Taki plus odejścia Ostrowskiego z Non Stop, że nie wiedzą, co wydawać, nie eksperymentują zbytnio, więc przyspieszyli cykle dotychczas wydawanych serii. I fajnie, bo z Nagle biorę świetne one-shoty, z Non Stopów kończę ulubione serie, i w ostatecznym rozrachunku jestem happy.