Cześć, przychodzę z zupełnie inną sprawą. W sumie pytanie skierowane najbardziej do osób, które dostają od Egmontu egzemplarze do recenzji. Jak myślicie, skąd ta zmiana podejścia wydawcy co do ilości oraz tytułów o których wysyłkę można poprosić? Jeszcze za czasów Pana Tomasza Kołodziejczaka co miesiąc można było wyrwać od Egmontu 4-5 komiksów, a z całego pakietu na dany miesiąc niedostępne były tylko te najdroższe komiksy. Spokojnie można było zgarnąć komiksy grubaski od Marvela czy DC. Natomiast od mniej więcej września Egmont wprowadził nowe zasady. Zmieniła się liczba egzemplarzy do wzięcia (w moim przypadku np spadła z 5 do 3) no i lista tytułów została znacznie okrojona.
Dla przykładu, na listopad i grudzień zabraknie: Batman. Otchłań. Tom 6, Savage Avengers. Tom 2, Amazing Spider-Man. Tom 2, Fantastyczna Czwórka. Tom 3, Wolverine Epic Collection. Noce Madripooru, Batman Detective Comics. Wieża. Tom 3, Batman/Catwoman, Daredevil. Mark Waid i Chris Samnee. Tom 4, Nieśmiertelny Hulk. Tom 4, Sandman. Przebudzenie. Tom 10, Strażnicy Galaktyki. Nie cofniemy się o krok. Tom 2. I wymieniłem tu w większości same kontynuacje, których poprzednie tomy były dostępne do zrecenzowania. Z całego Marvela i DC do wyboru rzucono tylko Inna historia uniwersum DC i Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości. O Star Wars też już nie wspomnę.
Zastanawia mnie taka drastyczna zmiana podejścia. Nowe rządy? Cięcie kosztów na PR? Wśród ludzi, z którymi rozmawiałem, a którzy wcześniej nie mieli żadnego problemu z komiksami przekazywanymi do recenzji, panuje "lekkie" zdziwienie, żeby nie napisać zdenerwowanie takim obiegiem wydarzeń. Są wśród nich osoby, które recenzowały 3, 5, czasem 9 tomów danego tytułu, a tu bęc, koniec, nara. Obecnie oferowana lista nie wiem kogo ma zainteresować. Od dawna wiadomo, że w sieci pojawiają się w większości recenzje tytułów, które wydawcy przekazują do recenzji. I idąc tokiem myślenia Egmontu, to chyba zakładają, że ludzie się rzucą na te ochłapy, które proponują. Dziwi mnie to podejście i nie ukrywam martwi, bo ceny komiksów tylko rosną, a budżet niestety tylko kurczy. A Wy co sądzicie o całej sytuacji?