Jeśli chodzi o środki wyrazu typowo komiksowe, to pełna zgoda. Komiks jednak operuje także obrazem i tutaj otwierają się dodatkowe możliwości.
Problem, Zwirku, polega na tym, że zarówno ty, jak i wielu innych czytelników komiksów, traktujecie rysunek i tekst w komiksie, jako byty odrębne. Dokonujecie jakiś absurdalnych analiz, wyciągając podręczniki z teorii sztuki, szukacie "poprawnej kreski", "złotego podziału", stygmatyzujecie (wybiórczo) użycie referencji czy rysunek z natury, symultanicznie wykluczając minimalizm czy rysunek natychmiastowy, jakbyście kompletnie nie rozumieli, że nie o to chodzi w komiksie.
To zadziwiające, że takie argumenty padają akurat tutaj, na forum komiksowym, na którym wszyscy (?) deklarują nie tylko znajomość medium, ale stały z nim kontakt.
Kadr, plansza, kompozycja kadrów i plansz, ciąg narracyjny, zależność tekstu i grafiki, to wszystko dla was jakby nie istniało. A może po prostu staracie się, żeby wykazać, że ma to znaczenie drugo-trzeciorzędne?
Nie wiem, nie pojmuję, w jaki sposób jesteście w stanie czytać komiksy, bez tych umiejętności.
Dlatego napisałem już na samym początku, dosyć uogólniające stwierdzenie, że Polacy nie potrafią czytać komiksów. A ty i kilka innych osób, bardzo staracie się, żeby to moje twierdzenie udowodnić.
