A było może tak, że circa 2003/2004 niejaki Szymon Holcman recenzował komiksy Kultury Gniewu w "Przekroju"?Czy jestem w "mylnym błędzie"? 
Pokaż mi taką recenzję, albo przeproś za głupie insynuacje.
No i cisza. Taka to już specyfika forum, że anonimowi użytkownicy atakują osoby rozpoznawalne i nie kontynuują dyskusji, kiedy pokazuje im się brak argumentów.
Rysownicy sztorcowani za patyczaki przez hudefaków (bo moja córka umie lepiej).
Tłumacze, którzy poważyli się użyć nieuznawanych przez cholera-wie-kogo feminatyw (bo mi word podkreśla).
Wydawnictwa, (bo cena z kosmosu a trzeszczy mi kiedy otwieram).
Sklepy, (bo ryski na okładce i brak folijki).
Scenarzyści, (bo ja bym to lepiej rozegrał).
Teraz przyszła pora na recenzentów (bo za darmo dostają).
Nic pod nazwiskiem, wszystko pod "MacOwiec" czy inny "Flash Gordon".
Na zasadzie puszczenia cichego bączula w windzie, albo sprzedania kopa w ciemności, "hehe, nikt się nie dowie, że to ja!".
No naprawdę, paradne. @holcman - raczej nie licz na przeprosiny, najwyżej na dalsze mieszanie kijem w kałuży i odwracanie kota dupom.