Mnie nie dotyka, że komuś się, to nie podoba. Bardziej by mnie dotykało to, że ktoś piszę, że mu się nie podoba Lucyfer, bo to słabo napisana postać, albo że Maus jest słabo narysowany, a tu się okazuje, że autor ma wysokie kompetencje w tej kwestii, a zarzut brzmi jakby autor rysował na kolanie. Nie chce nikogo zdania zmieniać, bardziej, aby był rzeczowy i przecież może być tak, że po tych uwagach dalej zostanie przy swoim - tego nie da się zmienić, ale uczciwiej patrzeć na warsztat scenarzysty, czy rysownika już można.