Chciałbym doprecyzować kwestię "niezależności" fabularnej pajęczych serii z przełomu lat 80. i 90. (Amazing, Spectacular, Web i Spider-Man). Przez bardzo długi czas poza pewnymi wyjątkami (jak np. Spirits of Vengeance, Acts of Vengeance, albo wspomniane Ostatnie Łowy Kravena) posiadały one zupełnie niezależne linie fabularne.
Dzielenie historii między serie na modłę DC (gdzie praktykowano to dużo wcześniej) pojawiło się gdzieś w okolicach niesławnego Maximum Carnage. Pewnie dlatego, że w innym przypadku musieliby ciągnąć ten szajs na łamach Amazinga przez kilka lat.
Osobiście bardzo nie lubiłem tego zabiegu. Nie ma nic gorszego niż jedną historia posiadająca 4 scenarzystów i 4 rysowników.