Najpierw piszesz, że te problemy wynikają ze źle skomunikowanego magazynu, a potem doprecyzowujesz i mówisz, że to nie o to chodziło.
Gdzie ja napisałem o „źle skomunikowanym magazynie”?

I naprawdę wyobrażałeś sobie, że cały świat drukarsko-wydawniczo-hurtowniczo-sklepowy z branży komiksowej, funkcjonuje w jakimś zintegrowanym systemie komputerowym, w którym każdy niedobór jednego komiksu w księgarni, wyświetla się na ekranie u wydawcy, który klika w klawiaturę i już robot ściąga paczkę z półki i taśmociąg zawozi ją do księgarni?

Mieszkam 2 km od najnowocześniejszego magazynu Amazona w EU, ale nawet oni nie mają tego aż tak zorganizowanego, więc wiesz, może jakiś spacer po mieście, kontakt z żywymi ludźmi, potem szklanka mleka, zimy prysznic, a potem możemy wrócić do snucia wizji ze świata wyimaginowanego.
Ale jak to nie mają, jak nieraz było pisane, że skończyła się jakaś partia nakładu i niedługo wydawca dośle nową
Więc są chyba sytuacje (myślę, że nierzadkie) gdzie to od woli/możliwości wydawcy, a nie jakiejś hurtowni, zależy kiedy dany tytuł się pojawi na rynku ponownie.
Ale gdzie było napisane i przez kogo?
Status na Gildii powinien być od dawna rozszerzony o „chwilowo niedostępne”, zamiast tego wstawiają „niedostępne” i potem nawet ja się dopytuję wydawców, czy już nakład się skończył, czy jedynie Gildia (chwilowo) nie ma.
To są różne konfiguracje, bo część wydawców i większość niezależnych sprzedaje komiksy bezpośrednio do Gildii, inni współpracują z jakimiś hurtowniami „niekomiksowymi”, a problem, który został tutaj poruszony, dotyczy tylko i wyłącznie braku jednego, czytelnego statusu dostępności w jednej księgarni internetowej, a nie wydawców publikujących komiksy.