Autor Wątek: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły  (Przeczytany 35351 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xanar

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #165 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 13:53:48 »
Gniot to nieco zbyt mocne słowo. To po prostu przeciętniak, który z powodów agresywnej promocji i  jakichś obaw politycznych został uznany za coś bardzo ważnego i wybitny komiks. To tak jak jakaś pop gwiazda, która ma kogoś w wytwórni i nagrają zupełnie zwyczajny utwór, może i nawet przyzwoity ale są tony lepszych - wydawca jednak używa swoich wpływów i agresywnie łoży pieniądze na promocje żeby to się znalazło w top3 wakacyjnej listy przebojów.

A w pierwszym poście pisałem, moge skopiowac dla przypomnienia. Komiks broni się tematem i dlatego zdobył uznanie, sam scenariusz nie jest jakiś szczególnie dobry. Warstwa graficzna jest zwyczajnie słaba. Narodowości jako zwierzęta to pewnie był bardzo dobry pomysł kiedyś ale obecnie to nie jest nic nadzwyczajnego. Dodatkowo w serii cat shit one uważam, że zostały znacznie trafniej i mniej oczywisto dobrane pary zwierze-naród. A sam temat Zagłady jest przedstawiony znacznie lepiej, wierniej i bardziej poruszająco w dosłownie setkach książek i filmów.

To 79er napisał, że to gniot, ja tylko pytam dlaczego.

Gdzie ty widzisz tą agresywną promocje ? Pierwsza część powstała w 1986 a w takiej Polsce pierwszy raz to wydali 2001.

A sam temat Zagłady jest przedstawiony znacznie lepiej, wierniej i bardziej poruszająco w dosłownie setkach książek i filmów.
Dobrze, że nie w tysiącach

Na takim Amazonie w kategorii książki WWII jest na pierwszym a druga część na trzecim miejscu.

https://www.amazon.com/gp/bestsellers/books/9681302011/ref=zg_b_bs_9681302011_1

Jak na przereklamowany gniot, który źle się zestarzał, wydaje mi się, że całkiem nieźle, ale to pewnie przez tą nachalną promocję.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline sad_drone

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #166 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 13:54:41 »
@hobgoblin Zarzuty o wiernosci przedstawienia tematu zaglady w komiksie biograficzno/autobiograficzny sa dla mnie co najmniej zabawne. Czyli co insynuujesz, ze autor zmyslil przezycia swojego ojca ? Tak samo durne sa zarzuty do scenariusza, to jest prawdziwa historia i moze ci sie podobac albo nie, ale scenariusz napisala rzeczywistosc wiec ocenianie tego pod katem jakosci jest absurdalne xD.

Wisienka na torcie to doszukiwanie sie spisku w popularnosci komiksu ktory ci sie nie spodobal, ale to akurat czesta przypadlosc specowa.
« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Kwiecień 2022, 13:59:44 wysłana przez sad_drone »
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Offline Hobgoblin

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #167 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 14:07:41 »

Dobrze, że nie w tysiącach


Może  i w tysiącach.

Jesteście jakoś związani z autorem/wydawcą albo coś takiego? Nie rozumiem kompletnie czemu są tu jakieś agresywne "obrony" tego Mausa.

Dla mnie przykładowo Strażnicy to absolutne arcydzieło, coś w rodzaju Biblii komiksu. Ludzie jednak uważaja, że przereklamowane no to trudno po to jest ten wątek żeby wypisać co jest przereklamowane czyims zdaniem i podliczyc głosy. Maus ma tylko 3 na razie, Sandman już dużo więcej.


Offline xanar

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #168 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 14:20:54 »
Ja się próbuje dowiedzieć dlaczego to takie słabe, na razie tylko ty coś napisałeś na ten temat.

Agresywna to jest krytyka, że to gniot itp.

Ja to się dowiedziałem w tym temacie, że Strażnicy są aczytalni :), także nie mogą być arcydziełem a tym bardziej absolutnym.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Online parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #169 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 14:27:38 »
Jesteście jakoś związani z autorem/wydawcą albo coś takiego? Nie rozumiem kompletnie czemu są tu jakieś agresywne "obrony" tego Mausa.

Bo to ci piszesz to są bzdury poparte pseudoargumentacją.

Offline Corto Maltese

  • Wiadomości: 169
  • Polubień: 427
  • „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie"
    • Zobacz profil
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #170 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 14:53:49 »
Odpowiedzi na te pytania moga odpowiedziec czy Maus jest gniotem czy nie. Chyba, ze od tych wszystkich pytan wazniejsze sa swinie. Wtedy tak, straszny, przereklamowany gniot. A ludzie od Pulitzera "sie nieznajo". Albo "promujo swoich". Ech, szkoda gadac.

