szkoda mi czasu tracić na bezsensowne gadki o niczym.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Piterrini w Nd, 25 Styczeń 2026, 14:16:21
Zachęcamy
sugerujemy
policzymy
chcemy stworzyć
chcemy skupić się
zachęcamy
Kto "my"? Nie czytam wszystkich wątków i zakładam tylko, że osoby z pierwszych dwóch postów się dogadały że będą "prowadzić" ten temat. W mojej opinii ok, niby są inne tematy od lat wypełniane opiniami i recenzjami, ale są też tematy typu gry-i-zabawy prowadzone z konkretnymi zasadami itp., więc i ten tutaj może być przecież, jw. kto będzie chciał się bawić to dołączy. Przy okazji - widziałem że moderacja się skurczyła, więc do rozważenia dla założycieli niniejszego tematu, wpływ na forum jakiś by był, a jak już potraficie się skrzyknąć to jest plus na starcie. Tylko trzeba by było trochę stonować z miejscem przyjaznym i unikaniem kontrowersyjnych wątków, bo forum żyje trochę inaczej :)
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Nd, 25 Styczeń 2026, 14:24:09
A może po prostu nie będziesz tu wchodził ?
Widzę że zawsze się czepiasz moich postów.
To już kolejny raz w ciągu ostatnich miesięcy.
Nie masz jakichś problemów psychicznych Castiglione ?
Zajmij się może swoim życiem zamiast wszystko i wsszystkich krytykować !
Krytykant od siedmiu boleści się znalał ...
To chyba ty masz jakieś problemy, bo ja sobie nawet nie przypominam, żebym kiedykolwiek ci coś odpisywał xD Jedynie ostatnio o "Twoim życzeniu".

Ale jeśli coś kiedyś rzuciłem to w sumie budujące, że dla obcego typa z neta mój post ma takie znaczenie, że przeżywa go "miesiącami" ;D ;D


Zamiast prosto i przejrzyście.
Nie no, bo najbardziej prosto i przejrzyście jest stworzyć trzeci wątek służący do umieszczania recenzji ;D W jednym wolno komentować, w drugim nie (ale na wybrane tematy można), a w trzecim to w sumie sam nie wiem, chyba można, ale trzeba wrzucać oceny hurtowo (bo tutaj wystarczą dwie w poście, a w ostatnim temacie może być nawet jedna ;D).


Żeby to usystematyzować to wypadałoby najpierw zapytać innych użytkowników, jaka forma im odpowiada i wtedy ewentualnie wprowadzaćć lub nie jakieś zmiany.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Nd, 25 Styczeń 2026, 14:36:24
Temat ledwo został stworzony, jest jeden post na temat recenzji, a reszta to kolejna pozbawiona sensu inba. My chcieliśmy po prostu przejrzystości. Jeśli ten ten temat ci przeszkadza to trudno. Będziemy musieli z tym żyć. Z drugiej strony jeśli będziesz chciał dodać tutaj jakąś swoją recenzję to droga wolna :)

Czyli możemy sobie podyskutować o komiksach, ale tylko na tematy, które wam będą odpowiadać xD

W celu zachowania przejrzystości - tak. Niestety ta już po jednym dniu została zaburzona.

Druga rzecz - kurde to tylko forum. Serio aż tak wam to przeszkadza? Są osoby, które krytykują permanentnie pewno wydawnictwo, są osoby, które narzekaj na jedno słowo użyte przez tłumacza i rozumiem, że to jest ok? Ale jak chcemy sobie umieszczać nikomu nie przeszkadzające recenzje to już nie jest dobrze? Kurczę wyluzujcie chłopaki i dziewczyny :) szkoda tracić na to energię.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 26 Styczeń 2026, 00:56:02
EDIT 2 z godz. 14:24- Do Castiglione: Jak zakładałem konto to z początku też się mnie czepiałeś, zamiast cieszyć się że komiksiarzy tu przybywa.
I dlatego ciebie zapamiętałem.
I wiesz co ? Odpisałeś teraz, więc widzę że tu dalej zaglądasz - co mnie jednak cieszy.
Może jednak się przekonasz do tego wątku z recenzjami.
A jak nie ?
To trudno ...
Po pierwsze - brawo za pomysł odpisywania edytując post znajdujący się 5 miejsc wcześniej niż ten, na który odpisujesz, w dodatku na poprzedniej strony.

Po drugie - aż sprawdziłem, o co ci biega i faktycznie - zwróciłem uwagę, że wciskasz ludziom przeczytane komiksy drożej niż można je kupić nowe w sklepach xD Zaprawdę to był powód do radości dla całej braci komiksowej.

(https://i.ibb.co/SXmphDzK/5-D46-F8-FD-D662-4742-9525-448-E44-AAACF5.png)
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Pn, 26 Styczeń 2026, 01:04:21
Temat ledwo został stworzony, jest jeden post na temat recenzji, a reszta to kolejna pozbawiona sensu inba. My chcieliśmy po prostu przejrzystości.
Żeby to miało sens, to by trzeba dogadać z moderatorem (jeżeli fatycznie użytkownicy widzą taką potrzebę i większościowo tak chcą), aby rozdzielił istniejący wątek na dwa: recenzje i komentarze do recenzji (tak jak jest z linkami do promocji) - a nie robić 10 kolejnych wątków służących do tego samego, ale na innych zasadach, żeby nie wiadomo było, gdzie pisać, czego efekt będzie taki, że każdy będzie pisał gdzie indziej.

Poza tym takie wyrażanie opinii bez "krytyki, rozmów o błędach tłumaczeniowych czy innych kontrowersyjnych kwestiach" pachnie mi czymś w rodzaju kanału "Lubię komiksy".
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w Pn, 26 Styczeń 2026, 08:10:57
Po drugie - aż sprawdziłem, o co ci biega i faktycznie - zwróciłem uwagę, że wciskasz ludziom przeczytane komiksy drożej niż można je kupić nowe w sklepach xD Zaprawdę to był powód do radości dla całej braci komiksowej.

Żeby to miało sens, to by trzeba dogadać z moderatorem (jeżeli fatycznie użytkownicy widzą taką potrzebę i większościowo tak chcą), aby rozdzielił istniejący wątek na dwa: recenzje i komentarze do recenzji (tak jak jest z linkami do promocji) - a nie robić 10 kolejnych wątków służących do tego samego, ale na innych zasadach, żeby nie wiadomo było, gdzie pisać, czego efekt będzie taki, że każdy będzie pisał gdzie indziej.

odp.1
Widać że kretynem trzeba się urodzić, skąd się tacy de_bile biorą jak ty, co ?
Po pierwsze twoje posty nie mają dla mnie znaczenia żebym przeżywał je miesiącami, po prostu wiedziałem już z jakim prostym typem mam do czynienia i z każdym kolejnym miesiącem się przekonywałem że to prawda.
Po drugie to komiksy które sprzedawałem nie były droższe, tylko wtedy jakiś sklep zrobił promocję coś w stylu gildii i 2 moje tytuły z wielu innych wyszły nawet w tej samej cenie doliczając przesyłki.
Zresztą komiksy już dawno się sprzedały.
A pajac wyciąga stare brudy na wierzch żeby pokazać swoje jeb__ięcie w pustej głowie.

odp.2
Jest tu bałagan z recenzjami, człowiek chciał coś z paroma osobami stworzyć sensownego żeby choć trochę uporządkować, ale widzę że zawsze znajdą się krytykanci i osoby którym coś nie pasuje.
Teraz mam to już gdzieś, bawcie się beze mnie.
Z takimi deb_l_mi jak Castiglione to nawet nie ma co rozmawiać.
Ma swój świat taki dzban jeden, on jest najmądrzejszy a prawda jest taka że to przemądrzały deb_l po prostu.

Miały być recenzje komiksów a jest przemądrzały deb_l, który zalewa wątek swoimi przemądrzałymi postami.
Poznałem tu fajne i ciekawe osoby, ale zawsze trafi się jakiś deb_l wśród normalnych.
Także narka. Twórzcie sobie cokolwiek ale beze mnie.

HCWD Castiglione !!!
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: donT w Pn, 26 Styczeń 2026, 09:20:39
Wywarzasz otwarte drzwi, w bardzo slabym, nieeleganckim stylu (najdelikatniej jak potrafie).
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: zarombisty w Pn, 26 Styczeń 2026, 09:37:17
Mam jeszcze prośbę by nie wrzucać tu recenzji komiksów, tylko w "Jakie komiksy właśnie czytacie".

