Na twoim miejscu nabiłbym jeszcze kilka postów na zaś z informacją, że w Polsce wydaje się drogo komiksy, bo zgłosiłem jakieś dziesięć twoich postów do moderacji za pisanie nieprawdy, obrażanie członków redakcji, wyzywanie od jeleni i jeszcze kilka rzeczy, więc możliwe, że jeśli moderacja uzna, że zachowujesz się jak Bazyl, to podzielisz jego los.
Wielka szkoda, że z taką werwą nie zgłaszasz kolejnych spartaczonych komiksów Mucha Comics na tym forum, przed tym zanim ludzie tego nie kupią.
"Bzzzz...bzzzz, nie mamy pańskiego płaszcza...". W kółko w takich tematach na zmianę Mucha, Scream, Egmont. Tego ostatniego można jeszcze tłumaczyć, że ma taniej niż inni i wydaje tego całą masę, pozostałej dwójki wytłumaczyć chyba nie da rady. No dziwnym trafem nikt się do jakiegoś Timofa, Lost in Time czy nawet masowego Non Stop Comics nie przywala, czyli chyba jednak da radę. Nie wiem, czy tam ktoś przytomny pracuje, może i nie zauważyliście, że żarty się już skończyły. To nie są jakieś komiksy z Carrefoura za 20 złotych, które co śmieszniejsze i tak wychodzi na to, że są lepiej przygotowane. Fajno, że niektórzy mają wyrozumiałych szefów co to nie widzą problemu jak za każdym razem wychodzi jakaś lipa, fajnie że niektórzy mają tak czułe serduszka, że pochylą się nad biednym wydawcą co to w zależności od potrzeb, albo jest niemalże podziemną manufakturą, albo "dwa kontynenty, cztery państwa i terminy, terminy, terminy". Trudno stało się, ktoś tam, coś tam posypał głowę popiołem, zamknijmy temat, nie ma sensu pisać dwunastu postów na ten sam temat, cicho sza "Tylko nie mów nikomu". No, ale bezrozumna tłuszcza z widłami i pochodniami krwi przecież żąda, do rozsądku nie przemówisz. No właśnie nie, to nie jest pierwsza wpadka Mucha Comics, nie jest ona nawet piąta. Pieniędzy za swoje wytwory to ten wydawca woła jak za produkt pierwszej jakości, natomiast wkładu pracy w dopracowanie produktu z jego strony to ja za bardzo nie widzę. Nie wiem, może ich pracownicy się starają, ale po prostu talentu nie mają do tego? No to zawsze można zająć się pracą społeczną...i zacząć choćby sadzić...znaczy, marchew. To, że ktoś nie szanuje swojego portfela i nie widzi, albo raczej udaje że widzi tak pro forma problemu to już jego wola. A argument, nie wydadzą tego oni, to nie wiadomo czy wogóle ktoś wyda, to kompletna załamka.