Czy "Maus" jest gniotem? Nie. Czy przeciętną pozycją? Moim zdaniem tak. Z polskiego punktu widzenia oczywiście motyw ze świniami trzeba ocenić negatywnie. Szczególnie, że historycznie krzywdzący. I o ile to historia ojca autora, to jednak przedstawiana oczyma syna i to on nadał jej takie, nie inne, ramy. Wiem, podobno nie chciał by tak było to odbierane ale mleko się rozlało, za decyzje ponosi się konsekwencje. Nawet nie zamierzone.
Skupiając się jednak na fabule, nie jest oryginalna bo być nie może, takich ludzi jak ojciec autora były tysiące, miliony. Reportaż komiksowy który podsunęło autorowi życie. Trochę jednorazowy strzał w dziesiątkę,  nie powtórzony później. Trzeba oddać, że Spiegelman nie boi się pokazać ojca jako rasisty i tego, że wojna jedynie wzmocniła negatywne cechy jakie miał wcześniej. Tylko w żadnym aspekcie tego dzieła, rysunków, fabuły, nie widzę materiału dającego podstawy do określania tego komiksu arcydziełem. Oczywiście, można się nie zgadzać, ja raczej z tych co za arcydzieło uznają Mona Lisę czy Przysięgę Horacjuszy niż dzieła Warhola.
A co do promowania "swoich" to oczywista oczywistość, zależnie od poglądów i/lub pochodzenia jedni są faworyzowani, inni nie. Tak było, jest i niestety będzie, jak świat światem. Dlatego osobiście nie przywiązuję zbyt dużej uwagi do nagród, czy Oscarów, czy Nobla czy Pulitzera czy jakichkolwiek innych.

Moja lista "przereklamowanych" tytułów? (samo określenie średnio pasuje bo nieścisłe i zawsze to będzie czysto subiektywna lista). Części komiksów nie pamiętam ponieważ do kolekcji kupuję pozycje, które na 99% mi podpasują, a inne czytam w bibliotekach.

1. Invincible - trochę więcej niż połowa serii, wrażenia bardzo pozytywne. Bawienie się konwencją superbohaterską, świadomość, że seria nie będzie wieczna więc można uśmiercać postacie itd. Końcówka zaś... Słabo. Nie chcę robić spoiler-ów ale za dużo deus ex machina i lukru. Dodatkowo, wątek aborcji. Bardzo poważny temat, który jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął. A to nie jest kwestia tego co na siebie włożyć danego dnia tylko literalnie, życia i śmierci. Można było więc nie poruszać tematu albo pociągnąć i pokazać jakąś dyskusję. Mogę pisać więcej by nie przedłużać jednak, z komiksu 5+, cała seria zjechała na 4-.

2. 100 Naboi - podobnie jak wyżej, fajny pomysł, tajemnice otaczające Trust i Agenta Gravesa aż po słabe zakończenie. Jakby twórcy nie umieli domknąć fajną klamrą tego co zaczęli i poszli nieco na łatwiznę.

3. Wonder Woman New 52 - i ogólnie większość New 52, w tym Batman. Wyjątek to Green Lanterns ponieważ w seriach z Latarnikami była kontynuacja tego co wcześniej, nie reset. Fajne czytadła, trochę inne spojrzenie na tą czy inną postać ale zero efektu "wow". Samo wprowadzenie Trybunału Sów w Batmanie czy zrobienie z Diany boginię wojny, to za mało.

4. Avengers Hickmana - do Tajnych Wojen czytałem i bez żalu opuściłem. Za bardzo rozwleczone na mnóstwo serii pobocznych, zeszytów stąd czy stamtąd, wymagających skakania między tomami. Napięcie zbyt długo budowane, w końcu opada i same Tajne Wojny były w porządku ale to "tylko" w porządku. Aktualnego superhero nie czytam w ogóle, na dzień dzisiejszy, jedynie uzupełniam klasykę. I to się pewnie nieprędko zmieni.

5. Gnat - nie wiem, może nie jestem grupą docelową. Bardziej z komiksów od lat 7 do 107 podchodzi mi Clifton i Iznogud, a Gnat... Nie zachwyca. Nawet ciężko określić czemu, sympatyczne stworki, świat fantasy jakie lubię lecz całość chyba zbyt sztampowo zrobiona.

"Głównym obiektem zainteresowania całego chrześcijaństwa jest człowiek stojący na rozdrożu. Natomiast rozległe, płytkie filozofie – wielkie syntezy bredni – zawsze traktują o epokach, ewolucji i ostatecznych rozwiązaniach." G.K. Chesterton

Login lichess/chess.com: CortoMaltesePL

Offline Takesh

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #171 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 14:58:03 »
Dodam od siebie trochę "agresywnej" obrony Mausa.