To był błąd stworzenie tego działu.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Pn, 26 Styczeń 2026, 13:10:52
Na pohybel! :D Nikt nie prosił, nikt nie potrzebował. Kolejna dawka recenzji. Jeśli temat się rozkręci – świetnie. Jeśli nie – trudno, świat się nie zawali.

Tam było ciało

Jestem fanem twórczości Brubakera. Niestety, po serii Reckless poczułem lekkie zmęczenie tym genialnym scenarzystą. Po trzecim tomie miałem wrażenie, że autor w kółko opowiada tę samą historię, tylko z innymi bohaterami. "Tam było ciało" okazało się jednak olbrzymią niespodzianką oraz powiewem świeżości.

Komiks ten to pozycja wyraźnie różniąca się od klasycznych kryminałów Brubakera. Punktem ciężkości nie jest tu zagadka sama w sobie, lecz opowieść o pewnej społeczności zamieszkującej amerykańskie przedmieścia. Obserwujemy losy kilku bohaterów: mężczyzny wymachującego policyjną odznaką, dziewczynki zakładającej pelerynę i wcielającej się w rolę lokalnej superbohaterki, kobiety rozczarowanej swoim małżeństwem oraz bezdomnego weterana. Każda z tych postaci skrywa własne tajemnice, a tytułowe „ciało” porzucone na ulicy działa jak katalizator, stopniowo obnażając ukrywane prawdy.

Lektura wciąga od pierwszych stron i czyta się ją jednym tchem. "Tam było ciało" to przede wszystkim świetnie napisana obyczajówka z elementami kryminału, a nie odwrotnie. Zaskakuje także ilością humoru, a finał historii autentycznie mnie rozbawił tym jak bardzo był absurdalny.

Od strony graficznej to kolejna petarda w wykonaniu duetu Sean i Jacob Phillips. Świetna kreska, znakomicie dobrana kolorystyka oraz przemyślane kadrowanie sprawiają, że całość prezentuje się znakomicie.

"Tam było ciało" to bardzo satysfakcjonująca lektura i jedna z ciekawszych rzeczy Brubakera od dłuższego czasu. Zdecydowanie polecam.

8/10

The Complete Witchblade Volume 1&2

Witchblade, czyli jeden z flagowych komiksów wydawnictwa Top Cow, to jedna z najbardziej wyczekiwanych premier na polskim rynku. Ja zdecydowałem się sięgnąć po oryginalne wydanie aczkolwiek z lektury jestem umiarkowanie zadowolony.

Najpierw chciałbym zacząć od plusów. Witchblade posiada naprawdę interesujące postacie (zarówno pierwszo-, jak i drugoplanowe). Sara Pezzini jest całkiem ciekawie poprowadzona i w przeciwieństwie do głównego bohatera Darkness – da się ją lubić. Fajnymi bohaterami są także Joe Siry, Kenneth Irons, a przede wszystkim Ian Nottingham. Ten ostatni, początkowo typowy antagonista, z czasem zyskuje głębię, a jego motywacje stają się bardziej zrozumiałe. Kolejnym plusem jest kreska. Rysunki, w szczególności Michaela Turnera, są bardzo atrakcyjne dla oka.

Niestety, fabuła nie zawsze dorównuje warstwie graficznej. Historia bywa chaotyczna, a niektóre wątki są zwyczajnie nużące. Zeszyty z serii „Tales of...” okazały się dla mnie rozczarowujące, a ich fabuła nie wzbudziła mojego zainteresowania, przez co ograniczyłem się jedynie do ich przekartkowania. W mojej ocenie, zeszyty, w których nie pojawiają się Kenneth Irons lub Ian Nottingham, zwyczajnie tracą na jakości.

Całość oceniam pozytywnie, ale bez większych fajerwerków. Jeśli podobała wam się seria Darkness, istnieje duże prawdopodobieństwo, że historia Sary Pezzini również przypadnie wam do gustu. Z kolei osoby, które nie były zadowolone z przygód Jackiego Estacado, mogą sobie odpuścić lekturę Witchblade.

6,5/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: starcek w Cz, 29 Styczeń 2026, 16:23:53
Ja mogę dodać od siebie że rozwiązaniem by był wątek Recenzje z samymi recenzjami i drugi siostrzany Recenzje - komentarze. Bo tak to zawsze się wywiąże jakaś dyskusja na temat jednej składowej recenzji i przykryje ją kompletnie. No ale do tego albo forumowicze by musieli się wziąć w garść i pilnować albo moderator który by tego doglądał.
Zapomnij.
To jest forum komiksowe, a nie forum czytania ze zrozumieniem. Zobacz choćby, co się dzieje w wątkach o wyprzedażach.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Cz, 29 Styczeń 2026, 17:24:59
Zapomnij.
To jest forum komiksowe, a nie forum czytania ze zrozumieniem. Zobacz choćby, co się dzieje w wątkach o wyprzedażach.

   Zacznijmy od tego, że to jest forum dyskusyjne a nie wasze półeczki komiksowe od suwmiarki ustawiane i pod kolor. Jakaś tam symulacja rozmowy na żywo a rozmowy mają to do siebie, że często rozpoczynają się spontanicznie i bywają nieco chaotyczne. Z rodziną i przyjaciółmi też tak rozmawiacie, ze stoperem w ręku 15 minut na politykę, 15 minut na finanse, 10 minut na sport...? Można podzielić jakieś tam tematy, na 15 różnych pod-tematów i przeskakiwać sobie pomiędzy nimi, tylko kto to niby będzie robił? A jak nie będzie, to co moderator ma przy tym wiecznie grzebać? Zacznij przeszkadzać ludziom w konwersacji to się zniechęcą i wogóle przestaną pisać. Zostaniecie w miejscu pustym, ale za to posegregowanym.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Enceladus w Cz, 29 Styczeń 2026, 18:37:09
   Zacznijmy od tego, że to jest forum dyskusyjne a nie wasze półeczki komiksowe od suwmiarki ustawiane i pod kolor. Jakaś tam symulacja rozmowy na żywo a rozmowy mają to do siebie, że często rozpoczynają się spontanicznie i bywają nieco chaotyczne. Z rodziną i przyjaciółmi też tak rozmawiacie, ze stoperem w ręku 15 minut na politykę, 15 minut na finanse, 10 minut na sport...? Można podzielić jakieś tam tematy, na 15 różnych pod-tematów i przeskakiwać sobie pomiędzy nimi, tylko kto to niby będzie robił? A jak nie będzie, to co moderator ma przy tym wiecznie grzebać? Zacznij przeszkadzać ludziom w konwersacji to się zniechęcą i wogóle przestaną pisać. Zostaniecie w miejscu pustym, ale za to posegregowanym.

Jeśli np. rodzina ustala, że przy stole nie ma gadania o polityce to po prostu nie ma...
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: tomsawyer w Cz, 29 Styczeń 2026, 18:44:19
Ja tak trochę z boku: ile wy macie lat i czy to pierwsze zetknięcie z forum dyskusyjnym?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 29 Styczeń 2026, 19:11:12
Jeśli np. rodzina ustala, że przy stole nie ma gadania o polityce to po prostu nie ma...

Tak z ciekawości - robicie jakieś głosowanie, czy jedna osoba podejmuje decyzję?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Enceladus w Cz, 29 Styczeń 2026, 19:25:10
Tak z ciekawości - robicie jakieś głosowanie, czy jedna osoba podejmuje decyzję?

Jeśli Pan/Pani domu prosi gości o nieporuszanie tematów polityki przy stole to się ich z szacunku nie porusza.
Analogicznie - jeśli ktoś zakłada nowy temat i prosi o recenzje to powinno się go posłuchać.

Jeśli jesteś jeszcze ciekawy i chciałbyś się ode mnie czegoś dowiedzieć to zapraszam na prywatne wiadomości.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 29 Styczeń 2026, 19:37:13
Według mnie, obowiązuje nas regulamin forum. To o czym piszesz, jest życzeniowe, często tematy mają po kilkaset stron i żyją własnym życiem. Większość zapewne nawet nie zagląda do pierwszego wpisu, o ścisłym przestrzeganiu jego zasad nie wspominając.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Cz, 29 Styczeń 2026, 20:20:18
Jeśli Pan/Pani domu prosi gości o nieporuszanie tematów polityki przy stole to się ich z szacunku nie porusza.
Analogicznie - jeśli ktoś zakłada nowy temat i prosi o recenzje to powinno się go posłuchać.

