Ok...
Fakty są takie, zamiast 129 zł w przedsprzedaży mamy 139 zł. Okładka prezentuje się koszmarnie, pierwszy rzut oka na nią i odechciało mi się inwestować

Powinno być w sumie na odwrót, prawda? Graficzka z podpisem -co tam skromne 450 zł, rysuneczek bagatele 4 kafle...
Panowie i Panie, za tyle pieniążków to można pojechać do Łodzi, na kilka dni z rodzinką. Pozwiedzać miasto, dobrze pojeść, na samym festiwalu kupić kilka komiksów, a jeżeli komuś się chce -uzyskać wrys za pięćdziesiąt złotych. Rok temu przy zakupie albumu Thorgala był za free (wyszło jak wyszło).
Na poważnie, jak ktoś ma kasy jak lodu to ok, jest to opcja. Natomiast czy te rysunki prezentują się chociaż poprawnie, przecież niektóre z nich wyglądają jakby stworzono je w pociągu, na kolanie, przy maksymalnym obłożeniu? Wycena to lekki żart.
Nie każda osoba ma możliwość pojechać tu i tam, nie każdy ma ochotę stać w kolejce po kilka godzin. Decyzję każdy podejmuje sam, natomiast moim zdaniem te najdroższe pakiety skierowane są pod zagranicznych klientów.
Dziękuję, nie skorzystam