Dla mnie jest to jeden z najlepszych komiksów. Ścisła czołówka. Jest to też zapisek z rozmów z ojcem autora, jego przeżyć, bez szlifowania historii, żeby była bardziej atrakcyjna. Myślę, że ta szczerość, prostota i przejmująca historia urzekła tak wiele osób na świecie.
Sam autor jest bardzo szczery w swoim dziele. Są nawet opracowania naukowe wnikliwie opisujące polonofobię Spiegelmana

https://www.jewsandpolesdatabase.org/2019/11/04/maus-art-spiegelman-admits-his-polonophobia-spiegelman/

Uważam również, że do tej pozycji trzeba z jednej strony dorosnąć, nabyć pewną wrażliwość, ale też mieć chociaż ogólne pojęcie o temacie. I żeby było jasne. Wyjazd ze szkoły do Auschwitz jest dopiero w 8 klasie (tak było przynajmniej za moich czasów) nie bez powodu. Chociaż i tak spora część nastolatków nie dorosła do tego w tym wieku. Ja sam będąc tam po raz kolejny jako trzydziestoparoletni człowiek roniłem łzy jak bóbr.

Kiedyś mojej przyjaciółce dałem Mausa do przeczytania. Była właśnie po polonistyce i nigdy nie czytała żadnego komiksu w swoim życiu. Była przerażona tą historią, płakała, ale też śmiała się z niektórych sytuacji starszego Władka. Powiedziała, że nie pamięta, aby coś tak nią wstrząsnęło. A czytała sporo o samym Holokauście. Była zachwycona tą pozycją.

A co do spisku popularności, to coś w tym musi być. Przed wydaniem tego po raz pierwszy w Polsce przecież były strajki...

http://wrak.pl/index.php?strona=arch12

Nie twierdzę, że każdemu musi się podobać. Jest to wręcz nierealne. Ale z chęcią poznam czyjeś argumenty dlaczego. Ale trochę dłuższe niż np. że o tym temacie są tysiące dokładniej napisanych historii, lepszych, np. Cat Shit One. Bo może będzie z tego rzeczowa, ciekawa dyskusja. A nie przepychanki.

Edit
@Corto

Dzięki za opinię. Co do Polaków jako świń było to wielokrotnie tłumaczone. Niemieckie określenie "Polonische schweine" jest tego genezą. Dla mnie nie jest obraźliwe. Ale to moje własne zdanie.
« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:04:45 wysłana przez Takesh »

Offline Hobgoblin

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #172 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:03:08 »


Ja to się dowiedziałem w tym temacie, że Strażnicy są aczytalni :), także nie mogą być arcydziełem a tym bardziej absolutnym.

Mogą być i dla mnie są. O Przeminęło z wiatrem tez niektórzy napisza, że jest przereklamowane bo sie zestarzało albo niewystarczająco wzrusza się wobec niewolnictwa stosowanego przez Konfederatów itd.
W sumie byłby bardzo ciekawy temat o tym jakie najsłynniejsze filmy są przereklamowane jak ludzie by glosowali. Chodzi o to jak duży jest target na jakie rzeczy w obecnych czasach i jakie świete krowy "sa obalane" przez współczesnego odbiorce.

Jest dla mnie ciekawe przeczytać, że aż 3 osoby uważają Strazników za przereklamowanych. Ale odnośnie dopytywania co do powodów to jakoś zbytnio mnie nie interesują (w sensie więcej niż 2 zdania) bo wiem, że te osoby mają nieco inny gust niż ja.  Podobnie jak osoby, które nudnawy i słabo narysowany Maus uważają za komiks z czołówki.
« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:06:22 wysłana przez Hobgoblin »

Offline horror

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #173 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:03:40 »

Jesteście jakoś związani z autorem/wydawcą albo coś takiego? Nie rozumiem kompletnie czemu są tu jakieś agresywne "obrony" tego Mausa.


bo te opinie dotyczące Mausa są przereklamowane.

Offline sad_drone

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #174 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:10:25 »
@corto co do oryginalnosci mausa, zaznaczam ze nie jestem znawca literatury o holokauscie ale wydaje mi sie ze ten komiks zaprezentowal unikatowe podejscie laczac przezycia ojca z doswiadczeniami syna z ich pozniejszego zycia, ukazujac nie tylko dramatyczne historyczne wydarzenia ale takze ich dlugotrwale konsekwencje i miedzypokoleniowa traume ktorej doswiadczaja rowniez dzieci ocalonych z zaglady.
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Offline Kielo

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #175 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:20:49 »
Czy "Maus" jest gniotem? Nie. Czy przeciętną pozycją? Moim zdaniem tak.

