Nikt tu niczego nie deprecjonuje, po prostu nikt nie zna pani (przypominam, że ze środowiska fantastyki raczej mocno popularnej tutaj), która nigdy nie napisała żadnej książki a teraz ją będą przerabiać na grę planszową. Zresztą całość to takie marketingowe ple, ple, ple, oparte o jakieś instagramowo-tik-tokowe zasięgi, które w przypadku naszej pop-kultury mocno kojarzą się z pojęciami typu "bot" albo "kupiony like". Od początku wspierają polską twórczość tyle, że nie wydali żadnego komiksu polskiego. Przepraszam, mamy zapowiedź jednego jeszcze nieukończonego na ten rok, który wygląda jak coś po co niewielu będzie chciało sięgnąć. No i oczywiście zapowiedź przerobienia nie istniejącej jeszcze powieści znanej-nieznanej legendystki, który póki co jest w fazie koncepcyjnej. Oby tylko nie wybrali na twórców jakichś "legend polskiego podziemia" i nie wyszedł kolejny legendarny (s)hit.