0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Jeżeli rzeczywiście dobrze im się Fistachy sprzedają, ciekawe dlaczego na bieżąco nie dodrukowali brakujących egzemplarzy? - zawsze to lepiej napędzałoby sprzedaż nowych albumów.
Cieszę się. Naprawdę. A jednocześnie martwię o portfel. Sam też nie kupowałem z racji niemożności skompletowania serii. Teraz tylko kupować, płacić i płakać... ze szczęścia.