Autor Wątek: Ongrys  (Przeczytany 576167 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Łazur

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2010 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 08:32:29 »
Ciekawy ten nasz rynek, że tłumacze tak mogą rumakować wycofując się z roboty. Umowy bez kar umownych, czy raczej wszystko na gębę do chwili finalizacji procesu wydawniczego? Oto jest pytanie.

Znamy tylko wersję wydawcy, domyślam się, że punkt widzenia tłumacza mógłby być zupełnie inny (szczególnie, że to Ongrys). Jeśli chodzi o umowy w komiksie, to zazwyczaj jest to najpier na gębę, a później jak już trzeba (bo komiks w druku), to jest podpisywana. Bo wiecie, przecież wszyscy się znamy, wszyscy koledzy i koleżanki, więc wiadomo, że nie ma co się zbyt wcześnie bawić w papierologię :)
All Comics Are Beautiful

Offline Szekak

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2011 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 09:15:36 »
Szczegolnie, ze to Ongrys? Wyjasnisz co jest szczegolnego w Ongrysie, w tym kontekscie?
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline Łazur

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2012 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 12:27:29 »
Wiesz co, kojarzę jakieś kwasy które pojawiały się w temacie np dystrybucji tytułów Ongrysa rok czy dwa lata temu (potężne opóźnienia w wysyłce do Gildii czy CK) czy niedawne informacje wychodzące od wydawcy, że coś tam się opóźnia bo składacz, coś innego bo tłumacz, a coś innego co jeszcze ktoś inny. A wydawca zawsze krystaliczny i najchętniej to już by wydał wszystko, no ale LUDZIE stoją na przeszkodzie.

Ale to szerszy problem i rzadko kiedy słyszy się, że to po wydawcy stronie jest jakaś wina i że ten się do tego otwarcie przyznaje.

Więc na takie komunikaty patrzę z dystansem, bo po drugiej stronie (jak w życiu) to może wyglądać trochę inaczej.
All Comics Are Beautiful

Offline Szekak

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2013 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 12:37:23 »
Czaje, ale z moich doswiadczen i odczuc Ongrys jawi sie jako mega uczciwy wydawca, ktory nie jest pazerny na kase, wiec jakies takie kwasy ze wspolpracownikami wydaja mi sie bardzo nie w jego stylu... niemniej tak jak mowisz, nie wiadomo nigdy.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Online misiokles

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2014 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 14:25:13 »
Ale z drugiej strony - jakie zachowania powinien przedsięwziąć wydawca, by nikt nie powiedział "że jak zawsze wydawca jest kryształowy". Ma podpisywać umowę z tłumaczami, korektorami, składaczami wielostronicowe umowy w obecności prawników? Dzwonić do nich raz w tygodniu ponaglając? Straszyć, że na ich miejsce w kolejce czekają dziesiątki innych?

Offline Piterrini

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2015 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 15:03:41 »
Jeśli chodzi o umowy w komiksie, to zazwyczaj jest to najpier na gębę, a później jak już trzeba (bo komiks w druku), to jest podpisywana. Bo wiecie, przecież wszyscy się znamy, wszyscy koledzy i koleżanki, więc wiadomo, że nie ma co się zbyt wcześnie bawić w papierologię :)

Zakładając że niczego nie mieszasz ("umowy w komiksie" to m.in. "twórcze" [mam na myśli tworzenie komiksu od zera], które faktycznie są "luźne", ale i tak jak tutaj "wydawnicze", czyli konkretna praca przystosowania gotowego produktu do lokalnego rynku) to bardzo nieciekawy ten świat wydawniczy, bo wprost piszesz, że ludzie zajmujący się wydawaniem komiksów podejmują pracę bez żadnej umowy (umowa ustna to też umowa, ale jak widać po np. "wycofywaniu" się stron nie sposób jej egzekwować), żadnych warunków, wynagrodzenia itp., oczywiście że nikt tego nie potwierdzi (legalność), ale przydałoby się żeby ktoś ze środowiska zaprzeczył, bo jw. ciężko mi uwierzyć że ludzie zgadzają się na taki układ, zwłaszcza jeśli nie są to "studenciaki" i z doświadczenia wiedzą, że kolega w "biznesie" to nierzadko kolega "do czasu"...

Zresztą nawet jak jest umowa to nie wyegzekwujesz czegoś, co jest niewykonalne w danym momencie (np. doby nie wydłużysz, a $ nie wypłacisz jeśli nie masz wpływów), ale przynajmniej jest "podkładka"...

Offline Castiglione

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2016 dnia: Pn, 02 Wrzesień 2024, 16:12:29 »
Jeśli chodzi o umowy w komiksie, to zazwyczaj jest to najpier na gębę, a później jak już trzeba (bo komiks w druku), to jest podpisywana. Bo wiecie, przecież wszyscy się znamy, wszyscy koledzy i koleżanki, więc wiadomo, że nie ma co się zbyt wcześnie bawić w papierologię :)
No to niedziwne, że takie tego efekty.

