Lubię prace Larsena. Dla nich jestem w stanie poświęcić swoje zdrowie.
Pytanie z innej beczki. Nie jest to może typowe superhero, ale z zielonym mi do twarzy

Stąd takie małe pytanie, jak zapatrujecie się na fajne przygody z Żółwiami Ninja? Wydawane jednak nie w cienkich zbiorkach i raczej zamknięte, ciekawe historie? Byliby chętni na taki materiał? Odnoszę wrażenie, że Żółwie nie miały szczęścia na rynku, najpierw wydanie Fanty, później rozwleczona seria Amberu. Czy jest jeszcze miejsce na półkach na trochę cowabungi czy nie
