Autor Wątek: Mucha Comics  (Przeczytany 1497065 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5025 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 09:22:17 »
Motyl, zdradzisz nam chociaż zarys tego pomysłu?

Już zdradziłem, że mam taki pomysł, więcej jednak w przyszłym roku.

Offline MLeSkr

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5026 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 10:29:27 »
A co z kontynuacją "Astonishing X-Men"? Kiedyś była mowa, że są plany na tom czwarty ale temat się urwał.

Offline licinus

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5027 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 10:50:33 »
A co z kontynuacją "Astonishing X-Men"? Kiedyś była mowa, że są plany na tom czwarty ale temat się urwał.
Po lekturze trzeciego tomu, nie tęsknie za kolejnym tomem. Nie trzymają poziomu Whedona.

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5028 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 10:51:03 »
Dalsze historie są słabsze, a przy obecnych cenach nie wiem, jakby wyglądał odbiór tego tytułu. Wszystkie tomy ASX są wciąż dostępne, nie słyszałem też, aby któryś za chwilę miał się wyprzedać. Jest jakaś baza fanów mutantów w Polsce, ale to nie jest ten poziom popularności co Batman, Deadpool czy Spider-Man. Do tego mutanci przez lata byli nieobecni na rynku, tych serii jest multum, więc też zrozumiałe, że czytelnicy sięgali po oryginały. Trudno mi coś więcej o tym tytule powiedzieć, bo też nie słyszę, aby się przewijał w rozmowach o planach. 

Offline licinus

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5029 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 12:18:14 »
W topce sprzedażowej Age of Apocalypse jest na drugim miejscu, to chyba źle się nie sprzedają :)

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5030 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 13:52:25 »
Jasne, ale na sprzedaż składa się kilka czynników. Jak mnie za rok spytasz, jak sobie dalej radzie AoA 4, to ci odpowiem, że dodaj sobie do wyniku z 2022 r. 50 czy 100 egzemplarzy. Tak będzie wyglądała dynamika sprzedaży. Oczywiście, za pięć czy więcej lat tytuł się wyprzeda (oby). Bo pojawią się nowe czynniki, że będzie tani względem nowości z 2028 roku, że pensje ludzi pójdą w górę i cena staroci sprzed pięciu lat będzie atrakcyjniejsza i wiele podobnych. Nie można brać pod uwagę tylko takich czynników, że cena okładkowa to zakup licencji, koszty osobowe i drukarnia. Przez lata te komiksy gdzieś leżą, więc magazyn kosztuje, od ceny okładkowej idzie odpowiedni procent do licencjodawcy. Idzie od razu, a nie po pięciu latach sprzedaży i wyłącznie od sprzedanych egzemplarzy. Od niesprzedanych nawet jeśli miałyby pójść na żyletki, też idzie. Astonishing X-Men tom pierwszy za moment dobije do pięciu lat leżakowania. Hurra, mały jubileusz, ale się nie wyprzedał :) Uwielbiam telenowelę pod tytułem X-Men. Jakoś ten tytuł jeszcze z czasów Semica tak do mnie przylgnął, że szukałem później kontynuacji. Jednak jako komplecista nie zdzierżyłem pewnych historii jak właśnie dalsze zeszyty Astonishinga czy potwora, którego wypuścił Chuck Austen, jego staż w X-Men vol. 2 i UXM należałoby wyrzucić do śmieci. Był taki moment, że zbierałem obie flagowe serie na bieżąco, po zmianach, które w nich zaszły od numerów X-Men 114 i Uncanny X-Men 394. Morrison wszedł na gładko, po nim była padaka, a UXM tylko pierwsze zeszyty były ok, później to niestrawna papka w dodatku z koślawomangowymi rysunkami od taki tuzów jak Kia Asamiya czy Takeshi Miyazawa. Gdybym za czymś optować przy wydawaniu mutantów, pomijając rzecz jasna nowości i żółtą kolekcję Egmontu, to warto przybliżać te historie, które są w miarę zamknięte, nawet starsze, z wirtuozami kreski i plamy. Czyli takimi rysownikami jak Cockrum, Art Adams, Byrne, Romita, Smith - a nawet dwóch Smithów :) Jak przeglądam starsze tytuły, to tam jest na czym oko zawiesić, dbałość o detale, drugi plan. A teraz to tylko wszystko komputer, tablet itd. Wolę dziesięć razy przeczytać stare przygody z czasem infantylnymi dialogami i ścianami tekstu niż to, co obecnie Marvel z siebie wypluwa. Te obyczajowe wstawki, o które dbał Claremont czy później jego kontynuatorzy, to była esencja tych przygód, a nie tylko mordobicie i mordobicie, kolejny wielki i oczywiście przełomowy event. Pytanie dla kogo przełomowy. Chyba tylko księgowych Marvela.