Offline Dalthon

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2017 dnia: Pt, 06 Wrzesień 2024, 15:16:15 »
Nie wszyscy czytają/oglądają komiksy - niektórzy o nich czytają ;)

Cytuj
Na MFKiG będzie premiera książki: STEFAN WEINFELD: CZŁOWIEK O STU TWARZACH wydanej przez EC1, przybliżającej sylwetkę pisarza, scenarzysty komiksowego, autora historii wydanych przez Ongrysa: „Figurki z Tilos”, „Czarna róża” czy „Hernan Cortes i podbój Meksyku”. Wszystkie znajdziecie u nas na stoisku podczas MFGiK w Łodzi.
W programie festiwalu jest m.in. spotkanie z autorami książki, odbędzie się ono w sobotę, w sali D o godzinie 13.


Offline Takesh

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2018 dnia: Pt, 06 Wrzesień 2024, 17:41:30 »
To kopia tekstu z EC1? Pytam, bo może to przymiarka do zmiany nazwy festiwalu....

Offline Dalthon

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2019 dnia: Pt, 06 Wrzesień 2024, 17:54:34 »
Cytat z wpisu Ongrys'a na FB.

A sam wpis Festiwal Komiksu W Łodzi:

Cytuj
STEFAN WEINFELD: CZŁOWIEK O STU TWARZACH
Bywalcom Festiwalu Stefan Weinfeld znany jest z albumów takich jak Czarna róża, Figurki z Tilos czy Hernán Cortés i podbój Meksyku. Ten niezwykle płodny twórca był również pisarzem science-fiction i popularyzatorem nauki, a także posiadaczem niebanalnego życiorysu, w którym znalazło się miejsce nie tylko na ucieczkę z okupowanej przez Niemców ojczyzny, tułaczkę po wschodnich kresach Związku Radzieckiego i służbę w wojsku, zakończoną w stopniu podpułkownika, ale nawet przejęcie cudzej tożsamości. Mało kto wie, że urodził się pod zupełnie innym nazwiskiem i w innym mieście niż te, które do końca życia podawał w oficjalnych biogramach!
Sylwetkę i twórczość Stefana Weinfelda odkrywa oraz przypomina nowa publikacja Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej, a 35. MFKiG to znakomita okazja, by o tej barwnej postaci porozmawiać z autorami książki: Bartłomiejem Kluską (CKNI) i Romanem Weinfeldem, synem naszego bohatera.
Spotkanie odbędzie się w niedzielę o godz. 13:00.
« Ostatnia zmiana: Pt, 06 Wrzesień 2024, 17:56:19 wysłana przez Dalthon »

Offline kostuch

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2020 dnia: Pt, 06 Wrzesień 2024, 19:46:21 »
Byl juz jakis leak daty wydania kolekcjonerskiego Antresolki profesorka Nerwosolka?

Offline Dalthon

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2021 dnia: Pn, 09 Wrzesień 2024, 12:37:39 »
Jeszcze nie ale bym obstawiał listopad-grudzień.

Offline Midar

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2022 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 15:12:52 »
Cytuj
Wszystko wskazuje na to, że na 35. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi dotrze jeszcze jedna premierowa publikacja:
Tytus, Romek i A'Tomek - Przygody Nieznane tom 2
scenariusz: Papcio Chmiel (Henryk Jerzy Chmielewski)
rysunki: Papcio Chmiel (Henryk Jerzy Chmielewski)
format: 220 x 296
oprawa: twarda
druk: kolorowy
papier: offsetowy
objętość: 208 stron
ISBN: 978-83-68097-09-2
cena detaliczna: 120 zł
Kompletny zbiór najstarszych komiksów z Tytusem, Romkiem i A’Tomkiem!
„Przygody nieznane” to wyjątkowy zbiór gazetowych przygód najsłynniejszego tercetu polskiego komiksu. W trzech tomach niniejszej publikacji można znaleźć wszystkie historyjki TRiA, które nie ukazały się na łamach książeczek. Większość z nich Papcio Chmiel stworzył na potrzeby czasopisma „Świat Młodych”, gdzie Tytus, Romek i A’Tomek zadebiutowali w 1957 roku. Inne powstały w późniejszym okresie na potrzeby prasy lokalnej, ogólnopolskiej, a także reklamy. Wszystkie komiksy zostały poddane drobiazgowej rekonstrukcji cyfrowej, by olśniewać detalem i kolorem, zgodnymi z intencją ich twórcy.
Tom 2 zawiera komiksy z lat 1964-1969.

« Ostatnia zmiana: Śr, 11 Wrzesień 2024, 15:16:20 wysłana przez Midar »

Online Leyek

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2023 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 15:19:59 »
@up
Staroć i dubel :) *

*ale i tak się zastanawiam czy tego kompletu też nie wziąć, bo Tytusopedia nieporęczna do czytania, a tutaj wszystko w fajnej skondensowanej formie. Nieźle sobie to Ongrys wymyślił ;)

Offline Pinto

Odp: Ongrys
« Odpowiedź #2024 dnia: Śr, 11 Wrzesień 2024, 19:10:10 »
Znowu im okładki nie wyszły. Po cholerę ten dolny fragment komiksu? Bez tego byłoby całkiem udanie.