Albo prać pieniądze. Trudno mi uwierzyć, że ktoś kupuje te bohomazy za 1k€.
Ja wierzę bez problemu.
Ceny na Rosińskiego zrobiły się chore i nakręcają to sami Polacy, bo oni są głównymi licytującymi.
Ostatnie aukcje jego rzeczy (co prawda lepsze niż te z Westernu, ale z dedykacjami imiennymi w albumie albo na małej kartce):
- 616 euro wrys w albumie z dedykacją imienną:

- 754 euro rysunek na kartce 15x19 cm, dedykacja immienna (wg mnie bardzo fajny):

Taniej i to dużo chodzą prace takich mistrzów jak np. Toppi czy Hermann.