Mam, czytałem, też lubię. Tyle że tu będzie inna zdarta płyta, że rysunki ohydne. A, czekaj, tu będzie combo, że rysunki ohydne i drogo. Pierwszą część robi Larroca, lubię go, ale lepsze wrażenie wywarł na mnie, gdy pracował przy UXM, a może to kwestia papieru, zmiany techniki lub inkera, jego część i tak jest niezła. Niestety, później wchodzi Kordey, który w przeciwieństwie do NXM prezentuje się tu lepiej. Nie pamiętam, kto go tam tuszował, Hanna chyba? Ale wciąż będzie to poziom nie dla polskiego odbiorcy. Oczytałem się komentarzy do ohydnych rysunków w Wolverine Rucki, więc chyba mi starczy.
O, właśnie to co napisał sum41, pominięty tusz i wygląda to dziwnie.