Jeśli jesteś jeszcze ciekawy i chciałbyś się ode mnie czegoś dowiedzieć to zapraszam na prywatne wiadomości.

  To w końcu cała rodzina ma się zgodzić, czy tylko stary ma głos?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Cz, 29 Styczeń 2026, 20:58:55
Drodzy, od początku przyświecała nam idea, aby w tym wątku prowadzić dyskusję wyłącznie na temat własnych odczuć po danej lekturze. Użytkownik Zarombisty zwrócił się do mnie z tym pomysłem i przedstawił swoją wizję. Uznałem, że warto spróbować stworzyć miejsce, w którym ktoś publikuje krótką recenzję lub opinię, inni odnoszą się do niej, piszą, czy dany komiks im się podobał, czy wręcz przeciwnie. Następnie kolejne osoby dorzucają swoje przemyślenia i w ten sposób powstaje naturalna, merytoryczna wymiana opinii.

Zarombisty chciał uniknąć sytuacji, w której zamiast dyskusji na temat konkretnego komiksu powstaje pięć stron o np. tłumaczeniu albo o tym, że główny bohater jest gejem i że to źle, albo że Tomasz Kołodziejczak jest zły, albo jeszcze o czymś innym. Idea była prosta, ale – jak pokazała rzeczywistość – trudna do spełnienia.

Mimo to zamierzam regularnie publikować w tym wątku. Jeśli jednak moderacja uzna, że jego istnienie nie ma sensu lub nie spełnia swojej funkcji, nie mam problemu z przeniesieniem swojej „działalności” w inne miejsce. W takiej sytuacji proszę moderację o kontakt — czy to w celu usprawnienia tego wątku, czy ewentualnego przeniesienia postów w inne, bardziej odpowiednie miejsce. Nie chce z nikim toczyć wojenek. Liczę jednak, że z czasem forma się wyklaruje, a być może do dyskusji dołączą kolejne osoby.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: komiks w Cz, 29 Styczeń 2026, 21:01:45
To pisała AI czy pracujesz w korpo?
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Cz, 29 Styczeń 2026, 21:04:30
Drodzy, od początku przyświecała nam idea, aby w tym wątku prowadzić dyskusję wyłącznie na temat własnych odczuć po danej lekturze...

   No chyba, żeby się nie spodobało, to wtedy nie wiem...Chyba inny temat trzeba by założyć.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Cz, 29 Styczeń 2026, 21:25:24
To pisała AI czy pracujesz w korpo?

Pracuję w korpo…niestety.

A tak z innej beczki - czy ten temat aż tak wam przeszkadza? Rozumiem, że wątek „Honor czy biznes?” to coś, czego to forum potrzebuje, a temat, gdzie dwóch chłopów będzie pisać sobie o komiksach tak wszystkich mocno polaryzuje? W poprzednim poście starałem się grzecznie wyjaśnić co nam przyświecało. Fajnie jakby teraz dla odmiany ktoś wrzucił jakiś post o komiksach, czyli na temat, do którego ten wątek został stworzony.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: SkandalistaLarryFlynt w Cz, 29 Styczeń 2026, 22:20:51
  A skąd, inicjatywa godna pochwały. Mnie to osobiście wali ile będzie tych tematów z recenzjami, czy tam dyskusjami, chociaż jak widać nie wszyscy podzielają moje zapatrywania. Tyle, że sam twierdzisz, ze tu z założenia miały się tworzyć naturalne i merytoryczne wymiany opinii a na samym starcie dostajemy że krytykować nie wolno, tego nie wolno, tamtego nie wolno, teraz jeszcze że napisać że główny bohater gejem to źle. Jak nie będę mógł napisać, że bycie gejem jako główny bohater to źle to o czym ja będę pisać? Miały być dyskusje, dostaliście toczenie beki, ogólnie sytuacja przypomina trochę ten znany mem z rowerkiem no nie?

(https://cdn.displate.com/artwork/1200x857/2023-08-06/459952eebc6453adf2b5950ef957691d_b5d6a00dca4925acb211fcda124b65cb.jpg)
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Cz, 29 Styczeń 2026, 22:50:47
Ten mem trafnie przedstawia to, co dzieje się w tym wątku, ale spokojnie, ja się nie poddaję. Chciałbym publikować tutaj swoje recenzje/opinie przynajmniej raz w tygodniu. W weekend zamierzam coś dodać i choć wiem, że większość na to w ogóle nie czeka, a pozostali mają to w głębokim poważaniu to niczym Pudzian - tanio skóry nie sprzedam!  ;D
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w So, 31 Styczeń 2026, 21:13:34
1629 albo przerażająca historia rozbitków z Dżakarty. Czerwona wyspa

Po znakomitym pierwszym tomie trudno było nie mieć wysokich oczekiwań wobec kontynuacji historii autorstwa Xaviera Dorisona i Thimothée Montaigne’a. Aptekarz diabła, który w mojej ocenie zasłużył na 9/10, był jednym z najlepszych komiksów, jakie przeczytałem w 2023 roku. Z dużym entuzjazmem podszedłem do kontynuacji i nie zawiodłem się.

Drugi tom stanowi bezpośrednią kontynuację wydarzeń z części pierwszej. Akcja rozpoczyna się w momencie, gdy rozbitkowie ze statku Dżakarta próbują przetrwać na jednej z wysp u wybrzeży Australii. Władzę nad grupą przejmuje Jeronimus Cornelius — były przywódca buntu na statku. Dzięki charyzmie i bezwzględności szybko podporządkowuje sobie marynarzy, wprowadzając rządy terroru. Mordy, przemoc i manipulacja stają się codziennością, a sprzeciw wobec Corneliusa stawiają jedynie Wiebbe Hayes oraz Lukrecja Hans.

Niewątpliwym atutem 1629 jest warstwa graficzna. Thimothée Montaigne (znany m.in. z Piątej Ewangelii) jest genialnym artystą, a jego warsztat oceniam bardzo wysoko. Rysunki są świetne — detale, emocje na twarzach bohaterów oraz dbałość o szczegóły robią ogromne wrażenie.

Komiks oceniam bardzo pozytywnie. Podobał mi się nieco mniej niż tom pierwszy, ale według mnie nadal stanowi kapitalną lekturę. Pokazuje, jak łatwo charyzmatyczny człowiek może zmanipulować innych, jak cienka bywa granica między człowieczeństwem a barbarzyństwem oraz jak brutalna potrafi być walka o przetrwanie. Z mojej strony — bardzo polecam.

8/10

Come Prima

Komiks napisany i narysowany przez Lionela Papagalliego, skrywającego się pod pseudonimem Alfred. Jego akcja toczy się w 1958 roku. Po kilku latach dochodzi do spotkania dwóch braci – Fabia i Giovanniego. Jeden z nich prosi drugiego, aby wyruszył z nim w podróż do Włoch wraz z urną, w której znajdują się prochy ich ojca. Wsiadają do starego Fiata 500 i ruszają w drogę. Stopniowo odkrywamy ich historię, to, co tak bardzo ich poróżniło, oraz tajemnice, które skrywają.

Komiks jest klasyczną powieścią drogi, obarczoną jednak bardzo skomplikowaną relacją między braćmi. Istotną rolę odgrywa tu także tło historyczne i społeczne — doświadczenia II wojny światowej, jej długofalowe skutki dla Włoch oraz fala emigracji do Francji stanowią ważny kontekst dla losów bohaterów.

Na kilka słów zasługuje również kreska, która jest raczej prosta i oszczędna. Mnie ten styl bardzo przypadł do gustu. Dużą rolę odgrywają kolory — w większości ciepłe, lecz zmieniające swoją tonację wtedy, gdy opowiadana historia tego wymaga.

Według mnie Come Prima to bardzo dobra pozycja. Siłą komiksu jest jego finał. Choć przez długi czas trudno mi było sympatyzować z którymkolwiek z bohaterów, to wraz z rozwojem historii stają się oni coraz bardziej zrozumiali. Zakończenie pokazuje, że nawet najbardziej skomplikowane i naznaczone bólem relacje mogą prowadzić do pojednania i akceptacji.

