Pierwsze słyszę, ale ja nie o tym.
Taki mam głupi, może nawet nieco szalony pomysł, żeby najpierw poczekać i zobaczyć, czy powieść, którą pani pisze będzie... bo ja wiem... chociażby zjadliwa?
To taki tam detal zanim zrobimy z tego film, serial, grę, komiks, planszówkę i lekturę szkolną.