Zeby nie bylo - ja nie uwazam Mausa za jakies wybitne dzielo. Moim zdaniem jest to komiks dobry, ciekawy i na pewno wazny. Ale kiedy czytam "opinie", ze jest gniotem "bo swinie", to delikatny facepalm sie wlacza...

@corto co do oryginalnosci mausa, zaznaczam ze nie jestem znawca literatury o holokauscie ale wydaje mi sie ze ten komiks zaprezentowal unikatowe podejscie laczac przezycia ojca z doswiadczeniami syna z ich pozniejszego zycia, ukazujac nie tylko dramatyczne historyczne wydarzenia ale takze ich dlugotrwale konsekwencje i miedzypokoleniowa traume ktorej doswiadczaja rowniez dzieci ocalonych z zaglady.

Polecam "Leting it Go" Miriam Katin (autorka wydanego u nas komiksu "Skazane na siebie").

Offline Corto Maltese

  • Wiadomości: 169
  • Polubień: 427
  • „Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie"
    • Zobacz profil
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #176 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:36:22 »
@corto co do oryginalnosci mausa, zaznaczam ze nie jestem znawca literatury o holokauscie ale wydaje mi sie ze ten komiks zaprezentowal unikatowe podejscie laczac przezycia ojca z doswiadczeniami syna z ich pozniejszego zycia, ukazujac nie tylko dramatyczne historyczne wydarzenia ale takze ich dlugotrwale konsekwencje i miedzypokoleniowa traume ktorej doswiadczaja rowniez dzieci ocalonych z zaglady.

By nie offtopicu robić zbytnio, wspomnę o jednym przykładzie polskim i jednym zagranicznym. Polski to "Pięć lat Kacetu" Stanisława Grzesiuka. Konsekwencje obozu to m.in. gruźlica na którą w ostateczności umarł oraz wybitna niechęć do słuchania choćby słowa po niemiecku. Mimo, że w obozie nauczył się ze słuchania całkiem dobrze. Pół przykładu to autor (zapomniałem nazwiska niestety), jednej z lektur dot. holokaustu, który ostatecznie bodajże w latach 70 popełnił samobójstwo.
Zagraniczny - nie holokaust ale lodowe piekło komunistycznych łagrów Syberii czyli "Opowieści Kołymskie" Warłama Szałamowa. Autor pod koniec życia cierpiał na problemy psychiczne, nigdy w pełni nie wrócił do bycia normalnym człowiekiem (jak wielu byłych więźniów obozów koncentracyjnych) i pod koniec chomikował chleb w łóżku, sypiał w szaliku i  kopiował zachowania obozowe. Paranoi potrzebnej by przeżyć choćby dzień dłużej.
"Głównym obiektem zainteresowania całego chrześcijaństwa jest człowiek stojący na rozdrożu. Natomiast rozległe, płytkie filozofie – wielkie syntezy bredni – zawsze traktują o epokach, ewolucji i ostatecznych rozwiązaniach." G.K. Chesterton

Login lichess/chess.com: CortoMaltesePL

Offline sad_drone

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #177 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 15:45:57 »
@corto Nieprecyzyjnie sie troche wyrazilem, oryginalnosc widze w tym komiksie glownie w perspektywie syna i wplywie doswiadczen ojca na jego zycie (ta trauma miedzypokoleniowa), niekoniecznie w opisie pozniejszych przezyc ojca. W tym sensie maus jest unikatowy, ze przedstawia spojrzenie osoby bliskiej na ktora dramat wplynal ale nie doswiadczyla go ona bezposrednio, a twoje przyklady to chyba autobiografie ?
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Online parsom

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #178 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 16:58:29 »
Sam autor jest bardzo szczery w swoim dziele. Są nawet opracowania naukowe wnikliwie opisujące polonofobię Spiegelmana

https://www.jewsandpolesdatabase.org/2019/11/04/maus-art-spiegelman-admits-his-polonophobia-spiegelman/

Bez przesady, żadnej wnikliwości w tym nie ma. To raczej wyrazy oburzenia Polonusa, że Maus nie jest o tym, że Polacy cierpieli, ratowali i w ogóle.

Offline Takesh

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #179 dnia: Śr, 13 Kwiecień 2022, 19:17:59 »
@Parsom
Link jest tylko przykładowy. Swego czasu dostępna była w necie (może dalej jest, na szybko nie znalazłem) dość długa rozprawa, całkiem merytoryczna, przygotowana na jednym z uniwersytetów. Całkiem ciekawa rzecz. Kilkanaście stron chyba, długie, ale ciekawe.
Nie znaczy to, że Art coś pisał z rozmysłem, aby oczernić Polaków. Poprostu jest to szczera relacja. Każdy sam sobie ocenia. Ja jako Polak nie poczułem się urażony. Dalej uważam tą pozycję za ważną, ciekawą, warta zapoznania.