8/10

Batman: Tajemnica Czerwonego Kaptura

Nie jestem wielkim entuzjastą kolekcji, ale w tym przypadku chylę czoła. Tajemnica Czerwonego Kaptura to naprawdę świetny komiks superbohaterski!

Komiks opowiada o tajemniczym złoczyńcy, który pojawia się w Gotham i stopniowo zaczyna zyskiwać coraz większe wpływy. Batman zaczyna dostrzegać w nim kogoś bardzo bliskiego — osobę, której kiedyś nie zdołał uratować. Niestety Red Hood to nie jedyne jego zmartwienie, ponieważ jednocześnie w Gotham grasuje Mr. Freeze, a także Czarna Maska.

Warstwa graficzna również stoi na wysokim poziomie. Oprócz Jima Lee, który odpowiada za pierwsze dwa zeszyty, za komiks odpowiada także Doug Mahnke czy Dustin Nguyen. Kreska jest dynamiczna, atrakcyjna dla oka i całkiem dobrze współgraja z mrocznym klimatem opowieści.

Batman: Tajemnica Czerwonego Kaptura to dla mnie bardzo duża niespodzianka i kapitalna lektura. Niestety historia kończy się w momencie, który pozostawia ogromny niedosyt i chęć poznania dalszego ciągu. Kolekcja nie oferuje kontynuacji, ale jeśli Egmont zdecyduje się ją wydać, z ogromną chęcią po nią sięgnę. Dla mnie bomba!

7,5/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Lobo w So, 31 Styczeń 2026, 21:27:16
1629 zajebisty komiks ale Jeronimusa jednak oceniam 0,5 pkt wyżej
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w So, 31 Styczeń 2026, 22:01:42
1629 zajebisty komiks ale Jeronimusa jednak oceniam 0,5 pkt wyżej

O mega dzięki! Właśnie zastanawiam się nad tym komiksem :)
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Pestak w Nd, 01 Luty 2026, 08:46:27
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem

Kupiłem ten komiks z uwagi na polecajke ze strony Pana Tomasza Kołodziejczaka. Powiem tak , nie jest to zly komiks, ale żadna wybitna rzecz to też nie jest. Jak dla mnie zbyt przegadany . Spokojnie mógłby być on o połowę krótszy. Szczególnie ta część o tym chłopaku z depresja strasznie mnie wynudziła. Jest to również komiks nierówny. O ile początek i ostatnia część były bardzo dobre to historia o wspomnianym chłopie z depresja i babce która trafiła do więzienia to już był poziom niżej. O ile sam pomysł na historię był fajny (choć wcale nie aż taki oryginalny, wystarczy chociaż wspomnieć film „ Siedem śmiertelnych życzeń (2017)” czy też nasz rodzimy serial „Siedem życzeń” )to już wykonanie gorsze.

Spoiler: PokażUkryj
Naciągany też był motyw, że kioskarz w świecie, gdzie życzenia są wykorzystywane powszechnie ma takie kłopoty ze sprzedażą  życzen pierwszej klasy po tak dużej przecenie


Mimo pewnych niedociągnięć mogę dać ocenę 7/10.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Death w Nd, 01 Luty 2026, 10:33:13
Spoiler: PokażUkryj
Naciągany też był motyw, że kioskarz w świecie, gdzie życzenia są wykorzystywane powszechnie ma takie kłopoty ze sprzedażą  życzen pierwszej klasy po tak dużej przecenie
Bardzo naciągany.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: tomsawyer w Nd, 01 Luty 2026, 12:14:20
Tajfun - Tom 1.
To moje pierwsze spotkanie z tym bohaterem. Rodzice nie kupowali mi regularnie Świata Młodych w czasie kiedy ta postać debiutowała.
Nie mam tu sentymentalnego bagażu jak w przypadku np. Tytusa, więc jest ciężko.
Graficznie widać indywidualny styl, co cenię. Fabularnie… ciężko było mi to udźwignąć, ale dałem radę ostatecznie. Akcja pędzi na złamanie karku, pomysły głównych bohaterów czasem budzą osłupienie. Niemniej czytało się szybko i w miarę przyjemnie. Od komiksu oczekuję przede wszystkim rozrywki.
Wydanie zawiera bardzo ciekawe dodatki opisujące kontekst powstawania tych opowieści. Widać rozwój stylu autora na przestrzeni tych kilku lat. Szkoda, że wydawcy i los nie okazali się dla niego łaskawi, kiedy był w pełni sił twórczych. Ogromne brawa dla Ongrysa, który wprowadził komiksy Raczkiewicza ponownie na rynek. To jest część naszego dziedzictwa komiksowego, o której warto pamiętać. I chociażby z tego powodu chętnie kupiłbym i przeczytał  inne komiksy Raczkiewicza wydane przez Ongrysa (i jeden przez FTF) wiele lat temu. Raczej na wznowienia się nie zanosi. Szkoda.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Śr, 11 Luty 2026, 17:55:58
Sceny zbrodni

Sceny zbrodni to pierwszy komiks, w którym Ed Brubaker i Sean Phillips nawiązali wsółpracę. W późniejszych latach ten duet dostarczył nam wiele kapitalnych pozycji (np. Zaćmienie czy Criminal). Co ciekawe Phillips tym razem był odpowiedzialny nie za rysunki, a za nakładaniu tuszu, zaś za warstwę graficzną odpowiadał Michael Lark.

Komiks to klasyczny kryminał noir. Główny bohater, prywatny detektyw, otrzymuje zlecenie odnalezienia siostry swojej klientki. Zadanie wydaje się proste i dość szybko odnajduje kobietę. Następnie prosi ją, by skontaktowała się z siostrą i zostawia ją w pozornie bezpiecznym hotelowym pokoju. Jednak już następnego dnia okazuje się, że kobieta została zamordowana. Detektyw, emocjonalnie zaangażowany w tę sprawę, postanawia rozwikłać zagadkę – kto zabił i dlaczego? W trakcie śledztwa odkrywa coraz więcej tajemnic z przeszłości zamordowanej kobiety oraz jej siostry i rodziny.

Historia wciąga od pierwszych stron – jak to zwykle bywa w dziełach Brubakera. Intryga jest zawiła i niegłupia, a zakończenie zaskakuje i nie sprawia wrażenia wymuszonego. Bohaterowie są pełnokrwiści, a ich przeszłość – pełna błędów i sekretów – sprawia, że wydają się bardziej ludzcy i wiarygodni. Nad całą historią unosi się widmo przeszłości, które nie pozwala nikomu uciec od swoich przewinień.

Pod względem graficznym Sceny zbrodni prezentują się solidnie. Przyznam, że tak przyzwyczaiłem się do rysunków Seana Phillipsa, że początkowo miałem pewien problem z pracami Larka. Po chwili się przyzwyczaiłem i doceniłem jego kreskę, która świetnie oddaje klimat noir. Michael Lark to przecież uznany artysta, którego prace np. w Daredevilu bardzo sobie cieniłem.

Podsumowując, Sceny zbrodni to dobry komiks, choć nie najlepszy w dorobku Brubakera. Umieściłbym go gdzieś w środku mojej listy ulubionych dzieł tego twórcy. Niemniej jednak lektura była satysfakcjonująca i zdecydowanie warta uwagi. Jeśli jesteście fanami Brubakera, ten tytuł na pewno przypadnie wam do gustu.

7,5/10

Pulp

„Pulp” autorstwa Eda Brubakera i Seana Phillipsa to opowieść o Maxie Winterze, człowieku, który swoje najlepsze lata ma już dawno za sobą. Max utrzymuje się z pisania opowiadań o kowbojach dla magazynu, ale jego życie nie jest usłane różami. Kiedy oddaje swoją ostatnią historię, szef wręcza mu wynagrodzenie, jednocześnie informując o obniżeniu stawki. Wracając do domu, Max staje w obronie osoby napadniętej przez bandę rzezimieszków. Niestety, kończy się to dla niego fatalnie – zostaje dotkliwie pobity, traci ciężko zarobione pieniądze, a na domiar złego dostaje zawału serca. To wydarzenie staje się punktem zwrotnym w jego życiu. Poczucie przemijania, świadomość, że nie zostawi po sobie nic swojej żonie, a także nostalgia za dawnymi latami popychają go do desperackiej decyzji – planuje napad. Jednak w ostatniej chwili powstrzymuje go tajemniczy człowiek, który proponuje mu udział w napadzie, mogącym przynieść znacznie większe zyski.

