Nie podejrzewam żeby Ongrys miał specjalny system do ograniania stanów magazynowych i zamówień. Bądźmy realistami. To nie ta skala.
Ich obecny system dystrbucji ma same plusy - skłania do przesuwania komiksów Ongrysa do puli pierwszego wyboru, a gdy się człowiek spóźni, to za jakiś czas ma drugą, albo i czasami trzecią, szansę na zakup. Mało to razy pojawiały się tytuły, które uznano już za wyczerpane?
Ongrysie - nie idź drogą wszechogarniającej cyfryzacji i inwiligacji składów piwnicznych!!! Mniej danych, więcej emocji!