Wziąłem w promocji Porcelanę i to chyba jeden z najładniej wydanych frankonów które czytałem (w tym segmencie cenowym). Grubszy papier, lakierowana okłdaka, ładne liternictwo, tłumaczenie Pauliny Braiter jak zawsze bez zarzutu. Po prostu wszystko edytorsko jest tak jak trzeba i żadne niedociągnięcia nie odwracają uwagi od komiksu. Życzyłbym sobie żeby taki standard prezentowali pozostali wydawcy głównego nurtu.
Sama historia to soldiny średniak, poprawnie poprowadzona, wszystkie elemeny są na miejscu, groza, tajemnica, szczypta wzruszenia, odrobina humoru, sympatyczna bohaterka. Sprawdzony przepis. Kreska i kolory pasują jak ulał. Objętość album nietypowa, bo jakoś 80 stron plus dodatki zamiast standardowych 48, ale to na plus bo fabuła, w sumie dosyć kamerlana, może się rozwijać w swoim nieśpiesznym tempie.
Ogólnie NSC i tym razem nie zawiodło, czekam na kolejne tomy trylogii.