„Pulp” to krótki, ale niezwykle intensywny komiks. Brubaker i Phillips zgrabnie łączą elementy westernu z refleksją nad starzeniem się, przemijaniem i próbą odnalezienia sensu w życiu. Szczególnie interesujący jest twist związany z przeszłością głównego bohatera, który dodaje historii głębi. Jedynym minusem jest długość – komiks pozostawia niedosyt, a ja z chęcią przeczytałbym prequel, który opowiedziałby o młodości Maxa. Brubaker i Phillips w klasycznym westernie? To mogłoby by się udać.

7/10

Dwanaście prac Asteriksa

„Dwanaście prac Asteriksa” to pozycja, która stanowi adaptację filmu o tym samym tytule. Zamiast tradycyjnej formy komiksowej, otrzymujemy opowiadanie wzbogacone o piękne, starannie wykonane ilustracje. Taka forma sprawia, że komiks doskonale nadaje się jako lektura na dobranoc dla dzieci.

Niemniej jednak, w mojej opinii, film „Dwanaście prac Asteriksa” wypada znacznie lepiej pod względem akcji i humoru. Dlatego, choć komiks może być interesującym uzupełnieniem dla fanów serii, zdecydowanie bardziej polecam obejrzenie filmu, który w pełni oddaje ducha przygód Asteriksa i Obeliksa.

6,5/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: amsterdream w Śr, 18 Luty 2026, 13:58:49
Ostatnio w końcu przeczytałem w całości słynny run w The Amazing Spider Man Straczynskiego i mam mocno mieszane uczucia. Będą SPOILERY. Sam początek jest genialny, widać że JMS miał świetny pomysł na pająka, ale czym dalej tym coraz bardziej zaczyna się to wszystko rozjeżdżać a kapitalny Romita jest zastąpiony przez tylko niezłego Deodato a później bardzo przeciętnego Garneya. Jednak trudno mieć tu pretensje do JMS bo wszystkie najgłupsze pomysły i najsłabsze momenty tego runu są wymuszone przez Marvela jak chociażby historia z Gwen i jej dziećmi. Pierwotnie miały to być dzieci Petera i miałoby to wtedy sens, ale Marvel wymusił żeby były to dzieci Osborna bo wtedy Peter wyglądałby za staro (!) Tak samo końcówka tego runu i mocne osadzenie w uniwersum Marvela (wieża Avengers, Civil War, ujawnienie tożsamości) to wszystko pomysły Marvela a jak dowiadujemy się w wywiadach JMS w ogóle nie chciał prowadzić fabuły w ten sposób tylko bardziej przyziemnie jak do tej pory, ale nie miał wyjścia i musiał tańczyć jak mu zagrają redaktorzy.

Osobny akapit muszę poświecić One More Day bo jest to najgłupszy komiks superbohaterski jaki kiedykolwiek czytałem. Wszystko jest tu takimi grubymi nićmi szyte, że aż trudno uwierzyć że ktoś mógł wpaść na taki pomysł i zrobić tak absurdalny retcon. I nie chodzi tylko o anulowanie małżeństwa ale również o to, że postacie zostały cofnięte w rozwoju. Na końcu tomu mamy wywiad z Joe Quesada i stawia go w bardzo negatywnym świetle bo okazuje się kłamcą i zwykłym kutasem. Oznajmia tam, że robili redakcyjne badania i przedstawiali tą historię wybranym czytelnikom i nie było żadnych negatywnych, nawet jednej (sic!) opinii, co się kłóci z tym, że po dzień dzisiejszy OMD jest uznawane za najbardziej kontrowersyjną i negatywnie ocenianą historię w świecie Marvela. Potem jeszcze twierdzi, że na panelu redakcyjnym wszyscy scenarzyści i redaktorzy byli niesamowicie pozytywnie nastawieni do tej historii co po latach okazało się nieprawdą i w wywiadach między innymi z JMS, ale też innymi osobami wyszło na jaw, że większość redakcji była przeciwna temu retconowi i jest to zwykłe widzi mi się Quesady a JMS nawet nie chciał się pod tą historią podpisywać własnym nazwiskiem.

Podsumowując całościowo run JMS oceniam na 6,5/10, jednak gdyby mu Marvel się nie wpieprzał byłoby pewnie dużo wyżej. One More Day muszę ocenić osobno i jest to oczywiście 1/10. Dla mnie ta historia zupełnie zrujnowała postać Petera i cofnęła go w rozwoju. Żeby nie było dawałem potem szansę pająkowi kilka razy i próbowałem Brand New Day (tragedia!), Marvel Now (tylko Superiora), coś tam z Marvel Fresh i nawet najnowszemu runowi Wellsa i to wszystko są kompletne kupsztale. Chociaż od One More Day minęło już prawie 20 lat Marvel dalej nie zdecydował się cofnąć statusu quo i pewnie już po wsze czasy Parker będzie zachowywał się jak najstarszy nastolatek świata a ciotka May będzie nam smęciła.

Wracając do runu JMS i zapominając na chwilę o OMD to do tej pory często słyszałem, że jest to najlepszy run w pająku, z czym się jednak nie zgadzam. Osobiście wyżej stawiam runy DeMatteisa, Conwaya, Sterna a nawet Micheline.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Takesh w Śr, 18 Luty 2026, 14:01:54
Straczynski wraca do pisania Pająka w serii "Torn". Ma tam kontynuować to, co Quesada zepsuł. Ale jeszcze nie czytałem, bo to całkiem świeże jest.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Komediant w Śr, 18 Luty 2026, 17:09:58
Na końcu tomu mamy wywiad z Joe Quesada i stawia go w bardzo negatywnym świetle bo okazuje się kłamcą i zwykłym kutasem. Oznajmia tam, że robili redakcyjne badania i przedstawiali tą historię wybranym czytelnikom i nie było żadnych negatywnych, nawet jednej (sic!) opinii, co się kłóci z tym, że po dzień dzisiejszy OMD jest uznawane za najbardziej kontrowersyjną i negatywnie ocenianą historię w świecie Marvela. Potem jeszcze twierdzi, że na panelu redakcyjnym wszyscy scenarzyści i redaktorzy byli niesamowicie pozytywnie nastawieni do tej historii co po latach okazało się nieprawdą i w wywiadach między innymi z JMS, ale też innymi osobami wyszło na jaw, że większość redakcji była przeciwna temu retconowi i jest to zwykłe widzi mi się Quesady a JMS nawet nie chciał się pod tą historią podpisywać własnym nazwiskiem.

No ja pamiętam wywiad Quesady dla Cartoonist Kayfabe, i to był chyba najnudniejszy z ich wywiadów, a mieli ich sporo - korpo gadka pełna pustosłowia. Na pytanie co teraz robi odpowiadał pewnie z 10 min, a nie powiedział nic konkretnego, a brał od Marvela niezłą kasę za nicnierobienie (wywiad miał miejsce długo po tym jak był tam red naczem). Jako do rysownika zawsze będę miał do niego sentyment za Miecz Azraela (chociaż tam też tusz Nowlana sporo zrobił), ale jako człowiek zdaje się dość bufonowaty.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Gustavus_tG w Cz, 19 Luty 2026, 17:18:31
Wracając do runu JMS i zapominając na chwilę o OMD to do tej pory często słyszałem, że jest to najlepszy run w pająku, z czym się jednak nie zgadzam. Osobiście wyżej stawiam runy DeMatteisa, Conwaya, Sterna a nawet Micheline.

Podobne wrażenia. Początek miał naprawdę dobry, ale finalnie daleko do tych najlepszych runów pajączka.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Pt, 27 Luty 2026, 14:06:41
Ernie Pike (Lost in Time)

„Ernie Pike” to jeden z tych komiksów wojennych, które zostają z czytelnikiem na długo. Tytułowy bohater, inspirowany postacią reportera wojennego Erniego Pyle’a, nie pełni roli protagonisty w tradycyjnym sensie – pozostaje raczej świadkiem i kronikarzem ludzkich dramatów rozgrywających się na froncie. To jego oczami oglądamy wojnę – pozbawioną patosu, romantyzmu i prostych podziałów.

Komiks opowiada o wojnie, ale nie przedstawia jej w sposób romantyczny. Zamiast heroicznych aktów, dostajemy opowieści o zwykłych żołnierzach – ich losach, dramatach, odwadze, ale też niepotrzebnej i bezsensownej śmierci.

