Sorry, ale o co chodzi z tym, że to najgorszy wydawca? Nigdy od nich nic nie kupiłem, więc nie bardzo wiem o co kaman.
Mają mnóstwo niedokończonych serii. Niektóre jak Bouncera, XIII czy (z tego co się słyszy) Murenę przejęli inni wydawcy, inne jak Orbital, Undertaker, Shi, Ira Dei, Terre, Aristophania, Elryk i parę innych od dawna czekają na kolejne tomy. A nie, czekaj. To nie ci.

Ci tutaj zamulają z powiększonym Thorgalem. Jako wydawca nie są tacy źli, choć mieli swoje wpadki. Bardziej tutaj chodzi o to, że szef wydawnictwa nie jest lubiany w środowisku. Głównie chodzi o jakąś stronę na Facebooku, która prowadziła wojnę z polskim komiksem i twórcami. Bo jako wydawnictwo to chyba największą wpadkę mieli z Borgią. Poleciała jakaś paleta z albumami za 5-6 stów jeden i musieli zmieniać okładki, a środek, czyli blok papieru został ten sam. I trochę to widać jak się otworzy album. A potem miał być jakiś kalendarz z Borgią w zamian za...w sumie już nie pamiętam co, być może za tę właśnie wpadkę z Borgią, w każdym razie za jakąś wpadkę. No to nie było. I zostało to przemilczane. Coś jeszcze? Bo chyba mam słabą pamięć, ale pewnie coś jeszcze było.
Jeśli chodzi o wydawnictwo jako wydawnictwo, to jestem raczej z nich zadowolony. Mam bardzo ładne powiększone albumy Thorgala w kolorze i bez, co roku sobie kupuję kalendarz z Thorgala i mam tę przyjemność, że od paru ładnych lat mam co miesiąc nowy obraz Rosińskiego na ścianie, mam zajebistego Szninkla, który jest dość powszechnie uznawany za ich najlepszy album, bo z jednej strony jest wersja kolorowa, a odwracając album do góry nogami masz bez kolorów, mam Ptaka Czasu, gdzie trochę mnie wkurzą, że w albumach 1-2 użyto nowego kolorowania, bo wolę klasyczne. Na początku razem z Labrum wydawali wspólnie dobry magazyn Relax z Andreasem, Wrightsonem i paroma innymi fajnymi twórcami, potem już sami drukowali mi na przykład Hermana, teraz mi drukują Biernackiego, którego twórczość coraz bardziej lubię, ale ogólnie poziom obu magazynów po podziale spadł. Legendy Polskie niepotrzebnie wydali takie duże, jednak Egmont miał rację, że to wydał w małym formacie, materiały są fatalne. Ogólnie są wpadki, ale jak na coś mam ochotę, to sobie kupuję.