Koledzy @Skandalisto i @turucorp, obaj jesteście w porządku, obu Was cenię, indywidualnie potraficie pisać ciekawe rzeczy a te wasze niby superhero naparzanki słowne też lubię czytać, dodają forum życia.
Ale obaj czasem brzydko przeginacie i robi się wtedy niemiło i nudno.
Uwaga do kolegi Leyka była nieakceptowalna.
Kolega turucorp też nie jest święty i czasem dowala niewinnym forumowiczom.
@Skandalisto, skoro kolega @turucorp postanowił być miły i merytoryczny, to daj mu szansę, nie drażnij na siłę.
Pomówmy o konkretach, żeby zachować ten jakiś złoty balans funu do shitu.
Czemu pałasz tak zażartą nienawiścią i prowadzisz krucjatę przeciw nieszczęsnym patyczakom? ;-p
Zgaduję co by to tłumaczyło i w pełni usprawiedliwiało: kupiłeś komiks z rozpędu bez spojrzenia na plansze przykładowe i przeżyłeś przykre zaskoczenie, jak go otworzyłeś? :-)
Skoro taka forma graficzna sprawnie opowiada fabułę, to autor spisał się na 100%, jeśli na to stawiał i ma na to amatorów, ale zrozumiałe jest, że ktoś może preferować bardziej wrażenia estetyczne.
Myślę, że nikt pod względem poziomu grafiki nie będzie stawiał tego komiksu na równi z np. "Najemnikiem".
Uwaga o stagnacji w dziale polskim była boleśnie trafna.
Najżywszy jest tam Wydział 7, w którym udziela się @turucorp za co ma dużego plusa.
Wracając do Twojej Skandalisto kategorycznej, trochę skrótowej opinii, że Polacy nie potrafią rysować, (niech nikt już nie pyta o definicje), co dało początek tej długiej dyskusji...
Przyjmuję, że chodziło Co o to, że na rynku brakuje Ci polskich rysowników, którzy by mieli styl taki, jak ...
Myślę, że pożyteczne będzie, jeśli podasz przykłady swoich ulubionych autorów, których odpowiedniki byś z radością widział wśród naszych rodaków. :-)
Kolego @Jaszczu, recenzja którą zacytowałeś wzbudziła we mnie przekorną chęć przeczytania Barbarzyńców.
Sprawdziłem i mam! :-))
Nawet przypadkiem dwie sztuki.
Jeśli się zdarzy, że postanowisz uświetnić swoim udziałem imprezę komiksową w Kielcach, to Ci dam jeden w prezencie. :-)