Co ważne, nie ma tu jednoznacznego podziału na „dobrych” i „złych”. Często to właśnie wrogowie potrafią okazać sobie więcej człowieczeństwa niż sojusznicy.

Najbardziej poruszyła mnie opowieść o niemieckim żołnierzu, który zaprzyjaźnił się z dziewczynką przypominającą mu jego córkę. Staje on przed dramatycznym wyborem: zdradzić kryjówkę partyzantów i ocalić własne życie czy zachować tajemnicę i narazić się na śmierć przez rostrzelanie. Wybiera to drugie rozwiązanie. To jedna z tych historii, które zostają w pamięci na długo. To opowieść o godności i człowieczeństwie w nieludzkich czasach.

Kreska Pratta bardzo mi się podobała, choć momentami wydawała się zbyt oszczędna i surowa.

Generalnie „Ernie Pike” to kapitalny komiks antywojenny. Mocna i bardzo wartościowa lektura.

8/10

Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca (Egmont)

„Rzeźnia numer pięć, czyli krucjata dziecięca” to pozycja, która od lat znajdowała się na mojej liście. Cieszę się, że w końcu udało mi się sięgnąć po jej komiksową adaptację i zmierzyć się z tym kultowym tytułem.

„Rzeźnia numer pięć” ze scenariuszem Ryana Northa i ilustracjami Alberta Monteysa to przeniesienie legendarnej powieści Kurta Vonneguta na język komiksu. Opowiada historię Billy’ego Pilgrima, którego poznajemy jako zobojętniałego, zmęczonego życiem mężczyznę. W pewnym momencie trafia do niemieckiego obozu jenieckiego, a następnie niespodziewanie przenosi się w przyszłość. Widzimy go w pracy w zakładzie optycznym, po czym akcja komiksu ponownie przeskakuje do realiów wojennych. Takich zmian perspektywy jest wiele. Historia Pilgrima przedstawiona jest w nielinearny sposób, przechodząc między różnymi etapami jego życia – od młodości, przez czas spędzony jako jeniec wojenny, aż po surrealistyczne wydarzenia, takie jak porwanie przez kosmitów. Komiks stanowi krytykę wojny, jej bezsensu, a także opisuje, jak niszczycielski wpływ ze sobą niesie. Autor jawnie krytykuje zbombardowanie Drezna i próbę wymazania tego okrutnego wydarzenia z kart historii Stanów Zjednoczonych. Wątek porwania przez kosmitów to także próba zmierzenia się z pytaniem, czy faktycznie mamy wolną wolę? Czy pewne rzeczy są po prostu zapisane w naszej historii i nie mamy na nie wpływu? Może zamiast zastanawiać się nad sensem pewnych wydarzeń, warto je po prostu zaakceptować i zacytować bohatera komiksu słowami: "Zdarza się".

Rysunki Alberta Monteysa idealnie pasują do absurdu i groteski tej powieści. Moim zdaniem dość cartoonowa i momentami karykaturalna kreska świetnie współgra ze scenariuszem Northa, dlatego oceniam ją bardzo pozytywnie.

Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy to dobra adaptacja, ale według mnie to po prostu wartościowy i ważny komiks. Fanom prozy Vonneguta oraz opowieści (anty)wojennych bardzo polecam.

8/10

Batman i Joker. Zabójczy duet (Wielka Kolekcja Komiksów DC. Bohaterowie i Złoczyńcy)

Całkiem niezły komiks. Pomysł na wspólne „partnerstwo” Batmana i Jokera brzmi jak przepis na chaos – i dokładnie to dostajemy. Nie jest to dzieło szczególnie oryginalne ani ambitne, ale skusiłem się, by zobaczyć, jak taki duet może ze sobą funkcjonować. Joker pozostaje sobą – manipuluje, kłamie i knuje. Batman z kolei sprawia wrażenie, jakby dawał się wciągać w jego grę, choć trudno uwierzyć, że nie przewiduje kolejnych zdrad. Ta relacja opiera się na ciągłym napięciu i braku zaufania, co stanowi najmocniejszy punkt całej historii.

Moim zdaniem komiks jest nieco „edgy”, głównie ze względu na postać antagonistki oraz zagrożenie związane z ludźmi przemienionymi w istoty przypominające zombie. Twórca stawia na brutalność i mroczniejszy klimat.

Graficznie jest solidnie, choć osobiście oczekiwałem bardziej dynamicznej, efektownej kreski w stylu Marc Silvestri z czasów jego pracy dla Top Cow.

To sprawnie napisana i szybko czytająca się historia. Czy polecam? Raczej tak. Aczkolwiek nie jest to najlepszy komiks o Batmanie, jaki miałem okazję przeczytać.

7/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Pn, 02 Marzec 2026, 08:17:23
Cesarzowa Charlotta tom I i II (Lost in Time)

Komiks opowiada o losach belgijskiej księżniczki Marii Charlotty Koburg, córki Leopolda I. Poznajemy ją jako 16-letnią dziewczynę, do której zaleca się arcyksiążę austriacki Maksymilian. Między parą iskrzy, a po pewnym czasie dochodzi do ślubu. Małżeństwo najpierw przeprowadza się do Włoch, gdzie buduje pałac w Miramare. Spędzają tam kilka szczęśliwych lat, jednak w końcu arcyksiążę traci swoje wpływy i pozycję. Dopuszcza się także licznych zdrad. W wyniku hulaszczego trybu życia zapada również na chorobę weneryczną.

Charlotta jednak się nie załamuje i pod jej wpływem Maksymilian obejmuje tron Meksyku. Cesarzowa bardzo angażuje się w swoją nową rolę. Pod nieobecność męża, który zamiast rządzić krajem woli oddawać się licznym przyjemnościom, Charlotta dokonuje szeregu reform, przemierza kraj i stara się uczynić Meksyk nowoczesnym państwem. Niestety w Meksyku wybucha rewolucja, a Charlotta udaje się do Europy, by szukać pomocy.

Komiks ten jest niezwykle angażujący i bardzo ciekawy. Uwielbiam powieści historyczne oraz historie oparte na faktach, dlatego lektura sprawiła mi dużą przyjemność. Po jej zakończeniu postanowiłem sięgnąć po inne źródła, aby lepiej poznać dalsze losy głównej bohaterki. Od razu polubiłem Charlottę za jej ambicję, inteligencję i nieugiętość – za to, że się nie poddawała, nawet wtedy, gdy mąż ją zdradzał i gdy Meksyk zmagał się z licznymi problemami. Z wielkim zaciekawieniem śledziłem jej losy i szczerze jej współczułem, gdy spotykały ją kolejne trudności.

Na słowa uznania zasługuje również warstwa graficzna. Komiks jest naprawdę bardzo dobrze narysowany. Kreska wydaje się nieco cartoonowa, ale plansze są pełne detali, a realia epoki, architektura i krajobrazy zostały oddane z dużą starannością i dbałością o szczegóły.

Komiks bardzo polecam, choć muszę przyznać, że bardziej podobał mi się pierwszy tom. Drugi zmienia nieco narrację i w pewnym momencie staje się zapisem przesłuchań osób związanych z cesarzową Charlottą. Niemniej jednak całość jest zdecydowanie warta przeczytania. Bardzo dobra rzecz.

Ocena: 7,5/10

Saga tomy 1-10 (Mucha)

W trakcie pandemii szukałem nowego hobby i postawiłem na komiksy. Na początku tej przygody chciałem zainwestować w jedną dłuższą serię. Wahałem się między Kaznodzieja a „Sagą”. Ostatecznie wybrałem dzieło Garth Ennisa i Steve Dillona — i był to strzał w dziesiątkę. Czasem zastanawiam się jednak, co by było, gdybym wtedy sięgnął po serię Brian K. Vaughana.

„Saga” to space opera — opowieść o podziałach i wojnie, ale przede wszystkim o miłości i rodzicielstwie. Vaughan pokazuje próbę budowania rodziny w świecie ogarniętym konfliktem, niemożność całkowitej ucieczki od przemocy oraz cenę, jaką płaci się za własne wybory. Seria porusza tematy trudne i aktualne: zbrodnie wojenne, feminizm, aborcję, tożsamość, cielesność czy odpowiedzialność za drugiego człowieka.

