Tytuł wątku powinien być zmodyfikowany" "Libertago: najgorsze polskie wydawnictwo XXI wieku."
Nie ma takiego aspektu z zakresu działalności wydawniczej, której by nie położyli: albumy (każdy z wtopami - choć fakt, najbardziej udał się Szninkiel), nierzetelność (kiedy dojdą kalendarze za spieprzoną Borgię?), PR (kasowanie cudzych postów i rodzime posty z błędami), blokowanie innych wydań (zapomnijcie o zbiorczych Thorgalach od Egmontu, dopóki ekskluzywnośc się puszy) i wisienka na torcie: stylistyka ich wypowiedzi - koślawo i topornie, z bardzo limitowanym zasobem słów - urzędniczy, sztywny żargon. Jakby Jaś z PGR-u chciał robić za Jana copywritera.
@freshmaker
Miałem poczucie, że gramatura tektury okładki nie jest dopasowana do formatu, a i tandetność - moim zdaniem - objawia/ła się słabym doborem papieru na nią. Za każdy razem, gdy miałem w rękach to wydanie, zastanawiałem się kiedy ta okładka pęknie, a ja zostawie slady poprzez samo jej dotykanie. Przy Szninklu tak nie miałem. A że przy ekskluzywnym wydaniu za parę stów i takim wykończeniu okładki na obwolutę przydykielował to już w ogóle - żart.