Offline laf

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5031 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:03:18 »
Wolę dziesięć razy przeczytać stare przygody z czasem infantylnymi dialogami i ścianami tekstu niż to, co obecnie Marvel z siebie wypluwa. Te obyczajowe wstawki, o które dbał Claremont czy później jego kontynuatorzy, to była esencja tych przygód, a nie tylko mordobicie
Czy to zapowiedź Epiców począwszy od Drugiej Genezy? :o Już kilka razy pisałem, że to byłby samograj  :D. Na serio, rozważcie to ;D

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5032 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:14:20 »
Epic Collection to domena Egmontu. Niech się wykazują na tym polu. A o runie Claremonta kiedyś pisałem w czym jest problem. Większe wydarzenia wyjdą w Punktach zwrotnych, więc trudno tu brać się za pozostały materiał lub dublować już wydany. To nie ma sensu.

Offline laf

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5033 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:21:29 »
Marvel Now i Now 2.0 to niby też domena Egmontu, a jednak Jessikę Jones wydaliście  :P. Nie przekonasz mnie, ma to wielki sens i ch....  ;)

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5034 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:23:15 »
Pewnie ta propozycja już padła, ale może X-Factor Petera Davida? Jest tego trochę, ale nie dużo, ma swoje grono wielbicieli, uznanie krytyków.

Ja bym brał.

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5035 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:26:53 »
Nie muszę cię przekonywać, tutaj po prostu działają zasady rynku. Jak piszesz zapytanie do Panini o tytuł to dostaniesz odpowiedź, czy możesz wydać, czy nie. Zawsze pytają największego gracza, czy nie jest zainteresowany i ewentualnie po jego odpowiedzi masz zielone światło. To potencjalna pierwsza przeszkoda. Druga jest czasem taka (przy jednym tytule tak było), że warunki były trudne do zaakceptowania. Więc albo ryzykujesz i popłyniesz, albo nie ryzykujesz. Marvel ma wygórowane wymagania, ceni się po prostu.

Pewnie ta propozycja już padła, ale może X-Factor Petera Davida? Jest tego trochę, ale nie dużo, ma swoje grono wielbicieli, uznanie krytyków.

Ja bym brał.

Ja już mam :) Wprowadzenie do serii jest w sto którymś tomie czerwonej kolekcji, więc byłoby jak znalazł. Ale tego jest za dużo, plus są zeszyty łączące się z eventami. Nawet wydając po dwa tomy zbiorczo, to wyjdzie dziesięć tomów. W oryginale było chyba 21. Zakładając dwa tomy rocznie to daje pięć lat. No i prawo serii, po drodze odpadają czytelnicy, bo im nie podejdzie, znudzą się. Myślę, że gdybyśmy mieli sytuację na rynku drukarskim z końca 2019 r. można byłoby rozważyć, obecnie trudny orzech do zgryzienia. 
« Ostatnia zmiana: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:32:06 wysłana przez Motyl »

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5036 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:42:50 »
Ale przecież seria miała kilka żyć. Można to podzielić logicznie i przerwać w naturalnym momencie.

Mi osobiście najbardziej weszła historia z małolatą i jej mocami. Wersja dorosła też spoko, ale wcześniejsza wygrywa  ;D

Offline Motyl

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5037 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:47:23 »
Czytając komentarze czytelników, to przerywanie serii to nie jest to, co lubią. Już jedna przerwana w naturalnym momencie była i nie spodobał się ten fakt odbiorcom.

Offline eyesore

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5038 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 14:56:00 »
Czytając komentarze czytelników, to przerywanie serii to nie jest to, co lubią. Już jedna przerwana w naturalnym momencie była i nie spodobał się ten fakt odbiorcom.
Nie do końca się zgodzę, np. uważam że Astonishing X-men Muszka przerwała w odpowiednim momencie. Jasne, będzie kilka osób które chciał by kontynuację ale po przeczytaniu kolejnych tomów pewnie by rezygnowali.

Offline Takesh

Odp: Mucha Comics
« Odpowiedź #5039 dnia: Wt, 24 Styczeń 2023, 15:09:41 »
Dlatego można ogłosić, że wydacie taką oto historię. Tylko to. Jeśli sprzedaż będzie zadowalająca,  to wydacie kolejną na tej samej zasadzie.

Każdy będzie wiedział, że mieć będzie kompletną historię. Nawet jeśli nie będzie wydana całość serii/runu czy czego tam by to dotyczyło.

Z amerykańskim sh jest niestety tak, że całej serii ciągnącej się kilkadziesiąt lat raczej nie zobaczymy. Ale konkretne wycinki tak. W X-Factor można zastosować to myślenie.

Gra w otwarte karty. Wilk syty i owca cała.