Niestety po dziesięciu tomach poczułem zmęczenie materiału i brak motywacji do dalszego śledzenia historii. Pod koniec opowieść wydaje się zbyt rozwleczona, jakby twórcom zaczynało brakować świeżych pomysłów. Nie dziwi mnie więc, że seria doczekała się dłuższej przerwy.

Mam również mieszane uczucia wobec warstwy graficznej autorstwa Fiona Staples. Projekty postaci bardzo mi się podobają, natomiast tła i sceneria nie zawsze robią równie duże wrażenie. W dynamicznych scenach akcji zdarza się pewna kanciastość, a niektóre kadry sprawiają wrażenie lekko chaotycznych.

Mimo tych zastrzeżeń „Saga” to ciekawa i angażująca historia. Szczególnie pierwsze tomy są naprawdę warte przeczytania. Doceniam wykreowany świat, różnorodność ras i pomysłowość uniwersum. Bohaterowie budzą sympatię — nawet epizodyczne postacie potrafią zapaść w pamięć.

Warto też zaznaczyć, że jest to komiks zdecydowanie dla dorosłych — nie brakuje w nim scen gore oraz wyraźnej erotyki.

Reasumując: cieszę się, że wtedy sięgnąłem po „Kaznodzieję”, ale dobrze, że nadrobiłem również „Sagę”. Mam jednak poczucie, że gdyby całość zamknęła się na przykład w dwunastu tomach (a planowanych jest bodajże 18) i historia została bardziej skondensowana, wyszłoby jej to wyłącznie na dobre.

Ocena: 7,5/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Śr, 18 Marzec 2026, 16:01:47
Monster 1-9

"Monster" autorstwa Naokiego Urasawy to świetnie skonstruowany thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron. Głównym bohaterem jest dr Tenma. Po tym, jak w trakcie operacji tureckiego imigranta zostaje oddelegowany, żeby pomóc "ważniejszej" osobie, decyduje się postępować zgodnie ze swoim sumieniem. W podobnej sytuacji sprzeciwia się poleceniu dyrektora szpitala i decyduje się operować chłopca z raną postrzałową. Wtedy jeszcze nie wie, że właśnie ratuje życie swojego przyszłego nemezis. Od tego momentu życie Tenmy zaczyna się walić. Odchodzi od niego jego narzeczona, traci poparcie w szpitalu, a awans dostaje ktoś inny. Jakiś czas później dochodzi do serii morderstw, o które zostaje podejrzany. Główny bohater zamierza powstrzymać Johana, czyli chłopca, którego uratował przed laty, jednocześnie uciekając przed wymiarem sprawiedliwości.

Manga jest szalenie wciągająca i po przeczytaniu każdego tomiku sięgałem po następny. Zachwyca złożonością fabuły, wielowymiarowymi postaciami drugoplanowymi (Grimmer to prawdziwa perełka!) oraz zaskakującymi zwrotami akcji. Manga nie jest niestety pozbawiona wad. Niektóre wydarzenia wydają się zbyt przypadkowe - np. Tenma pojawia się w konkretnym miejscu i czasie, żeby kogoś uratować, albo odwrotnie. Po drugie - bywa zbyt idealny, co odbiera mu nieco wiarygodności. Jest świetnym człowiekiem, genialnym lekarzem, każdemu pomaga. Brakowało w nim widocznych rys na charakterze, wad, które spowodowałyby, że byłby bardziej "ludzki". Po trzecie - początkowe tomy rozwijają się powoli. Na szczęście później fabuła nabiera tempa i trzyma w napięciu do końca.

Największym atutem mangi są postacie drugoplanowe (w szczególności Grimmer). Fabuła jest misternie skonstruowana, wszelkie plot twisty są zaskakujące i wywracają już i tak skomplikowaną historię.

Pod względem wydania manga prezentuje się solidnie, choć tłumaczenie momentami budzi wątpliwości (np. szpital "Pomnik" czy "Picture Booki"). Mimo drobnych zgrzytów, "Monster" to świetna pozycja, którą bardzo mocno polecam!

8/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Voitas w Cz, 19 Marzec 2026, 08:51:36
Jestem właśnie w trakcie czytania Monstera. Udało mi się w końcu skompletować całość z biblioteki. Świetnie się to czyta, nie można się oderwać. Polecam każdemu kto nie czytał.
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Nd, 22 Marzec 2026, 19:40:22
Jeronimus (Scream Comics)

Po świetnym "1629 albo przerażająca historia rozbitków z Dżakarty", który oceniłem bardzo wysoko, sięgnąłem po Jeronimus. Komiks ten również opowiada o załodze statku Batavia, ale bardziej skupia się na postaci Jeronimusa Cornelisza (Corneliszoona). Historia przedstawia jego tragiczną stratę (śmierć dziecka),która mogła być impulsem do późniejszych dramatycznych wydarzeń. Corneliszoon doprowadza do buntu, a po rozbiciu statku u wybrzeży Australii Zachodniej rozpoczyna się prawdziwy dramat załogi i pasażerów.

Historia jest bardzo ciekawa, angażująca i momentami dość brutalna. Komiks ma charakter reportażu/dokumentu, wiele wydarzeń przedstawionych jest z perspektywy narratora, który opisuje kolejne etapy tej tragicznej historii. Prace Pendanxa, utrzymane w malarskim stylu, doskonale oddają klimat tej mrocznej opowieści.

Choć Jeronimus to solidny album, w mojej ocenie 1629 pozostaje lepszym dziełem. Mimo to, album wydany przez Scream Comics zasługuje na uwagę, szczególnie dla miłośników historii opartych na faktach.

7/10

Daredevil - Tom 4 (Egmont)

Czwarty tom Daredevila autorstwa Chipa Zdarsky’ego to, niestety, najsłabsza odsłona tetralogii. Nawet w porównaniu z „Diabelskimi Rządami” wypada przeciętnie. Daredevil najlepiej sprawdza się jako bohater uliczny, a tutaj nadmiar elementów nadprzyrodzonych (magia, przepowiednie, klany i bractwa) psuje fabułę i wyraźnie nie pasuje mi do postaci.

Cały tom można streścić w kilku zdaniach: Daredevil, w wyniku pewnych wydarzeń, zbiera drużynę, dochodzi do walki z członkami Dłoni, a później cała drużyna się rozpada. Całość sprawia wrażenie chaotycznego „mambo dżambo”. Jako fan Daredevila uważam ten tom za rozczarowanie.

6/10

Inhumans (Hachette)

Inhumans to dla mnie praktycznie anonimowa drużyna, dlatego na początku komiksu trochę się gubiłem. Na szczęście scenarzysta zadbał o to, żeby nakreślić, kto jest kim i jakie ma moce, bez wykładania tego w łopatologiczny sposób.

Największe wrażenie zrobił na mnie Black Bolt – postać tragiczna, niemal szekspirowska, zmagająca się z moralnym dylematem. Szalenie podobało mi się również przedstawienie jego mocy, która bardziej przypomina klątwę, a fakt, że musi nieustannie się kontrolować, by nie wydobyć z siebie nawet najmniejszego szeptu, jest fascynujący. Relacje Black Bolta z Meduzą i resztą podwładnych również dodają głębi całej historii.

Sam komiks fabularnie może nie jest szczytem pisarstwa, ale końcowe zeszyty śledziłem z zapartym tchem. Graficznie również nie mam żadnych zastrzeżeń. Prace Jae Lee oceniam bardzo pozytywnie. Według mnie to komiks warty przynajmniej sprawdzenia. Oby więcej takich perełek w kolekcji!

7,5/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Cz, 02 Kwiecień 2026, 11:56:13
King Spawn I i II (Studio Lain)

To moja pierwsza przygoda ze Spawnem. Postać oczywiście znam poprzez popkulturową osmozę, ale nigdy wcześniej nie przeczytałem ani jednego zeszytu z tym bohaterem. Postanowiłem sięgnąć po King Spawn, ponieważ na kilku portalach znalazłem ten komiks jako polecany punkt startowy do wejścia w uniwersum Spawna.

Komiks zaczyna się mocnym akcentem – eksplozją, w której giną niewinne dzieci. Spawn rozpoczyna śledztwo, które prowadzi go do tajemniczej organizacji Psalm 137. W trakcie fabuły pojawiają się postacie z jego przeszłości, a bohater mierzy się z różnorodnymi przeciwnikami. Historia jest pełna prób, kuszenia i moralnych dylematów, a w tle przewija się wizja tronu i korony, która jest kluczowym motywem opowieści.

