Łooojeeezu, już się zrobił zlot leśnych dziadków... Macie świadomość, że wydawcy NAGLE trochę jednak w komiksach siedzą, jako twórcy i nie tylko, wiedzą, co się może sprzedać i raczej nie publikują miernot, niczym Amber czy Scream?
I wiecie też, że osoba znana nie musi od razu być celebrytką z telewizji śniadaniowej czy "gwiazdy zostają na lodzie", ale po prostu może być publicystką, polemistką, dostarczycielką dobrego kontentu?
I wiecie też, że fakt, że jej książka nie towarzyszy jeszcze "opasłym tomiszczom na półeczkach" nie znaczy, że wydawcy z Nagle jej nie przeczytali i nie zwęszyli w niej komercyjnego i jakościowego potencjału?
Część użytkowników żyje w XXI wieku, ale część ciągle piszczy "ale jak to gościni? w Thorgalu tak nie było"!