Hmm, dałbym sobie rękę uciąć że okłądka limitowana to P. Craig Russell (jeśli nie on to jakaś jego doskonała imitacja), tymczasem w nazwiskach go nie ma, jest za to Mark Russell, scenarzysta m.in. niedawnych, wysoko ocenianych Flinstonów. Dziwne trochę.
Natomiast decyzja o używaniu starego loga dość małostkowa i niepotrzebna, pomijając kwestie kłótni i oskarżeń to ciekawiej się prezentowało to z kilku wcześniejszych numerów.