To dziecko Erica, które jest brutalne i bezkompromisowe, a jednocześnie mocno nabija się z własnej konwencji.
I to ma się nie sprzedać? Akcja, przemoc humor, cycate laski i groteskowe potwory, do tego fajne rysunki co jakiś czas przełamywane eksperymentami formą. Na dokładkę crossovery lub gościnne występy: Spawn, Hellboy, Maxx, Superman, Madman, TMNT.
Zdaje sobie sprawę, że problemem tutaj jest objętość, ale SL pokazał jak sobie z tym radzić. Możliwe, że musimy poczekać na wydanie wszystkich Spawnów - jakieś 2 lata - i wtedy będzie można wrócić do tematu, może uda się namówić Arka.