Niestety, fabuła szybko traci impet. Chaos narracyjny sprawia, że trudno zrozumieć, co właściwie dzieje się na kolejnych stronach. W momencie, gdy akcja zaczyna nabierać tempa (w okolicach 27 zeszytu),a bohater zstępuje do piekielnych otchłani, komiks nagle się kończy, pozostawiając czytelnika bez odpowiedzi na wiele pytań.

Na szczęście warstwa wizualna odrobinę ratuje ten tytuł. Rysunki są dynamiczne i pełne brutalności. Szczególnie podobały mi się intensywne kolory oraz kreatywne kadrowanie. Wyróżnia się zwłaszcza zeszyt utrzymany w biało-czerwono-czarnych barwach, który robi duże wrażenie pod względem estetyki.

Podsumowując, King Spawn to komiks, który może przypaść do gustu fanom Spawna, ale dla nowych czytelników może okazać się trudnym wejściem w uniwersum. Historia według mnie jest zbyt chaotyczna i mało angażująca.

5,5/10

Spider-Man Noir (Egmont)

Komiks Spider-Man Noir przyciągnął moją uwagę głównie z powodu zbliżającej się premiery serialu oraz dzięki materiałowi Sergiusza z podcastu "Komiksmeni", który zachęcił mnie do przeczytania tej alternatywnej wersji Spider-Mana. Po lekturze mam jednak bardzo mieszane uczucia.

Album składa się z kilku historii, z których dwie pierwsze – Spider-Man Noir i Spider-Man Noir: Oczy bez twarzy – są zdecydowanie najmocniejszym punktem całego zbioru. Obie opowieści mają niesamowity klimat noir: mroczne zaułki Nowego Jorku lat 30., korupcja, prohibicja, gangi i przemoc. W pierwszej historii poznajemy genezę Spider-Mana w tej wersji, jego relację z ciocią May, Benem Urichem oraz intrygę, w którą zamieszany jest Norman Osborn i jego klika. Druga historia wprowadza nowych przeciwników – Crime Mastera i Otto Octaviusa (w bardzo oryginalnej odsłonie). Co więcej, porusza trudne tematy, takie jak rasizm, co dodaje jej głębi. Uważam, że to najlepsza część komiksu.

Niestety, obie te historie cierpią z powodu oprawy graficznej. Kreska Carmine Di Giandomenico jest wręcz fatalna i kompletnie nie przypadła mi do gustu. Mam wrażenie, że nikt nie sprawdził jego portfolio przed zatrudnieniem go do pracy przy tym komiksie. Szkoda, bo fabularnie te opowieści naprawdę mają potencjał.

Kolejne historie, takie jak Spiderversum, traktuję bardziej jako ciekawostkę niż coś, co wnosi wartość do całości. Można je spokojnie pominąć. Natomiast Zmierzch w Babilonii, ostatnia opowieść w albumie, to już zupełnie inny klimat. Przypomina bardziej przygody rodem z Indiany Jonesa niż klasyczne historie Spider-Mana. Pojawiają się tu różne wersje postaci z uniwersum Marvela, co może być interesujące dla fanów, ale sama historia jest raczej przeciętna. Na plus wypadają rysunki, które są znacznie lepsze niż w pierwszych dwóch opowieściach.

Podsumowując, Spider-Man Noir to ciekawy, choć nierówny album. Klimatyczne historie i mroczna atmosfera noir to zdecydowanie jego największe zalety, ale słaba oprawa graficzna w pierwszych dwóch opowieściach mocno psuje odbiór. Czy warto po niego sięgnąć? Jeśli interesuje Was alternatywna wersja Spider-Mana i chcecie lepiej zrozumieć świat, który być może zobaczymy w serialu – tak. Jednak nie jest to pozycja obowiązkowa.

7/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: bababatman w Śr, 15 Kwiecień 2026, 09:43:39
Legendy X-Men: Whilce Portacio (Mucha)

Miałem tego nie brać po odbiciu się od Asgardian Wars. Ogólnie nie jestem fanem komiksów z lat 90, ale przy tym tytule bawiłem się naprawdę dobrze.

Największy plus to Bishop – origin, design, brutalność, relacje z ekipą – wszystko wypada bardzo dobrze. Zeszyty z nim to zdecydowanie najlepsza część albumu.

Graficznie spoko, ale nierówno – nie wszystko rysował Portacio. Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale jego kreska mocno przypomina mi Jima Lee.

Gdyby oceniać tylko historie z Bishopem – 8/10. Reszta niestety przeciętna i momentami nużąca, więc finalnie ocena spada o jedno oczko. Polecam zdecydowanie dla fanów postaci.

7/10

Klub Dysydenta (Lost in Time)

Ciekawie pokazane życie w Arabii Saudyjskiej i Pakistanie. Dobrze wypada warstwa polityczna, kulturowa i religijna.

W komiksie jest mocna scena, w której główny bohater siedzi ze swoją koleżanką w samochodzie, co rozwściecza tłum i o mały włos kończy się linczem. Widać, jak mocno religia wpływa na codzienność obywateli (w szczególności tych zradykalizowanych).

Całość mocno kojarzyła mi się z komiksem Arab Przyszłości, nawet kreska jest w podobnym stylu. Tytuł od Kultury Gniewu uważam za lepszy, ale Klub Dysydenta to nadal bardzo dobra i godna polecenia lektura.

8/10

Biblia w komiksie. Boża historia od początku po wieczność (Wydawnictwo AA)

Podszedłem do tego tytułu z szacunkiem do materiału źródłowego, ale i ogromną dozą ciekawości. To przecież jeden z najlepiej sprzedających się komiksów na polskim rynku, więc powiedziałem: sprawdzam.

Dobrze wypada narracja i prowadzenie fabuły. Historia jest opowiedziana w bardzo uporządkowany sposób. Oczywiście komiks należy potraktować bardziej jako adaptację i streszczenie materiału źródłowego niż klasyczną, fabularną opowieść.

Graficznie jest solidnie – mimo kilku rysowników styl jest spójny i całkiem miły dla oka.

Według mnie to dobra propozycja dla osób, które chcą poznać Biblię w bardziej przystępnej formie. Dla młodego  komiksiarza może być to bardzo dobry prezent na komunię.

7/10
Tytuł: Odp: Recenzje komiksów
Wiadomość wysłana przez: Castiglione w Śr, 15 Kwiecień 2026, 11:40:01
odp.1
Widać że kretynem trzeba się urodzić, skąd się tacy de_bile biorą jak ty, co ?
Po pierwsze twoje posty nie mają dla mnie znaczenia żebym przeżywał je miesiącami, po prostu wiedziałem już z jakim prostym typem mam do czynienia i z każdym kolejnym miesiącem się przekonywałem że to prawda.
Po drugie to komiksy które sprzedawałem nie były droższe, tylko wtedy jakiś sklep zrobił promocję coś w stylu gildii i 2 moje tytuły z wielu innych wyszły nawet w tej samej cenie doliczając przesyłki.
Zresztą komiksy już dawno się sprzedały.
A pajac wyciąga stare brudy na wierzch żeby pokazać swoje jeb__ięcie w pustej głowie.

odp.2
Jest tu bałagan z recenzjami, człowiek chciał coś z paroma osobami stworzyć sensownego żeby choć trochę uporządkować, ale widzę że zawsze znajdą się krytykanci i osoby którym coś nie pasuje.
Teraz mam to już gdzieś, bawcie się beze mnie.
Z takimi deb_l_mi jak Castiglione to nawet nie ma co rozmawiać.
Ma swój świat taki dzban jeden, on jest najmądrzejszy a prawda jest taka że to przemądrzały deb_l po prostu.

Miały być recenzje komiksów a jest przemądrzały deb_l, który zalewa wątek swoimi przemądrzałymi postami.
Poznałem tu fajne i ciekawe osoby, ale zawsze trafi się jakiś deb_l wśród normalnych.
Także narka. Twórzcie sobie cokolwiek ale beze mnie.

HCWD Castiglione !!!
Nie wchodziłem później do tego tematu (bo jak powiedziałem od początku jest dla mnie bez sensu), więc dopiero teraz przeczytałem te wypociny - także (spóźniony) lol ;D ;D ;D